Dzisiaj warszawski Manhattan, a kiedyś ostańce, ruiny, budowy i pustka. Ponury warszawski "Dziki Zachód" lat 60.

Wojciech Rodak
Wojciech Rodak
Ul. Żelazna między ul. Prostą a ul. Pańską. Widoczna trakcja tramwajowa. W tle Pałac Kultury i Nauki
Ul. Żelazna między ul. Prostą a ul. Pańską. Widoczna trakcja tramwajowa. W tle Pałac Kultury i Nauki Lech Zielaskowski/NAC
Pojedyncze kamienice na pustych placach, ruiny i rozbiórki, mroczne zaułki - tak prezentował się warszawski "Dziki Zachód" w latach 60. Udokumentował go fotograf Lech Zielaskowski. Oto efekty jego pracy. Zobacz galerię poniżej.

Lech Zielaskowski (1937-2011), rodowity warszawiak, był fotografem i operatorem filmowym. Zostawił po sobie liczące kilka tysięcy zdjęć archiwum. Wśród nich znajduje się setki fotografii Warszawy wykonywanych od lat pięćdziesiątych do dziewięćdziesiątych. Tutaj prezentujemy sporą kolekcję zdjęć z tzw. "bliskiej" Woli. Po wojnie ta część miasta cieszyła się wyjątkowo złą sławą i nazywana była "Dzikim Zachodem". Nie bez powodu to właśnie tutaj - pośród ciemych zaułków, pustych placów i ruin - gros akcji kultowej powieści "Zły" umieścił Leopold Tyrmand.

"Dziki Zachód" znikał powoli. W latach 60. zaczęto "porządkować" ten obszar. Na przestrzeniach pomiędzy kamienicami-ostańcami powstawały nowe bloki. To właśnie z tego okresu pochodzą zdjęcia wykonane przez Zielaskowskiego.

Na dobre jednak "bliska" Wola zminiła się dopiero w ostatnich latach, gdy wokół ronda Daszyńskiego zbudowano kolejne wieżowce, biurowce i osiedla mieszkaniowe. Powojenne "pola chaosu" i ostańce "giną" dominowane przez monumentalne nowoczesne bryły ze szkła, stali i betonu. Czy te zmiany znacząco poprawiają estetykę tej części miasta? To już pozostawiam Państwa ocenie. Z pewnością współczesna "Szklana Wola" nie jest tak przygnębiająca jak krajobraz uwieczniony przez Zielaskowskiego. Spójrzcie tylko na te pustki...

Ul. Żelazna między ul. Prostą a ul. Pańską. Widoczna trakcja tramwajowa. W tle Pałac Kultury i Nauki

Dzisiaj warszawski Manhattan, a kiedyś ostańce, ruiny, budow...

Ruiny Banku Polskiego na Bielańskiej

Ruiny, odbudowa i... wyścigi. Niepublikowane zdjęcia Warszaw...

Mieszkańcy Warszawy przy prowizorycznych grobach na skwerze przed kościołem św. Karola Boromeusza na ul. Chłodnej

Warszawa zaraz po wejściu Niemców w 1939 r. Ruiny, groby, okopy, wraki

Luksusowy i nowoczesny gmach powstał w latach 1925-26 r. W czasie działań wojennych poważnie uszkodzono tylko jeden z jego narożników. Po wojnie budynek odrestaurowano, wrócili do niego lokatorzy. Jednakże w 1956 r. władze stolicy zdecydowały o jego wyburzeniu. Dlaczego tak postąpiono? Może komuś wydawał się nazbyt "sanacyjny" by istnieć?

Komunistyczne zbrodnie na architekturze Warszawy. Miejskie p...

Warszawa przed wojną

Warszawa przed i po wojnie. Zobacz zdjęcia, filmy, statystyki

Kryzys klimatyczny, kryzys demograficzny?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie