Grupa mokotowska - najgroźniejszy gang w Warszawie. Gdzie rozrabiali przestępcy?

Redakcja
W centrum handlowym Klif (na Woli) rozpoczęła się regularna strzelanina. Ludzie uciekali w popłochu, a gangsterzy opróżniali magazynki. Celem ataku był Tomasz S. "Komandos", który po odsiadce dołączył do grupy mokotowskiej. Właśnie z jej ludźmi siedział przy stoliku 31 maja 2002 roku. Przeżył. Jego dwaj koledzy (Krzysztof B. i Artur M. "Budyń") nie mieli tyle szczęścia. Zabójstwo "Komandosa" zlecił boss konkurencyjnego gangu - "Szkatuła", który co ciekawe zaczynał jako chłopak "Mokotowa". "Komandos" nie długo cieszył się życiem. Zastrzelono go trzy miesiące później.
W centrum handlowym Klif (na Woli) rozpoczęła się regularna strzelanina. Ludzie uciekali w popłochu, a gangsterzy opróżniali magazynki. Celem ataku był Tomasz S. "Komandos", który po odsiadce dołączył do grupy mokotowskiej. Właśnie z jej ludźmi siedział przy stoliku 31 maja 2002 roku. Przeżył. Jego dwaj koledzy (Krzysztof B. i Artur M. "Budyń") nie mieli tyle szczęścia. Zabójstwo "Komandosa" zlecił boss konkurencyjnego gangu - "Szkatuła", który co ciekawe zaczynał jako chłopak "Mokotowa". "Komandos" nie długo cieszył się życiem. Zastrzelono go trzy miesiące później. materiały archiwalne
Udostępnij:
Grupa mokotowska na początku XXI wieku terroryzowała Warszawę. Wywodzili się od mafii pruszkowskiej, jednak po rozbiciu tamtego gangu stali się samodzielni. I znacznie brutalniejsi niż starsi "koledzy po fachu". Sprawdzamy, gdzie rozrabiała grupa mokotowska. W jakich miejscach bawili się, dokonywali egzekucji czy przychodzili na narady. Kliknij w zdjęcie, aby je poznać.

Andrzej H. "Korek" był marzycielem. Chciał zarobić 30 milionów dolarów, by spokojnie utrzymać żonę i dzieci. Prawdopodobnie udało się mu zarobić więcej, ale od początku. Andrzej H. był szefem jednego z "oddziałów" mafii pruszkowskiej. Po rozbiciu podwarszawskiego gangu przez policję, na początku 2000 roku, "Korek" postawił na własną ekipę, którą stopniowo tworzył - według funkcjonariuszy - od 1994 roku.

W centrum handlowym Klif (na Woli) rozpoczęła się regularna strzelanina. Ludzie uciekali w popłochu, a gangsterzy opróżniali magazynki. Celem ataku był Tomasz S. "Komandos", który po odsiadce dołączył do grupy mokotowskiej. Właśnie z jej ludźmi siedział przy stoliku 31 maja 2002 roku. Przeżył. Jego dwaj koledzy (Krzysztof B. i Artur M. "Budyń") nie mieli tyle szczęścia. Zabójstwo "Komandosa" zlecił boss konkurencyjnego gangu - "Szkatuła", który co ciekawe zaczynał jako chłopak "Mokotowa". "Komandos" nie długo cieszył się życiem. Zastrzelono go trzy miesiące później.

Grupa mokotowska - najgroźniejszy gang w Warszawie. Gdzie ro...

Grupa mokotowska siała postrach w Warszawie. Brali haracze, koordynowali handel narkotykami i porywali dla okupu. Kontrolowali także automaty do gier - czyli złoty biznes grup przestępczych. Mokotowscy stworzyli dość zamkniętą grupę, a do tego niezwykle brutalną. Żeby do niej dołączyć, trzeba było mieć poręczenie od członka gangu i wspólnie wykonać określone przestępstwo.

Wewnątrz istniała struktura niczym w korporacji, osobne "działy" zajmowały się narkotykami, inne wymuszeniami, automatami czy porwaniami. Policja szacuje, że w szczytowym momencie do grupy należało kilkaset osób. Byli odpowiedzialni za głośne sprawy, jak choćby strzelaninę w centrum handlowym Klif, produkcję amfetaminy (w specjalnie przygotowanym laboratorium) czy brutalne napady dokonane przez tzw. "gang obcinaczy placów" - jeden z oddziałów grupy mokotowskiej.

Szczytowe czasy gangu przypadają na lata 2000-06. Warszawa, rozbita po wojnie Pruszkowa i Wołomina wpadła z deszczu pod rynnę. Jednak w lipcu 2004 roku wszystko zaczyna się powoli sypać. Policja zatrzymuje Andrzeja H. Majątek "Korka", szefa grupy, media wyceniają na ponad 100 mln zł. Jest pośrednim właścicielem kilkunastu restauracji i lokali. Poza tym posiada willę w Konstancinie, apartament na Marszałkowskiej i jacht, a po Warszawie jeździ opancerzonym BMW 5. Gdy zatrzymano go na ul. Marszałkowskiej, był w towarzystwie dwóch ochroniarzy. Wkrótce rusza głośny proces.

Andrzej H. zostaje skazany dopiero w 2008 roku. Trójmiejski sąd wymierza mu dwanaście lat więzienia za przemyt - w 2003 roku - 325 kilogramów kokainy. Jeszcze w tym samym roku słyszy kolejny wyrok - 15 lat za przemyt kolejnych 90 kg kokainy. W 2009 roku w Warszawie śledczy udowadniają, że "Korek" był szefem grupy mokotowskiej. Dostaje za to 14 lat pozbawienia wolności. W polskim prawie wyroki nie sumują się w prosty sposób, wobec tego, po odbyciu kary Andrzej H. opuścił więzienie w 2019 roku. Podobno mieszka na jednym z warszawskich osiedli.

Poza "Korkiem" do gangsterów z "Mokotowa" zaliczany jest m.in. "Bajbus" zajmujący się kradzieżami i napadami. W pewnym momencie poszedł on na współpracę z policją, za co zapłacił wysoką karę. Nieznani sprawcy w 2008 roku zastrzelili jego żonę i grozili zabiciem dzieci.

Kolejnym człowiekiem związanym z grupą mokotowską był Zbigniew C. "Dax", uznawany za prawą rękę "Korka". Miał zajmować się koordynowaniem zadań siłowych i tzw. "mokrą robotą". Skazano go w 2009 na 15 lat za kierowanie grupą przestępczą. Nie udowodniono mu dokonania żadnego zabójstwa. Zmarł na raka w styczniu 2021 roku. Kilka miesięcy wcześniej, ze względu na zły stan zdrowia, został wypuszczony z więzienia.

Kolejną znaną postacią był Wojciech S. "Wojtas". Uważany za szefa "gangu obcinaczy palców" i specjalistę od zabójstw dla "Mokotowa". Gangstera zatrzymało CBŚP w 2008 roku. Odsiaduje dożywocie za zabicie dwóch dilerów narkotykowych i kierowanie grupą kilerów. Po najnowszym wyroku, z sierpnia 2020 roku, "Wojtas" może ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po trzydziestu latach odsiadki.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie dla taniej komerchy
Tracę wiarę w gust polskiego widza!
Dodaj ogłoszenie