BMW potrąciło 18-latka. Chłopak od ponad tygodnia jest w stanie ciężkim. Sprawę bada prokuratura

Michał Skorupka
Michał Skorupka
Wypadek na Ursynowie. BMW potrąciło 18-latka. Sprawę bada prokuratura
Wypadek na Ursynowie. BMW potrąciło 18-latka. Sprawę bada prokuratura Flickr
Udostępnij:
Na początku ubiegłego tygodnia na warszawskim Ursynowie doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Kierowca BMW wpadł w poślizg i wjechał w przystanek autobusowy na ul. Gandhi. Poważnie ranny został wówczas 18-letni Igor, który do dziś w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Kilka dni temu ojciec chłopaka zamieścił na Facebooku wpis, w którym wyliczał błędy policji w związku z wypadkiem. Mundurowi zapewniają jednak, że dopełnili wszelkich czynności. Sprawę kierowcy bada obecnie prokuratura.

W poniedziałek 8 listopada 2021 roku na Ursynowie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Kierowca poruszający się samochodem marki BMW wpadł w poślizg i uderzył w przystanek autobusowy znajdujący się na ulicy Gandhi. W wyniku zdarzenia, poważnie ranny został 18-letni Igor. Na autobus czekało tam jeszcze kilka osób, które cudem uniknęły rozjechania przez samochód.

Kilka dni później dramatyczny wpis na Facebooku zamieścił ojciec chłopaka, pan Dariusz. - Jestem tatą chłopca, który został poszkodowany w opisanym wypadku. Bardzo proszę o kontakt świadków wypadku. Sytuacja zdrowia mojego syna jest bardzo ciężka, znajduje się na Intensywnej Terapii, liczne obrażenia. Lekarze walczą o jego życie - napisał na grupie "Obywatele Ursynowa".

Wypadek na Ursynowie. BMW potrąciło 18-latka. Sprawę bada prokuraturaFlickr

We wtorek stan potrąconego Igora zaczął się poprawiać. W środę lekarze podjęli decyzję o stopniowym wybudzaniu chłopaka ze śpiączki.

Syn już samodzielnie oddycha i je, jest w miarę kontaktowy. Nadal jednak lekarze określają jego stan jako ciężki. Miał złamaną miednicę, więc czeka go długa rehabilitacja. Mówią, że będzie musiał leżeć na płasko nawet 18 tygodni, żeby to wszystko się zrosło. On jest teraz w klasie maturalnej, także pod tym kątem ten wypadek wszystko komplikuje - relacjonował ojciec Igora w rozmowie z portalem "TVN Warszawa".

"Chaos i brak empatii"

Ojciec Igora we wspomnianym wpisie w mediach społecznościowych zacząć wyliczać błędy, jakie jego zdaniem policja popełniła w trakcie prowadzenia sprawy.

Proszę o kontakt, gdyż sprawca wypadku do tej pory nie podjął próby kontaktu z Nami, a policja już na etapie postępowania przygotowawczego skierowała sprawę na Komisariatu przy ul. Wita Stwosza 31, który miał rozpatrywać sprawę jako wykroczenie, dopiero po mojej interwencji i głośnym upominaniu się sprawa została przekazana na Komendę Rejonową II War. ul. Malczewskiego i będzie rozpatrywana jako wypadek. Po drodze podano mi błędny numer sprawy i nie potrafiono wskazać gdzie się znajduje. Dlaczego kierowca zdjął tablice rej. , co chciał ukryć? Obecnie nie znam personaliów tego młodego człowieka, który swoją brawurową jazdą staranował mojego syna. Mam podejrzenia, że już na tym etapie, jest to sterowane. Jeszcze raz proszę świadków o kontakt - zaapelował pan Dariusz.

Mężczyzna zarzucił policji m.in. bagatelizowanie sprawy, brak empatii i organizacyjny chaos.

Relacje świadków

Z relacji osób, które widziały zdarzenie wynika, że przed wypadkiem, kierowca BMW miał celowo wprowadzić samochód w poślizg, tzw. drift. Świadkowie twierdzą też, że mężczyzna tuż po wyjściu z auta wykonał szybki telefon, po czym odkręcił tablicę rejestracyjną. Druga odpadła sama.

Świadkowie dodają, że sprawca wypadku nie był kompletnie zainteresowany młodym chłopcem, który pod wpływem adrenaliny próbował uciekać z przystanku.

Do tego wypadku doszło w centralnym miejscu Ursynowa. To oblegany przystanek, obok ludzie wychodzą z metra i przesiadają się tam do różnych autobusów. To było kilka minut po godzinie 14, kiedy dzieci wracały do szkoły. Tam naprawdę mogło dojść do tragedii. To mógł być każdy - mówi ojciec Igora w rozmowie z "TVN Warszawa".

Sprawę bada prokuratura

Głos w sprawie zabrała ursynowska policja. Podkom. Robert Koniuszy w przesłanym oświadczeniu do naszej redakcji zapewnia, że funkcjonariusze dopełnili wszelkich czynności.

Bezpośrednio po zdarzeniu drogowym wykonano szereg czynności zmierzających do ustalenia okoliczności oraz jego przebiegu. Zabezpieczono miejsce wypadku, przeprowadzono oględziny, ustalono obrażenia pokrzywdzonego, zabezpieczono ślady, pojazd biorący udział w wypadku drogowym, ustalono kierującego samochodem oraz świadków zdarzenia - informuje podkom. Robert Koniuszy, Oficer Prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II.

Policjant dodał, że sprawą zajęła się prokuratura.

Po zebraniu materiału dowodowego sprawa została przekazana do prokuratury celem wszczęcia śledztwa. Na obecnym etapie prokuratura będzie decydowała o dalszych czynnościach w tej sprawie - przekazał podkom. Robert Koniuszy.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz dodała, że w tej sprawie nikt nie został zatrzymany.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie