Foksal 13/15. Najdroższa kamienica w Warszawie. Mieszkania kosztują miliony. Jakie luksusy skrywa to miejsce?

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Krystian Dobuszyński
Na tyłach Nowego Światu, przy ul. Foksal, znajduje się najdroższa kamienica w Warszawie. Luksusowe apartamenty powstały dla bogatych mieszczan pod koniec XIX wieku. Deweloper odrestaurował zabytkową kamienicę. A teraz sprzedaje apartamenty za zawrotne ceny. - Te mieszkania są jak dzieła sztuki - słyszymy. Zajrzeliśmy do środka.

Uchowały się cudem. Zbudowano je według projektu Artura Ottona Spitzbartha pod koniec XIX wieku. Ozdobne fasady, wysokie piętra, a w środku eleganckie sztukaterie, rozety i stylowe piece kaflowe. Mowa o dwóch budynkach przy ul. Foksal 13/15. Powstały w latach 1895-98 jako rezydencje dla zamożnych mieszczan. W latach 30. secesyjną kamienicę (jedną z dwóch) kupił ówczesny magnat, król czekolady Jan Wedel, który wyremontował ją w duchu modernizmu. Zniknęła elegancka fasada oraz zdobienia. Pojawiła się za to pierwsza w Warszawie panoramiczna winda.

Po drugiej wojnie światowej kamienice miały zostać zburzone. Władze komunistycznej Warszawy chciały tu ciągnąć ul. Kopernika, łącząc ją z Alejami Jerozolimskimi. Do tego ostatecznie nie doszło, ale stan nieremontowanych budynków przekształconych na mieszkania komunalne ciągle się pogarszał. Do tego stopnia, że na przełomie nowego tysiąclecia z budynków wykwaterowano lokatorów. W 2006 roku belgijski deweloper (Ghelamco) kupił kamienice: jedną od miasta, drugą od prywatnych właścicieli. Wtedy rozpoczął się proces, którego efekty możemy podziwiać.

Foksal 13/15. Najdroższa kamienica w Warszawie. Mieszkania k...

Najdroższa kamienica Warszawy. Podniesiono ja z kompletnej ruiny

- _Projekt prowadzony był przez piętnaście lat. Sama realizacja budowlana zajęła cztery lata _– mówi nam Izabela Rzeczkowska, kierownik marketingu ds. projektów mieszkaniowych w Ghelamco. Deweloper zaczął od rozmów z konserwatorem zabytków. Sprawa była na tyle "gorąca", że rozmawiano o niej nawet na wydziałach architektonicznych. W końcu przekonał urząd, że uda się przywrócić wygląd kamienic sprzed przebudowy z czasów Jana Wedla. Zgodę wydano jednogłośnie. Na podstawie historycznych zdjęć i projektów, krok po kroku, przywracano wygląd z końca XIX wieku.

Nad procesem czuwała Anna Rostkowska z pracowni Proart oraz grono ekspertów m.in. z Akademii Sztuk Pięknych i Politechniki Warszawskiej. - Nie znam żadnej zabytkowej kamienicy w Warszawie, która pod względem liczby i zindywidualizowania detali architektonicznych mogłaby się równać z tymi dwoma budynkami. W tym przypadku prace rewitalizacyjne można śmiało porównać do konserwacji dzieła sztuki – mówiła nam architekt Anna Rostkowska, podczas poprzedniej wizyty na Foksalu. Wtedy sztab artystów odnawiał malowidła. Co ciekawe, w czasie prac znaleziono malunki aniołków, które obecnie zdobią jedną z klatek schodowych.

Na Foksal powróciły sufitowe rozety, rzeźby oraz drewniane podłogi. Wprawne oko znajdzie także symbole wolnomularskie umieszczone na malowidłach. Architekci chcieli przywrócić stan budynku sprzed zmian zaproponowanych przez Jana Wedla. Zrekonstruowano więc także barokową fasadę. Na podstawie jednego zdjęcia, znalezionego w archiwum twórcy zaangażowanego w przebudowę z czasów Wedla, odtworzono rzeźbione postaci atletów podtrzymujących balkony czy orły.

Luksus w dawnym stylu. Co skrywają wnętrza kamienic Foksal 13/15?

Do budynku wchodzimy od strony ul. Foksal 15 przez masywne, zdobione drzwi. Na dziedzińcu znalazło się wewnętrze patio "przykryte" szklanym dachem, w którym do dyspozycji mieszkańców jest też concierge oraz strefa spotkań. Z tego miejsca można zobaczyć kamienicę w całej okazałości wraz z dobudowanym, w stylu nowoczesnym, ostatnim piętrem, które jest niewidoczne z ulicy.

Krystian Dobuszyński

Z parteru przejść można na kolejny dziedziniec i wjechać panoramiczną windą z czasów Wedla, ulokowaną w historycznym szybie, na taras. Na dole jest też wejście do strefy wellness & spa znajdującej się na -1. W podziemiach, zbudowanych podczas remontu, skorzystać można z siłowni, sauny, jacuzzi oraz pokoju masażu. Nieopodal jest również wejście na parking podziemny. Na dwóch poziomach znalazło się tam 65 miejsc postojowych. Co ciekawe na powierzchnię samochody nie wyjeżdżają rampą, a specjalną windą.

Na parterze powstały również dwa pokoje gościnne. To nietypowe rozwiązanie nawet jak na nieruchomości typu premium. Pokoje mają standard hotelowy i są dostępne dla właścicieli mieszkań. Jak słyszymy, obecnie nocują tam głównie architekci wykańczający mieszkania klientów oraz rodziny, znajomi przyjeżdżający w odwiedziny. Co ciekawe, nocleg jest "bezpłatny". Obsługa pokoju jest wliczona w czynsz. Właściciele mieszkań pokrywają jedynie niewielką opłatę za sprzątanie apartamentu. Z tego powodu pokoje cieszą się ogromną popularnością.

Krystian Dobuszyński

Ile kosztuje metr luksusu?

W dwóch kamienicach powstało w sumie 55 luksusowych apartamentów o powierzchni od 45 do 227 metrów kwadratowych. Największy z nich wciąż jest w sprzedaży. Deweloper liczy, że może pobić rekord cenowy nieruchomości. Przypomnijmy, że dwa lata temu za dwa połączone apartamenty w Foksalu 13/15 kupiec zapłacił zawrotne 17 milionów złotych.

- Niektórzy klienci kupili u nas dwa, a nawet cztery apartamenty. Wielu z nich poleca tę inwestycję swoim znajomym – mówi Izabela Rzeczkowska. Jak słyszymy, 75 proc. mieszkań już sprzedano. Obecnie ceny rozpoczynają się od 31 tys. zł za metr. W przypadku największego apartamentu trzeba jednak zapłacić dużo więcej. - Nasza inwestycja jest dla koneserów. Mieszkania są jak dzieła sztuki. Klienci decydują się na ulokowanie swoich pieniędzy w rzeczy, które przeniosą wartość pieniądza w czasie - dodaje Rzeczkowska.

Krystian Dobuszyński

W budynku jest kilka klatek schodowych, jednak najbardziej reprezentacyjna jest ta odchodząca bezpośrednio od głównego dziedzińca. Szerokie marmurowe schody, zdobione drzwi oraz wspomniane malowidła aniołków sprzed ponad stu lat dodają miejscu wyjątkowości. Najdroższe są tu apartamenty na pierwszym piętrze. Tam każde mieszkanie jest wysokie na ponad cztery metry. Na suficie zrekonstruowano polichromie i rozety. Odtworzono sztukaterie, które dawniej zdobiły apartamenty. W niektórych pomieszczeniach są też rzeźby, kolumny i drewniana podłoga.

Mieszkania znajdziemy też w dawnej oficynie, a także w nadbudówce. Na szczycie apartamenty mają już bardziej współczesną formę. Niektóre wyposażone są także prywatny taras na dachu.

Deweloper nie podaje kosztów budowy. Czytamy jedynie o: "niespotykanych dotąd środach". Dwa lata temu Jeroen van der Toolen, szef Ghelamco na Europę Środkową, powiedział nam, że firmie chodziło o prestiż, a nie o znaczny zarobek. Wiadomo również, że w najbliższym czasie deweloper nie będzie realizował podobnych projektów.

Foksal 13/15. Najdroższa kamienica w Warszawie. Mieszkania k...

Foksal 13/15 zdobyło również Nagrodę Architektoniczną Prezydenta m.st. Warszawy. Kamienice wygrały w głosowaniu publiczności.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Renata
Tutaj na mieszkanie chyba nigdy nie będzie mnie stać… Ale w sumie i tak nie mam co narzekać, bo udało mi się kupić fajne, ustawne mieszkanie od Nexity w stolicy. Może nie jest duże ale przynajmniej na własność i niedaleko mojej pracy :)
Dodaj ogłoszenie