3. PKO Bieg Charytatywny. Warszawiacy przebiegli 2389 okrążeń

red.
3. PKO Bieg Charytatywny. Warszawiacy przebiegli 2389 okrążeń fot. Szymon Starnawski
Aż 2389 okrążeń na lekkoatletycznej bieżni pokonali uczestnicy 3. PKO Biegu Charytatywnego w Warszawie. Zwycięzcami zostali zawodnicy grupy Eko Biegi, ale jak sami podkreślali, to nie wygrana, a pomoc potrzebującym była najważniejsza.

Cel PKO Biegu Charytatywnego jest prosty - pięcioosobowe drużyny w sztafetach przez godzinę starają się pokonać jak największą liczbę okrążeń (dystans 400 metrów). Każde okrążenie przebiegnięte przez zawodnika Fundacja PKO Banku Polskiego przelicza na obiady dla dzieci. Tegoroczna, trzecia już odsłona PKO Biegu Charytatywnego przyciągnęła tysiące osób na stadiony w całej Polsce. W sobotę 16 września równo o godzinie 11 w dwunastu miastach rozpoczął się bieg.

Zobacz też: 3. PKO Bieg Charytatywny. Biegłeś? Szukaj się na naszych fotografiach! [ZDJĘCIA]

- Przekazujemy środki na rzecz dożywiania dzieci, dzieci potrzebujących, dzieci z najbiedniejszych rodzin. Można oczywiście wrzucić złotówkę do puszki i to też jest wymierna pomoc, ale fajnie jest pobiec, włożyć trochę wysiłku i mieć przeświadczenie, że w taki sposób pomagamy - mówiła Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego. Uczestnicy warszawskiej edycji 3. PKO Biegu Charytatywnego pomagali polskim dzieciom ze szkół na Łotwie. Na starcie pojawiła się drużyna złożona właśnie z dzieci z Łotwy.

Zanim rozpoczął się bieg główny, na starcie zameldowali się najmłodsi uczestnicy. Dzieci w trzech kategoriach biegowych wystartowały w PKO Biegu Charytatywnym Młodych.

- Bieg dzieci sprawił, że jeszcze zanim na bieżni pojawili się dorośli, atmosfera już była gorąca. Zarówno najmłodsi, jak również ich rodzice bardzo emocjonowali się biegiem, ale nie była to niezdrowa rywalizacja. Mam wrażenie, że wszyscy doskonale wiedzieli, że prawdziwym celem biegu nie jest zwycięstwo, a pomoc potrzebującym - powiedział Paweł Januszewski, ambasador 3. PKO Biegu Charytatywnego. Były mistrz Europy w biegu na dystansie 400 metrów przez płotki wcielił się w rolę spikera i udzielał cennych rad zawodnikom.

- Muszę przyznać, że paru młodych biegaczy radziło sobie naprawdę nieźle. Czasy są oczywiście rzeczą względną, natomiast zauważyłem wiele bardzo ładnie biegających dzieciaków pod względem technicznym. Robiło to wrażenie. Widać, że albo są bardzo utalentowani, albo mocno pracowali przed występem - mówił Januszewski.

Po zmaganiach dzieci przyszła pora na kilkunastominutową rozgrzewkę, w której udział wzięły wszystkie grupy startujące w biegu głównym. Organizatorzy apelowali o dokładne rozgrzanie się, by nie pojawiły się urazy i faktycznie udało ich się uniknąć.

Równo o godzinie 11 wystartowała pierwsza sztafeta, a Paweł Januszewski na gorąco podawał wyniki z pozostałych jedenastu stadionów.

- Wszyscy chcą przeskoczyć Warszawę. Wiem, że w innych miastach biegacze wzajemnie się motywują, żeby osiągnąć lepszy wynik, niż biegacze w stolicy. Ale to jest bardzo dobra rywalizacja, bo przecież im więcej pokonanych okrążeń, tym większa pomoc dla potrzebujących dzieci - wyjaśniała Małgorzata Głębicka.

Po około 40. minutach rywalizacji zawodnicy wyraźnie... Zwiększyli tempo. Wszyscy mieli świadomość, że do końca pozostało już niewiele czasu i trzeba wykrzesać z siebie ostatnie rezerwy sił. Ostatecznie 67 sztafet liczących w sumie 335 biegaczy przebiegło w Warszawie aż 2389 okrążeń, co okazało się... siódmym wynikiem wśród wszystkich dwunastu miast. Najlepiej poradzili sobie zawodnicy biegnący w Bydgoszczy (2687 okrążeń), Rzeszowie (2576) i Katowicach (2558).

- Byłem przez cały czas w kontakcie z kolegami prowadzącymi biegi w pozostałych miastach i wszyscy mówili, że rywalizacja z Warszawą dodatkowo wszystkich nakręcała. Ostatecznie stolicę przeskoczyło sześć innych lokalizacji, ale siódme miejsce jest naprawdę niezłe. Tu nie było widać takich zdecydowanych ścigaczy. Najważniejszy był sam cel, czyli pomoc - powiedział po zakończeniu biegu Paweł Januszewski.

Najlepszy wynik osiągnęła grupa Eko Biegi, która przebiegła łącznie 48 okrążeń.

- Udało nam się wygrać, poprawić wynik z poprzedniego roku, ale dla nas nie było najważniejsze zwycięstwo. Liczy się udział, zabawa i charytatywny cel - mówił tuż po ostatnim okrążeniu Sylwester Kuśmierz, trener i jeden z członków grupy Eko Biegi.

- Takie biegi są bardzo potrzebne i dobrze, że jest ich coraz więcej. Najważniejsze jest to, że poprzez swoją pasję możemy przyczynić się do pomocy innym. To jest świetna sprawa - dodał.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kami

Warszawa biega, i to jak! Brawo dla uczestników, brawo dla pko za taką imprezę i do zobaczenia za rok!

Dodaj ogłoszenie