Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Działkowicze z Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Iwana Miczurina w Gdańsku nie życzą sobie zmiany nazwy patrona

Red.
Działkowicze z Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Iwana Miczurina w Gdańsku nie życzą sobie zmiany nazwy patrona
Działkowicze z Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Iwana Miczurina w Gdańsku nie życzą sobie zmiany nazwy patrona Pixabay.com
Na Pomorzu zdekomunizowano już wiele ulic, ale niektóre nazwy się ostały, jak np. ogródki działkowe im. Iwana Miczurina w Gdańsku. Kim był ten Rosjanin, którego odznaczono Orderem Lenina za ofiarną pracę dla ZSRR? I czy teraz IPN wraz z wojewodą będą ścigać takie „kwiatki”?

Iwan Miczurin znany jest ze swych doświadczeń z zakresu kontrowersyjnego krzyżowania roślin. Choć nie propagował ustroju totalitarnego, to jednak był związany z komunizmem. Stał się bohaterem propagandowej kampanii Trofima Łysenki. Jednym z filarów pseudonaukowych wywodów, w ramach tzw. łysenkizmu, była teoria, że można użyźniać glebę bez nawozów i siać groch w zimie. W ten sposób ludzie i zwierzęta gospodarskie miały uniknąć głodu.

Radziecki sadownik od 55 lat spokojnie patronował Rodzinnym Ogródkom Działkowym przy ul. Zawiślańskiej w Gdańsku. Do tej pory nie wzbudzał kontrowersji, jednak w związku z ustawą dekomunizacyjną może nastąpić kres jego panowania w Gdańsku.

- Powinniśmy takich patronów eliminować, żeby raz na zawsze zamknąć ten temat - uważa wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

- Do 30 marca czekamy na obywatelskie sygnały dotyczące nazw wzbudzających kontrowersje. Zanalizujemy te przypadki - mówi nam wojewoda pomorski Dariusz Drelich.
Lidia Hajdarowicz, prezes ROD im. Iwana Miczurina, oburza się, gdy słyszy o ewentualnej zmianie nazwy. - Wielka bzdura. Ta nazwa funkcjonuje od początku i nikomu z nas nie przeszkadza - komentuje w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Miczurinów jest więcej
- Nie zgodzimy się na zmianę nazwy. Liczę na rozsądek ludzi. Poza tym takie decyzje sporo kosztują - dodaje Lidia Hajdarowicz.

W ubiegłym roku działkowiczów odwiedzili studenci, którzy przygotowywali pracę o Miczurinie. - Też nie przeszkadzało im, że mamy takiego patrona - przyznaje pani prezes.

Miczurinów jest w Polsce więcej. Botanik nierzadko patronuje ulicom, m.in. w Wodzisławiu Śląskim, Zabrzu czy Wałbrzychu. Z kolei w Bielsku-Białej Iwana Miczurina zastąpił swojski i bezpieczny Mieszko I.

Na szczęście IPN uspokaja działkowców z ulicy Zawiślańskiej.

- Ta nazwa, obojętnie czego dotyczy - czy ogródków, czy ulicy, nie podlega ustawie o dekomunizacji - mówi Marcin Węgliński z Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

Wassowski do wymiany
W sumie ustawa dekomunizacyjna objęła na Pomorzu ponad 100 miejsc. Nazwy 113 z nich zmienili sami samorządowcy. Pozostałymi 22 przypadkami zajął się wojewoda we współpracy z IPN.

Niedawno wydał zarządzenie, zmieniając ul. Rolbieckiego w Chojnicach na ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego.

W ramach gdańskiej akcji dekomunizacji wojewoda zmienił niedawno nazwy siedmiu gdańskich ulic. I tak np. ul. Wassowskiego zmieni się w ul. Anny Walentynowicz, ul. Sołdka - na ul. Kazimierza Szołocha.

Z kolei ulicę Dąbrowszczaków przemianował na ul. im. Lecha Kaczyńskiego, co wzbudziło największe kontrowersje i protesty mieszkańców Przymorza.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto