Bale Sylwestrowe w dawnej Warszawie. Wystawne przyjęcia, kawior i... zabawa na dworcu

Redakcja
Bale Sylwestrowe w dawnej Warszawie. Wystawne przyjęcia, kawior i... zabawa na dworcu Narodowe Archiwum Cyfrowe
Ostatni dzień roku, najdłuższa noc czy niezapomniana impreza. Sylwester, czyli 31 grudnia, obchodzono w Warszawie niezwykle hucznie. Były wielkie bale z udziałem najwyższych urzędników, ale także zabawy na... dworcu.

Bohema międzywojennej Warszawy bawiła się a najlepszych nocnych klubach, restauracjach i hotelach ówczesnej stolicy. Na stołach nie mogło zabraknąć kawioru, a francuski szampan lał się litrami. Do tego przygrywały słynne rosyjskie orkiestry, a piękne panie paradowały w kusych sukienkach. Nic dziwnego, spoko w gronie przyjaciół spotykali się tam oficerowie wojska, kluczowi posłowie czy gwiazdy kina.

Prym, wśród restauracji tamtych lat, wiodła oczywiście Adria. Lokal stworzony z niezwykłym rozmachem posiadał m. in. obrotowy parkiet. Zapraszano tam słynne orkiestry, a po drugiej stronie siedzieli nie mniej słynni – Eugeniusz Bodo (amant filmowy), mjr Edward Czuruk (zastępca komendanta miasta) czy Stanisław Car (marszałek sejmu). Takie towarzystwo pojawiało się na kolejnych Sylwestrach organizowanych w latach 30. W ostatni dzień roku 1938, gdy „w powietrzu wisiała wojna” elita Warszawy bawiła się w najlepsze. Szczególnie wysocy rangą wojskowi spodziewali się, że może to być ich ostatnia zabawa w takim gronie. Mieli rację, Adria zniszczona w trakcie wojny nigdy nie odzyskała dawnej świetności.

Nie tylko Adria stała się symbolem wystawnej życia warszawskiej burżuazji. Wielkie bale odbywały się w hotelu Bristol, „Cafe Clubie” czy kabarecie literackim „Femina”. Tradycyjne przyjęcie organizowali także wojskowi w „Domu Żołnierza” czy „Oficerskim Yacht-Klubie” oraz największa na święcie organizacja dobroczynna Związek Młodzieży Chrześcijańskiej „YMCA.” Wszystkie te imprezy zakończyły się wraz ze strzałami na Westerplatte, 1 września 1939 roku. Po wojnie zabawy ustały, a Warszawa pogrążona była w żałobie.

Dla władzy i dla ludu

Po wojnie Sylwester, jak każde inne duże wydarzenie został zawłaszczony przez władze PRL. Słynne stały się bale na Politechnice Warszawskiej, gdzie „zwyczajni ludzie”, „przodownicy pracy” mogli wirować na parkiecie wraz z funkcjonariuszami partyjnymi. Józef Cyrankiewicz, wieloletni premier, czule obejmował aktywistkę ze Związku Młodzieży Polskiej, a podczas innych obchodów jeden z liderów PZPR Edward Ochab tańczył z młodą traktorzystka. W tle brzmiała muzyka ludowa, a na stołach tradycyjnie – wódka, choć nie brakowało też importowanych win czy szampana.

Wielkie bale odbywały się także w Pałacu Kultury i Nauki. Swoją imprezę organizował również Naczelny Komitet Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Jedna z najdziwniejszych imprez odbyła się jedna na dworcu kolejowym.

W 1963 roku otwarto pierwszy podziemny dworzec w Polsce – Warszawa Śródmieście. Poza huczną inauguracją, zaplanowaną na koniec września, władza postanowiła zrobić przyjęcie dla ludu. Wielki miejski Sylwester przygotowano na peronach stacji Warszawa Śródmieście. Impreza w rytmie twista trwała do białego rana i została uwieczniona przez operatorów Polskiej Kroniki Filmowej. Na to niezwykłe wydarzenie wybrały się tłumy mieszkańców Warszawy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie