Bulwary wiślane: alkohol, awantury, narkotyki "To, co się dzieje na bulwarach, jest patologią”. Wróci całkowity zakaz picia alkoholu?

Redakcja
Szymon Starnawski
Hałas, śmieci, morze alkoholu i narkotyków oraz patologia. Tak, zdaniem nieformalnej koalicji mieszkańców i organizacji miejskich wygląda codzienność na warszawskich bulwarach. Pijani, agresywni młodzi ludzie uniemożliwiają korzystanie z bulwarów mieszkańcom.

Mieszkańcy Warszawy zrzeszeni w ramach nieformalnej koalicji, domagają się wprowadzenia całkowitego zakazu spożywania alkoholu nad Wisłą, poza miejscami do tego wyznaczonymi, takimi jak kluby, puby, restauracje czy ogródki kawiarniane. Zakaz miałby objąć odcinek od Mostu Poniatowskiego do Portu Czerniakowskiego.
Dwa lata temu rada Warszawy wprowadziła pozwolenie na spożywanie alkoholu na wiślanych bulwarów. Od tego czasu, zdaniem nieformalnej miejskiej koalicji Ciszej Proszę, bulwary stały się niedostępne dla przeciętnych mieszkańców, a zamieniły w miejsce okupowane przez młodzież pod wpływem alkoholu i narkotyków. Problemem jest też hałas, jaki powodują imprezowicze i to głównie z nim stali się do tej pory walczyć protestującymi. Teraz do walczących o poprawę ładu w stolicy dołączyli także Bogusław Siennicki, prezes Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego (WTW) oraz Krzysztof Brzózka, ekspert Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich i były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Do protestujących dołączają też okoliczni mieszkańcy.

Nie przegapcie

Paradoksalnie, epidemia koronawirusa częściowo poprawiła sytuację na bulwarach. Wprowadzony tam został tymczasowy zakaz spożywania alkoholu. Protestujący przeciwko sytuacji nad Wisłą chcą, aby zakaz ten został utrzymany na stałe. - To, co się dzieje na bulwarach od blisko dwóch lat, jest patologią. Tłumy młodych ludzi pijących alkohol, narkotyzujących się, hałaśliwych i agresywnych sprawia, że nie da się tam wypoczywać, uprawiać sportu i rekreacji. Nagminnie zdarzają się tu bijatyki, napaści słowne i fizyczne na przechodniów, niszczenia mienia i aktów wandalizm. Doszło tu nawet do przypadku użycia broni. Chcielibyśmy zadbać o to, by bulwary były dla wszystkich, a nie tylko dla tych, dla których najważniejszą formą spędzania wolnego czasu jest robienie tego w środowisku alkoholowym - mówił podczas konferencji prasowej Dariusz Gardener, przedstawiciel wspólnoty mieszkaniowej budynku Wioślarska 10 i prezes The Tides.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie