Dzielnica ogłosiła otwarcie kładki na PKP Powązki z rocznym poślizgiem i ''po cichu''. Kolejarze: przeprawa powinna nadal być zamknięta

Martyna Konieczek
Martyna Konieczek
Na miesiąc przed rocznicą otwarcia stacji Warszawa Powązki wydawało się, że pasażerowie z Woli i Żoliborza zyskali dostęp do peronów przez kładkę. Jeszcze kilka dni temu dostępu do wejścia na przystanek  strzegły stalowe ogrodzenia. Dziś już ich nie ma, a dzielnica ogłosiła otwarcie przeprawy, pytając jednocześnie PKP dlaczego nie było oficjalnego otwarcia. Okazuje się, że oficjalnie nie udostępniono kładki, ponieważ ta nadal powinna pozostać zamknięta. Szczegóły poniżej.

Kładka na PKP Powązki była gotowa od roku, ale nie można było z niej korzystać

Przystanek Warszawa Powązki został otwarty w 2019 roku na Wszystkich Świętych tak, aby z pociągów mogły korzystać osoby odwiedzające groby swoich bliskich na pobliskich cmentarzach. Dojście do przystanku od strony Żoliborza i Woli miała ułatwić kładka dla pieszych, która stanęła w osi Przasnyskiej, łączącej się ze Słodowiecką. Niestety, przez prawie rok od otwarcia przystanku przejście nie było dostępne. Wolscy urzędnicy obarczali winą Polskie Linie Kolejowe, mówiąc, że kładka nie łączy się z drogą publiczną (nie ma zatem zapewnionego ciągu komunikacyjnego), z kolei kolejarze podkreślali, że o nadanie statusu drogi publicznej nie może starać się nikt poza dzielnicą, ponieważ to ona jest gospodarzem terenu.

Zobaczcie też: Jak będą się nazywały nowe pociągi metra? Mieszkańcy Warszawy zdecydowali

''Kiedy dokładnie obiekt został otwarty i dlaczego mieszkańcy Woli nie zostali o tym poinformowani?''

Dziś stalowych ogrodzeń broniących dostępu do kładki przy przystanku kolejowym PKP Powązki nie ma. Dzielnica ogłosiła otwarcie przeprawy, ale zwróciła uwagę, że zabrakło informacji od kolejarzy o tym, że kładka została otwarta.

O tym, że zniknęły barierki dowiedziałem się przypadkiem. Skąd więc mają wiedzieć o możliwości skorzystania z niej mieszkańcy - pyta Krystian Wilk, który pilotuje sprawę dostępu do kładki od strony wolskiej.

W tej sprawie przygotował interpelację, w której z pomocą burmistrza zwraca się do PKP PLK z prośbą informacje kiedy dokładnie obiekt został otwarty i dlaczego mieszkańcy Woli nie zostali o tym poinformowani.

Po sierpniowej interwencji radnego Wilka ustaliliśmy, że uzgodnione przez PKP na etapie projektowania stacji rozwiązania, nie spełniają wymagań nadzoru budowlanego, gdyż nie zapewniają dostępu kładki do drogi publicznej - powiedział Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli. W tej sprawie odbyło się spotkanie w wolskim ratuszu, na którym padła propozycja, by PKP wybudowało dodatkowe połączenie pieszo - rowerowe po terenie kolejowym do ul. Powązkowskiej. - Wypracowane wspólnie rozwiązanie miało zapewnić otwarcie kładki i ułatwiłoby życie okolicznym mieszkańcom - podsumował Strzałkowski.

Wygląda na to, że dzielnica nie została poinformowana o oficjalnym otwarciu kładki, ponieważ ta nadal powinna pozostać zamknięta. Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK przekazał tvnwarszawa.pl, że formalny status kładki nie zmienił się w ostatnim czasie i od strony Woli nadal powinna być ona zabezpieczona.

Od lipca udostępnione jest wejście od strony Żoliborza. Od strony Woli dojście nie ma jeszcze statusu drogi i musi być zabezpieczone. Czekamy na decyzję miasta w sprawie dojścia. Liczymy na szybkie rozwiązanie sprawy - podkreślił Jakubowski.

Zobaczcie też: Browary Warszawskie. Miejskie place, pierwszy woonerf w stolicy i piwnice z jedzeniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie