Brakuje pieniędzy na koszenie traw. Park Dygasińskiego musi zaczekać

redakcja
redakcja
W parku Dygasińskiego w tym roku na pewno nie zabraknie zieleni. Miasta nie stać na koszenie trawy.
W parku Dygasińskiego w tym roku na pewno nie zabraknie zieleni. Miasta nie stać na koszenie trawy. Aleksander Piekarski
170 tysięcy złotych - tyle kosztowałoby skoszenie trawy we wszystkich kieleckich parkach. Miasto nie ma na to wystarczających środków finansowych.

Park imienia Adolfa Dygasińskiego w Kielcach nie zachęca do spacerów. W tym roku trawa jeszcze ani razu nie była skoszona, a klomby są porośnięte chwastami. Urzędu Miasta jednak nie stać na odpowiednią pielęgnację tego terenu.- Kiedyś tym parkiem zajmowało się Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni. Wtedy jeszcze panował tam porządek. Teraz podobno o park ma dbać Urząd Miasta. Tymczasem sytuacja staje się coraz gorsza. Przykładowo, w okolicy Exbudu jest klomb. Rosną tam tak wysokie osty, że ludzie dla żartu fotografują się na ich tle. Jesienią nikt nie grabi liści. Trawa też jest nieskoszona. Teraz jest to bardzo uciążliwe dla alergików, bo trawa się pyli. Ktoś powinien się tym zająć - mówi Czytelniczka.O komentarz poprosiliśmy Elżbietę Bysiecką, głównego specjalistę w Referacie Przyrody Wydziału Środowiska i Usług Komunalnych. - Niestety, na razie nie przewidujemy koszenia trawy i chwastów w tym parku. Na ten rok dysponujemy budżetem 300 tysięcy złotych. Dla porównania, rok temu dysponowaliśmy sumą 1,5 miliona złotych. Jedno koszenie wszystkich kieleckich parków to koszt 170 tysięcy złotych. Takie prace należałoby wykonać przynajmniej trzy razy w roku.Z uwagi na brak środków, na razie zajmujemy się sprawami priorytetowymi. Do takich należy bezpieczeństwo dzieci. Trzeba ponaprawiać urządzenia na placach zabaw. Poza tym, po juwenaliach wiele ławek zostało zdemolowanych, a inne trzeba umyć, bo są zanieczyszczone przez ptaki. Musimy też wykończyć inwestycje finansowane przez Unię Europejską, ponieważ z tego będziemy rozliczani.Nie ukrywam, że najbardziej musimy dbać o park miejski imienia Stanisława Staszica w centrum Kielc. To tam odbywają się różne imprezy i przebywa najwięcej ludzi. Ciągle dochodzi do aktów wandalizmu i zaśmiecania terenu, co dodatkowo uszczupla nasz budżet. Staramy się o pozyskanie dodatkowych funduszy i może wtedy uda się wykonać jakieś prace w parku Dygasińskiego – tłumaczy Bysiecka.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie