18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Cmentarze Warszawy: Poznaj nieznaną historię

Redakcja
Dariusz Gdesz/ Polskapresse
Gdy w XVIII wieku powstał pierwszy cmentarz za murami ówczesnej Warszawy, zbojkotowano go - wykopywano zwłoki i porzucano przy kościołach. O nekropoliach stolicy pisze Krzysztof Jóźwiak.

Duże miejskie nekropolie, takie jak cmentarz Powązkowski w Warszawie, cmentarz Na Rossie w Wilnie czy cmentarz Rakowicki w Krakowie, zaczęły powstawać w Polsce (i w większości krajów europejskich) dość późno. Od czasów średniowiecznych niemal do końca XVIII wieku zmarłych grzebano w podziemiach kościołów lub na przylegających do nich cmentarzach. Poza murami miast chowano jedynie „niegodnych” pochówku w ziemi uświęconej– samobójców, przestępców, prostytutki, żebraków i... aktorów. Na zbiorowe, bezimienne cmentarze trafiały także ofiary epidemii. W Warszawie ciała zmarłych na morowe powietrze zakopywano zazwyczaj obok kościółka tzw. gwardiackiego, który stał na tere nie dzisiejszej Cytadeli. Na innym cmentarzu takiego typu, założonym w 1708r. na Targówku pomiędzy ulicami św. Wincentego, Ostródzką i Malborską, zachował się najstarszy cmentarny pomnik nagrobny w Warszawie.

Zobacz: Spacer po Powązkach: Zobacz, gdzie spoczywają słynni warszawiacy [MAPY]

OGNISKA EPIDEMII
Cmentarze przykościelne znajdowały się w Warszawie przy katedrze św. Jana, kościele Panny Marii na Nowym Mieście i kościele św. Krzyża u wylotu Krakowskiego Przedmieścia. Istniało również kilka cmentarzy przyklasztornych, ale tam grzebano w zasadzie tylko członków zgromadzeń. Jedynie bernardyni przekształcili w roku 1643 swój cmentarz obok kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu w cmentarz publiczny. Po wstały także cmentarze przy Szpitalu św. Łazarza (mieścił się przy dzisiejszej ulicy Brzozowej) i Szpitalu Dzieciątka Jezus przy
pl. Wareckim (dziś Powstańców Warszawy). Miejsce pochówku zależało od statusu i majątku zmarłego. Herbowych, duchowieństwo i bogatych mieszczan chowano w podziemiach kościoła, a najznamienitszym stawiano sarkofagi
wewnątrz świątyni i umieszczano epitafia ku ich pamięci. Ludzie niezamożni trafiali na małe przykościelne placyki. Ich groby z rzadka zdobił nagrobek albo krzyż. W drugiej połowie XVIII w. nastąpił szybki wzrost ludności Warszawy. Na małych cmentarzach zaczęło robić się ciasno i coraz częściej były one ogniskami epidemii. Książę Stanisław Lubomirski, który jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę na ten problem, pisał w 1770 r. w liście do biskupa Andrzeja Młodziejowskiego, że ludzie mieszkający w pobliżu cmentarzy wciśniętych między zwykłą zabudowę skarżą się, że „z zamknięcia świeżego powietrza, świeżej nie dopuszczają wentylacji, sprawują fetor nader przykry i zepsucie aury wiele zdrowiu szkodzącej”.

Zobacz: Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych. Kto odszedł w tym roku?

PODRZUCANE ZWŁOKI
Stąd na rodziła się idea, aby zbudować duży cmentarz publiczny po zawałami otaczającymi miasto. Nad jego projektem zaczęli pracować wspólnie urzędnicy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i administracja kościelna. Rezultatem ich działalności było powstanie nekropolii powązkowskiej. Ale zanim do tego doszło, pierwszy podmiejski cmentarz założyli księża misjonarze z parafii św. Krzyża. Otwarto go 9 sierpnia 1783 r. na Koszykach, pomiędzy ulicami Wspólną a Nowogrodzką, w miejscu, gdzie dzisiaj stoi kościół św. Piotra i Pawła. Cmentarz Świętokrzyski był ukształtowany na wzór nekropoli włoskich typu campo santo: cały teren był obwiedziony murem, który równocześnie na pewnych odcinkach stanowił zaplecze dla katakumb. Na cmentarzu Świętokrzyskim nie było nagrobków. A w zasadzie aż do jego zamknięcia pojawił się tylko jeden – Jana Stampfa, inspektora dyrekcji komunikacji lądowych i wodnych, który zmarł w 1836 r. Zmarłych chowano w katakumbach, a w ziemi grzebano jedynie biedotę. Przez pierwsze pięć lat istnienia cmentarza ludność Warszawy bojkotowała go, uważając pochówek poza miastem za bezbożność. Często księża z ambon podburzali ludność, przedstawiając to jako zachodnią fanaberię. Zdarzało się, że nocą najbliżsi osób zmarłych i pochowanych na cmentarzu Świętokrzyskim wykopywali zwłoki i podrzucali je przy kościele św. Krzyża. Przełom nastąpił dopiero w 1788 r., kiedy biskup smoleński Gabriel Wodzyński nakazał w testamencie pochować się w katakumbach. Kiedy w 1799 r. zlikwidowano cmentarz przy Szpitalu Dzieciątka Jezus, a w 1818 r. nekropolię ujazdowską, cmentarz Świętokrzyski zaczął się zapełniać. Ze względu na szybko rozrastające się miasto, które go zabudowania wchodziły już na Koszyki, zdecydowano się go zamknąć. Ostatnie pochówki datowane są na 1836 r. Szczątki zmarłych pochowano we wspólnej mogile, a tablice nagrobne wmurowano w ogrodzenie cmentarne oraz ściany kościółka św. Barbary.

Czytaj dalej

NEKROPOLIA EUROPY
Cmentarz Świętokrzyski tylko częściowo rozwiązał problem przeludnienia na cmentarzach przykościelnych. Księża misjonarze zastrzegli sobie bowiem, że mogą być tam chowani jedynie ich parafianie. Potrzebne było także miejsce, gdzie można będzie grzebać zmarłych z pozostałych trzech parafii warszawskich. Padło na wieś leżącą tuż za wałem miejskim. W 1792 roku powstał cmentarz Powązkowski, który był głównym cmentarzem katolickim w stolicy aż do 1884 r., kiedy utworzono cmentarz na Bródnie.
Cmentarz, który za patrona otrzymał św. Wincentego, był początkowo miejscem spoczynku dla niezamożnych mieszkańców stolicy. Zamiast solidnego muru, który dziś otacza nekropolię, stał skromny drewniany płot. Wraz z zapełnianiem się dawnych cmentarzy, na cmentarzu Bródnowskim grzebać zaczęto stopniowo także przedstawicieli wyższych warstw społecznych. Dziś ma 114 hektarów. Spoczywa tu ok. 1,2 mln osób. Pod względem liczby pochowanych jest największym cmentarzem Europy. Na Bródnie pochowani są m.in. kardynał Aleksander Kakowski, Roman Dmowski, Mieczysław Fogg, Tony Halik i Halina Konopacka.

WIELOKULTUROWE POWĄZKI
Mało kto dzisiaj pamięta, że dawna Warszawa była miastem wielokulturowym i wielowyznaniowym. Mieszkali tu obok katolików, Żydzi, protestanci, prawosławni, Ormianie, a nawet muzułmanie. Również oni mieli swoje nekropolie. Podobnie jak Powązki są one dzisiaj cennymi zabytkami Warszawy. W tym samym roku co cmentarz Powązkowski powstają w niewielkiej odległości od niego, przy ul. Młynarskiej, dwa cmentarze dla mieszkańców stolicy wyznania protestanckiego: cmentarz ewangelicko –augsburski i cmentarz ewangelicko reformowany. Oba zorganizowano na terenie wydzierżawionym od bankiera Karola Schultza. Cmentarz protestancki zaprojektował znany architekt współpracujący z królem Stanisławem Augustem Szymon Bogumił Zug. Pochowano na nim po nad 100 tys. członków warszawskiej społeczności ewangelicko -augsburskiej. Są wśród nich tak znane postacie jak wydawca Gustaw Adolf Gebethner, malarz Wojciech Gerson, Bogumił Linde, autor pierwszego słownika języka polskiego, czy twórca słynnej warszawskiej fabryki słodyczy Emil Wedel. Na sąsiednim cmentarzu kalwińskim najpiękniejszą budowlą jest kaplica znanej rodziny finansistów warszawskich Kronenbergów. Pochowani są tu także m.in. jeden z pierwszych warszawskich fotografików Karol Beyer, historyk i działacz socjalistyczny Adam Próchnik, przemysłowiec Ludwik Wincenty Norblin oraz znani pisarze: Juliusz Kaden-Bandrowski, Andrzej Szczypiorski, Janusz Szpotański i Stefan Żeromski.

CMENTARZ PIĘTROWY
W Warszawie znajduje się także jedna z największych nekropolii żydowskich na świecie. Mowa o rozciągającym się na obszarze 33 ha cmentarzu graniczącym od zachodu ze Starymi Powązkami, a od wschodu ograniczonym ul. Okopową. Cmentarz powstał w 1806 r. Nie jest to jednak najstarszy cmentarz żydowski w Warszawie. W średniowieczu zmarłych Żydów chowano tuż za murami Starego Miasta, w okolicach Krakowskiego Przedmieścia.
W 1780 powstał duży kirkut na Bródnie przy ul. Odrowąża. Chowano na nim głównie żydowską biedotę. Wolski cmentarz był z kolei traktowany jako elitarny i był wykorzystywany przez bogatszą społeczność żydowską. Mimo kilkukrotnego powiększania terenu cmentarza już do I wojny światowej całkowicie się zapełnił. Problem rozwiązano, usypując nową warstwę ziemi na miejscach pochówku sprzed półwiecza. W ten sposób powstał swego rodzaju cmentarz piętrowy. Cmentarz jest cały czas czynny. Swój historyczny cmentarz mają także w Warszawie wyznawcy
prawosławia. Utworzyły go kilka lat po upadku powstania listopadowego władze carskie na reducie Sowińskiego.
Znajduje się tu m.in. nagrobek jednego z najbardziej zasłużonych prezydentów Warszawy Sokratesa Starynkiewicza.
Warszawa ma także trzy duże cmentarze komunalne – cmentarz Północny w Wólce Węglowej (założony w latach 60.), cmentarz Północny w Antoninowie (założony w 1999 r.) oraz najstarszy i najciekawszy z nich – Cmentarz
Wojskowy na Powązkach, założony w 1912 r.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie