reklama

Festiwal Pięć Smaków. Przygotujcie się na mocne wrażenia

Aleksandra Podgórska
Festiwal Pięć Smaków. Przygotujcie się na mocne wrażenia materiały prasowe/kadr z filmu
Festiwal Pięć Smaków. W tym roku azjatycki festiwal filmowy odbędzie się już po raz 8. W dniach od 12 do 20 listopada w Kinie Luna, Muranów, a także w Muzeum Sztuki Nowoczesnej będzie można zobaczyć kilkadziesiąt filmów produkcji tajwańskiej, japońskiej czy koreańskiej. Organizatorzy ujawnili, że nie zabraknie też sekcji grozy.

Festiwal Pięć Smaków. Przygotujcie się na mocne wrażenia

W tym roku organizatorzy Pięciu Smaków zadbali o to, aby stężenie grozy było na festiwalu wyjątkowo wysokie. Co więcej, po raz pierwszy widzowie będą mogli w głosowaniu wybrać najlepszy film sekcji.

Atrakcyjnych filmów grozy powstaje w Azji wyjątkowo dużo, ich twócy wykazują się nieprzeciętną wrażliwością wizualną i umiejętnością grania na emocjach widzów. Dzieła te są odzwierciedleniem lęków i problemów społecznych, a przy tym są po prostu świetną zabawą.
Oto siedem filmów, które (nawet jeżeli nie wszystkie są stricte horrorami) dostarczą na Pięciu Smakach mocnych wrażeń i przyspieszą bicia serc.

W ciemnościach (In the Dark, reż. Yeo Joon-han)
Fani nastrojowych ghost stories łączcie się! Oto horror z miłością poza grób a nawet poza gender. Zrealizowany wedle najlepszych wzorców ustanowionych przez „Szósty zmysł” i „Shutter – Widmo” śmiało zrywa z konwencją typowego dla malezyjskiego kina horroru okultystycznego. Zamiast czarnej magii, wszechobecne duchy – symbole pozamaterialnego wymiaru egzystencji. Istoty z zaświatów wyłaniają się z mroku niczym skrywane w przeszłości tajemnice bohaterów. Nie tylko strasznie, ale też melancholijnie, smutno i refleksyjnie – coraz rzadsza cecha w światowym kinie grozy.

Zagubiona dusza (Soul, reż. Chung Mong-hong)

Mroczny, a zarazem uderzająco piękny thriller, rozgrywający się w zamglonych lasach Tajwanu. Pracujący w restauracji mężczyzna nagle traci przytomność. Koledzy odwożą go do mieszkającego na prowincji ojca, w samotności opiekującego się rozpiętą na górskich zboczach uprawą kwiatów. Szybko okazuje się, że bohater nie jest już sobą: być może to opętanie, być może wyrafinowana forma obłędu, prowadząca do rodzinnej psychodramy. Mong-hong precyzyjnie buduje napięcie i mistrzowsko łączy stylowe kino grozy z autorskim podejściem, dyskretnie wplatając w scenariusz niebłahą filozoficzną refleksję na temat związku duszy z ciałem.

Czytaj też: Zbigniew Herbert: wystawa w Bibliotece Narodowej w Warszawie [ZDJĘCIA]

Rigor Mortis (Rigor Mortis reż. Juno Mak)

Hongkong. Ponury wieżowiec. Nawiedzony apartament. Czarna magia. Ktoś powołuje do życia wampira. Obraz Juno Maka, „Rigor Mortis” utkany jest z dobrze znanych elementów kina grozy. Jego wartość nie leży jednak w tym, co pokazuje, ale jak. Efekty cyfrowe zgodnie współistnieją tu z taoistyczną magią, a reżyser błyskotliwie łączy ze sobą dwa azjatyckie gatunki: konwencję kina wampirycznego z J-horrorem. To hołd oddany klasycznym hongkońskim obrazom o krwiopijcach z lat 80., a zarazem udana próba reinterpretacji tematu. Jednak przede wszystkim „Rigor Mortis” jest elegią o przemijaniu, o śmierci jako nieodłącznej części ludzkiego życia.

Kanako w krainie czarów (The World of Kanako, reż. Tetsuya Nakashima)
Pogrążony w nałogach były detektyw dowiaduje się, że jego nastoletnia córka zniknęła bez śladu. Choć nie widział jej od lat, nagle zyskuje w życiu cel: odnaleźć jedynaczkę. Kanako nie była jednak grzeczną dziewczynką, a pozostawione przez nią tropy znaczone są krwią, łzami i narkotykowym proszkiem we wszystkich kolorach tęczy. Hiperbrutalna opowieść montowana jest w zawrotnym tempie, z ukłonami wobec japońskiej klasyki kina eksploatacji spod znaku Seijuna Suzuki i Takashiego Miike. Kanako porównuje się do Alicji, jednak Kraina Czarów, przez którą nas prowadzi, wygląda jak barwny przedsionek piekła, skąpany w dźwiękach japońskiego technopopu.

Po twoim trupie (Over Your Dead Body, reż. Takashi Miike)
Podobno Miike w jednym z wywiadów wyznał, że nie cierpi horrorów. Może dlatego, gdy sięga po ten gatunek, końcowy efekt jest tak nieprzewidywalny. Tym razem inspiracji szuka w klasycznej sztuce teatru kabuki, „Yotsuya Kaidan”, opowiadającej o mściwym duchu Oiwy. Nie dokonuje jednak kolejnej adaptacji, traktując tekst legendy jako punkt wyjścia dla postmodernistycznej opowieści o przenikaniu się życia i sztuki. Znów bawi się kinem grozy: jego inspiracjami, konwencjami i ikonografią. Nie zapomina jednak o miłośnikach gatunku, oferując im wizualnie dopieszczoną ucztę okraszoną surrealistycznymi wizjami i makabrą.

Zabawmy się w piekle (Why Don’t You Play in Hell, reż. Sion Sono)

Bezkompromisowy pean na cześć japońskiego kina sensacyjnego – i na cześć filmu jako takiego. Sono powraca do nieskrępowanego więzami logiki i dobrego smaku filmowego szaleństwa. Sięga w tym celu po własny scenariusz z czasów, gdy powstawał kultowy dziś „Klub samobójców”. Estetyka gore posłużyła mu tym razem do zrealizowania dynamicznej czarnej komedii, w której pośród fontann krwi grupa filmowców-amatorów o wdzięcznej nazwie Fuck Bombers realizuje wymarzone dzieło z udziałem... prawdziwej yakuzy. Będą samurajskie miecze, pościg z tasakiem, nietypowy francuski pocałunek a także najbardziej chwytliwa piosenka z reklamy pasty do zębów.

Czytaj też: Ulica Próżna w Warszawie doczekała się własnej publikacji

Miss Zombie (reż. Sabu)
„Miss Zombie” – to mógłby być tytuł komedii o żywych trupach. Ale nie tym razem. Obraz kultowego reżysera jest dramatem egzystencjalnym, w którym w figurę zombie wpisany jest przejmujący dramat o wyobcowaniu i utraconej tożsamości. Czarno-biały, kameralny film, o urzekającej, impresjonistycznej warstwie wizualnej, z niemą rolą Ayaki Komatsu to opowieść o Sarze, pół kobiecie, pół zombie, która w świecie traktujących ją przedmiotowo, wrogo nastawionych ludzi stara się znaleźć odpowiedź na pytanie: kim jest? Zombie, kobietą, matką? Film Sabu to oryginalne spojrzenie na problem granic człowieczeństwa.

Szczegółowy program Pięciu Smaków i informacje o biletach znajdziecie na stronie festiwalu.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3