Co warszawiacy wrzucają do toalety? Rajstopy i gruz to dopiero początek

PtZ
Co warszawiacy wrzucają do toalety? Rajstopy i gruz to dopiero początek
Co warszawiacy wrzucają do toalety? Rajstopy i gruz to dopiero początek pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Chemikalia, tłuszcze, papierosy, a nawet… dziecięce zabawki. Wszystko to, przynajmniej zdaniem Miejskich Przedsiębiorstw Wodociągów i Kanalizacji, trafia do kanalizacji. Dalsza część artykułu poniżej.

Sedes to nie kosz na śmieci - w Warszawie jak w lesie

Przez lata kampanie społeczne ostrzegały przed zostawianiem naszych odpadów w lasach i na polanach. Okazuje się jednak, że nie trzeba wcale jechać na piknik do puszczy Kampinowskiej, by zobaczyć pełen przekrój śmieci naszego sąsiada. Warszawiacy nagminnie pozbywają się odpadów wyrzucając je prosto do sedesu. Pracownicy wodociągów codziennie w pocie czoła wyjmują z kanalizacji to, co my, bez większego zastanowienia do niej wrzucamy.

Śmietnik pod naszymi nogami

Problem ten jest być może śmieszny, ale tylko do momentu, gdy, jak piszą Miejskie Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) “ścieki cofną się i zaleją mieszkanie, ogród lub ulicę powodując duże straty materialne i zanieczyszczenie środowiska.” Codziennie pod naszymi stopami przepływa miliony litrów ścieków, a pomiędzy nimi, niczym statki widma, strzykawki, płatki kosmetyczne, oleje samochodowe, leki i zabawki. Jak można temu przeciwdziałać? MPWiK znalazło niekonwencjonalny sposób.

Sedes to nie kosz na śmieci - Kupa śmiechu na kolorowych obrazkach

-Aby przeciwdziałać temu zjawisku, służby naszego przedsiębiorstwa każdego roku czyszczą ok. 800 km kanałów i ponad 30 tys. wpustów ulicznych, usuwając setki zatorów sieci - informują stołeczne wodociągi.

Zobaczcie też:

Co najczęściej gubią warszawiacy? Do Biura Rzeczy Znalezionych przedmioty trafiają każdego dnia

Co najczęściej gubią warszawiacy? Do Biura Rzeczy Znalezionych przedmioty trafiają każdego dnia

Co najczęściej gubią warszawiacy? Do Biura Rzeczy Znaleziony...

W ramach kampanii “Sedes to nie kosz na śmieci” powstała seria rysunków, na których różne, wyrzucane do sedesu przedmioty w “zabawny” sposób komentują swój los. I tak patyczek kosmetyczny mówi do swoich kolegów w odpływie “przestańcie się tak patyczkować z tą rurą”, a klocki wskakują do sedesu krzyczą “chodź, będzie zabawnie”. Trudno jednak oceniać skuteczność kampanii przez pryzmat jej poczucia humoru. To, co liczy się bardziej, to warstwa merytoryczna. A ta wskazuje na poważny problem. No bo jak inaczej określić sytuacje, w której kampania społeczna musi przypominać nam, że zabawek i pończoch nie wrzuca się do sedesu?


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie