Bilbordy, Warszawa: Kontrowersyjne, oryginalne, kreatywne, bezczelne [TOP 7]

Redakcja
Tu przedmiotem kontrowersji nie była bezpośrednio treść, a forma. Wysoki na kilkanaście metrów stelaż, który otaczał budynek przy Dolinie Służewieckiej, tuż obok zabytkowego kościoła Świętej Katarzyny, w końcu zniknął. Władze dzielnicy od lat bezskutecznie próbowały zmusić właściciela do usunięcia banerów. I całe szczęście, bo o reklamie zaczęto mówić, iż "zjada" ona dom , którym się znajduje.
Tu przedmiotem kontrowersji nie była bezpośrednio treść, a forma. Wysoki na kilkanaście metrów stelaż, który otaczał budynek przy Dolinie Służewieckiej, tuż obok zabytkowego kościoła Świętej Katarzyny, w końcu zniknął. Władze dzielnicy od lat bezskutecznie próbowały zmusić właściciela do usunięcia banerów. I całe szczęście, bo o reklamie zaczęto mówić, iż "zjada" ona dom , którym się znajduje. Szymon Starnawski
Nie ważne, czy były estetyczne. Nie ważne, czy postawiono je legalnie czy bez niczyjej wiedzy i zgody. Ważne, że przez wiele dni, a czasem tygodni rozmawiała o nich cała Warszawa. Nie zawsze musiały być ogromne, choć rozmiar z pewnością ułatwiał im zaistnienie. Niektóre z nich były bardzo oryginalne, inne bazowały głównie na kontrowersji. Sprawdź, ile z tych reklam pamiętacie do dziś.

Reklamy wielkoformatowe zasłaniające kamienice i zabytkowe budynki są od lat zmorą Warszawy. Krzykliwe billboardy nie raz prowokowały już ożywioną dyskusję publiczną, na temat tego, co wolno w przestrzeni miejskiej robić reklamodawcy. Nie zawsze jednak billboardy, murale, czy instalacje reklamowe mają po prostu szokować. Często przyciągają swoją kreatywnością. W świecie reklamy, w którym widzieliśmy już niemal wszystko, coraz trudniej jest o oryginale pomysły. Tym bardziej więc warto zobaczyć nasze TOP 7 reklam, o których mówiła cała stolica.

Tu przedmiotem kontrowersji nie była bezpośrednio treść, a forma. Wysoki na kilkanaście metrów stelaż, który otaczał budynek przy Dolinie Służewieckiej, tuż obok zabytkowego kościoła Świętej Katarzyny, w końcu zniknął. Władze dzielnicy od lat bezskutecznie próbowały zmusić właściciela do usunięcia banerów. I całe szczęście, bo o reklamie zaczęto mówić, iż "zjada" ona dom , którym się znajduje.

Bilbordy, Warszawa: Kontrowersyjne, oryginalne, kreatywne, b...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie