Historyk Janusz Grabowski: Stara Warszawa rozwinęła się dynamicznie dzięki kapitałom Niemców z Pomorza i Kujaw

Wojciech Rodak
Wojciech Rodak
XIX-wieczna rycina wykonana według obrazu Wojciecha Gersona. Książę mazowiecki Janusz I (siedzi z lewej) nadaje przywilej lokacyjny Warszawie w 1413 r. Można przypuszczać, że podobnie wyglądało nadanie Łomży przywileju miejskiego chełmińskiego w 1418 r. Wikipedia
- Warszawa powstawała w imponującym tempie. W trzydzieści lat od lokacji stała się znacznym grodem. A wszystko to, jak sadzę, dzięki zastrzykowi kapitałów ze strony patrycjuszy germańskiego pochodzenia - mówi dr hab. Janusz Grabowski, badacz specjalizujący się w historii Mazowsza.

Kiedy pojawiła się pierwsza wzmianka o Warszawie w źródłach?
Po raz pierwszy nazwa Warszawa, w formie Warssowa, pojawia się w dokumencie księcia mazowieckiego Siemowita II wydanym 23 kwietnia 1313 r. wystawionym dla niejakiego Hyczka. Książę nadał mu jedną z wsi pod Błoniem wraz z immunitetem. Na dokumencie tym Siemowit II wystąpił jako "książę Mazowsza i pan Warszawy". Poza tym napisano, że miejscem sporządzenia dyplomu była Warszawa. Co by oznaczało, że już wtedy istniał tu gród i siedziba książęca.

Zaznaczmy, że tekst tego dokumentu znamy jedynie z XV-wiecznej kopii. Natomiast najstarszy dokument oryginalny z nazwą Warszawa, który zachował się do naszych czasów, pochodzi z 1347 r. Wystawili go bratankowie Siemowita II.

Warszawa już wówczas miała prawa miejskie?
Tak. Na pewno już wówczas miasto było po lokacji.

A co znajdowało się wcześniej na nadwiślańskiej skarpie?
Jeżeli sięgniemy do etymologii nazwy Warszawa, to niemal wszyscy badacze są zgodni, że pochodzi ona od imienia Warsz. Co oznacza, że wieś, która tutaj istniała, należała do rodu Warszowców. Wywodzili się oni z Czech. Do Polski trafili za czasów Bolesława Krzywoustego [XII w. - red.]. Przyznano im władztwa na Mazowszu i Małopolsce.

Kiedy książę mazowiecki Bolesław II objął [1294 r.] księstwo czerskie po śmierci brata (Konrada II) wybrał właśnie ich posiadłość do lokowania nowego grodu.

Dlaczego akurat wybrał to miejsce?
Ze względu na strategiczne położenie. Znajdowała się tu wysoka skarpa nas samą rzeką. Poza tym istniał dogodny bród. Wieś Warsza miała dużo lepszą lokalizację niż Jazdów, wcześniejsza rezydencja książąt mazowieckich w tym rejonie. On leżał kilka kilometrów na południe, dziś znajdują się tam Łazienki Królewskie.

A co się stało z samym Jazdowem? Dlaczego stracił na znaczeniu?
Wiemy, że od początku XIII w. była to jedna z siedzib książąt mazowieckich. Założono tam gród, który strzegł przeprawy przez Wisłę. Jednak posiadał niewystarczające obwarowania. Nie miał tak dużej rangi dla władców tej dzielnicy jak Płock czy Czersk.

Między innymi z tego powodu Jazdów został łatwo zdobyty i spalony przez Litwinów w 1262 r. Zginął wówczas książę mazowiecki Siemowit I. Jedyny władca Mazowsza, którego miejsce pochówku nie jest znane.

Potem Jazdów odbudowano, ale ponownie został on zniszczony w trakcie okrutnych bratobójczych wojen na Mazowszu w latach 80. XIII w. Toczyli je ze sobą dwaj synowie Siemowita I - Konrad II i Bolesław II. W walkę o panowanie w dzielnicy wciągali sąsiadów - Litwinów i Rusinów. Wszystkie te armie okrutnie łupiły okoliczne ziemie. Odbiło się to na rozwoju urbanizacyjnym całego regionu, który został w tyle za Małopolską, Wielkopolską i Śląskiem.


Próba wizualizacji warszawskiej siedziby Kazimierza I (1349-1355) - księcia warszawskiego i sochaczewskiego, po jej przebudowie w latach 1351-1353. Autor: P. Rajski.

Wróćmy jednak do Warszawy. Kiedy podjęto decyzję o budowie grodu w tym miejscu? Kto to zrobił?
Inicjatywa budowy grodu wyszła od Bolesława II.

Jakie były motywy tej decyzji?
W 1291 r., po śmierci pierwszej żony, książę ożenił się po raz wtóry z księżniczką czeską Kunegundą, siostrą późniejszego króla czeskiego i polskiego Wacława II. Czechy były bogatym krajem, więc otrzymał pokaźny posag. Środki owe Bolesław II przeznaczył na odbudowę Mazowsza po zniszczeniach wojny domowej. Lokował wówczas kilka miast, m. in. dokonał ponownej lokacji Płocka. Na tej fali doszło do lokacji Warszawy. Najpierw, na przełomie XIII i XIV w., na skarpie powstała siedziba książęca. W parę lat później obok niej ulokowano miasto.

I z tego co wiemy, od razu rozwijało się ono dynamicznie.
Tak jest. Na ten bujny rozkwit Warszawy złożyło się kilka czynników, ale przede wszystkim korzystna sytuacja polityczna. Bez niej sama lokacja nie mogła zakończyć się sukcesem.

A więc...
Po pierwsze, Bolesław II poprawił relacje Mazowsza z Rusią. Jego syn Trojden I ożenił się z Marią, córką władcy Rusi Halicko-Wołyńskiej. Oba kraje połączyły więzy dynastyczne, które przetrwały lata. Poza tym książęta mieli poprawne relacje z Zakonem Krzyżackim. To sprawiło, że przez dzielnice z północnego-zachodu na wschód zaczęły ciągnąć karawany kupców nie obawiając się napaści. Powstał szlak o wiele bezpieczniejszy niż dotychczasowy, północny.

Po drugie, niejako skutkiem ubocznym ekspansji Krzyżaków na Pomorzu było pojawienie się w Warszawie dodatkowych inwestorów.

Kim oni są?
To niemieckie mieszczaństwo uchodzące z podbitego przez krzyżaków w 1308 r. Pomorza Gdańskiego. Zakonnicy zajęli wówczas m. in. Gdańsk i Tczew. Tamtejsi mieszczanie zostali wygnani. Wówczas część z nich wróciła na teren Rzeszy, a część zaczęła szukać szczęścia gdzie indziej. I tak trafili m. in. do Warszawy wraz z kupcami z Torunia. Przynieśli ze sobą potężne kapitały. To oni są zainteresowani powstaniem silnego ośrodka miejskiego. I to oni wykładają gotówkę.

Zresztą byli najbardziej wpływową grupą w nowolokowanym mieście. Świadczy o tym fakt, że najstarszą znaną księgę miejską z XV w., o której posiadamy tylko wzmianki, spisano w języku niemieckim. Zauważmy, że Stara Warszawa zaczerpnęła gotowe formy ustroju miejskiego z Torunia, leżącego na terenie władztwa zakonu krzyżackiego.


Rekonstrukcja warszawskiego zamku z XV wieku wg. G.Bakera

Czyli były potężne kapitały i korzystne położenie.
Tak. Lokacja to potężne przedsięwzięcie. Nie tylko wytyczenie działek, nie tylko wznoszenie budynków, ale także zapewnienie bezpieczeństwa kupcom. Oni, przybywając z północy, właśnie w Warszawie przeprawiali się przez Wisłę, by potem przez Sieciechów i Lublin dotrzeć na Ruś Halicką. Nadwiślański gród stanowił więc ważny przystanek na szlaku ich podróży. Mogli się tu zatrzymać i wypocząć, a także sprzedać lub wymienić cześć towaru. Mogli też nabyć produkty rolnicze, a przede wszystkim leśne, których nie brakowało na porośniętym puszczami Mazowszu. W mieście powstało całe zaplecze logistyczne związane z handlem, jak karczmy czy zajazdy. Oczywiście książę mazowiecki czerpał z tego ruchu wymierne zyski, pobierając od kupców liczne opłaty.

Więc na początku Warszawa była bardziej przystanią kupiecką, niż centrum produkcji rzemieślniczej. Jak ona wyglądała?
Niewiele możemy o tym powiedzieć. Z pewnością już u progu lat 40. XIV w. był to ważny gród. W 1339 r. odbywał się tutaj proces warszawski, w którym wysłannicy papieża Benedykta XII rozstrzygali spór pomiędzy Polską a Krzyżakami. Z relacji papieskich delegatów wiemy, że już wówczas miasto posiadało mury obronne. Zatem było bezpieczne. Stał tu już wówczas kościół św. Jana i św. Jerzego (przestał pełnić funkcje sakralne na pocz. XIX w.; stał pomiędzy ul. Ciasną, Freta, a Świętojerską - więcej TUTAJ). Prowadzono tu szkołę parafialną. Reszty możemy się domyślać. Skoro obywało się tutaj tak znaczące spotkanie dyplomatyczne, to miasto musiało wówczas posiadać solidną "bazę hotelową", jak byśmy dziś powiedzieli. No i było jedną z ulubionych siedzib władców. To tutaj odbywały się roki sądowe.

Trzeba podkreślić, że Warszawa powstawała w imponującym tempie. W trzydzieści lat od lokacji stała się znacznym grodem. A wszystko to, jak sadzę, dzięki zastrzykowi kapitałów ze strony patrycjuszy germańskiego pochodzenia, którzy przybyli tu z Gdańska, Torunia i dolnych Niemiec.

Dlatego też Warszawa awansowała dalej w 1349 r., gdy dochodzi do kolejnego podziału Mazowsza na dzielnice. Gród trafił do części przyznanej księciu Kazimierzowi I. Ten czyni z grodu swoją stolicę. Na wydanych przez niego dokumentach tytułuje się "panem Warszawy".

I wówczas Warszawa po raz pierwszy w swoich dziejach zostaje zniszczona. Kto napadł na gród?
W 1350 r. spalili ją Litwini wracający z wyprawy łupieżczej. Wykorzystali fakt, że wówczas główne siły księcia znajdowały się poza grodem. Potwierdziły to najnowsze badania archeologiczne, podczas których znaleziono ślady spalenizny.

Potem następuje odbudowa.
Tak. Rozpoczyna ją już Kazimierz I. Niestety niedługo nadzoruje to przedsięwzięciem. Umarł już w 1355 r. w wieku ok. 25 lat. Jednak to on decyduje, by nie lokować miasta w innym miejscu, tylko odbudować nową Warszawę na zgliszczach starej. Tak więc jego decyzja jest dla przyszłości miasta kluczowa.

Poza tym Litwini nie byli takimi barbarzyńcami jak Szwedzi czy Niemcy. Z pewnością przynajmniej mury przetrwały pożogę. Więc na pewno Warszawa nie była odbudowana zupełnie od zera.

A gdzie znajdował się zamek książęcy?
Tam gdzie obecnie Zamek Królewski.

A więc od upadku 1350 r. Warszawa znów wchodzi w okres prosperity?
Tak. Ale za Siemowita III, który przejmuje miasto we władanie w 1355 r., nie jest ona grodem pierwszej rangi. Tylko czasem tutaj rezyduje, wystawia dokumenty. Chociaż to właśnie on sprowadza do miasta augustianów. Daje im działkę na ul. Piwnej. Powstaje tutaj kościół i klasztor pod wezwaniem św. Marcina.

Rozwój Warszawy przyśpiesza potem pod rządami Janusza I - księcia, którego znamy z "Krzyżaków".
Zgadza się. To był najstarszy syn Siemowita III. Panował w Warszawie od 1373 r. do 1429 r. Miasto stało się jego najważniejszą rezydencją. W tym okresie zaczęła funkcjonować także rada miejska.

I nadal pierwsze skrzypce grają w mieście Niemcy?
Oczywiście. To oni decydują o tempie wzrostu gospodarczego i mają duże wpływy w radzie miejskiej. W spisach rajców z tego okresu, które posiadamy, występują imiona germańskie.

Z czego miasto wówczas czerpie zyski?
Naturalnie nadal z handlu ze wschodem, chociaż coraz większe znaczenie zdobywa handel wiślany. Poza tym miasto rozbudowuje się, ponieważ za Janusza I staje się główną siedzibą władcy. W związku z tym dygnitarze książęcy i urzędnicy zaczynają wznosić tutaj swoje domy.

Co za tym idzie, kupcy warszawscy zaczynają czerpać profity z obsługi dworu. Zachowały się rachunki książąt z II połowy XV w., z których wyraźnie wynika, że gros zamówień władców, np. na wyroby złotnicze czy futra, wykonywali miejscowi rzemieślnicy. Tutejsi kupcy sprowadzali im także wyroby z zagranicy, m. in. cytrusy i przyprawy korzenne. Naturalnie pełnią także funkcje bankierów władców, służąc im kredytem.


Mapa XV-wiecznej Warszawy

Czy w końcu XIV w. Warszawa osiągnęła pozycję pierwszego grodu na Mazowszu?
Prawie. Wyżej znajdował się tylko Płock, historyczna stolica księstwa. Do początków panowania Janusza I ważną rolę odgrywał także Czersk, ale w miarę rozbudowywania Warszawy systematycznie tracił na znaczeniu. Głównie dlatego, że znajdował się dalej od biegu Wisły.

Książę pomagał warszawskim mieszczanom jak mógł. Nadał im tymczasowo wsie w dzierżawę, by mieli środki na wzniesienie nowych murów obronnych. W 1406 r. przeniósł kolegiatę z Czerska do kościoła św. Jana. Tutaj umieszczono także cenne relikwie np. jedną z głów 11 tys. dziewic, ząb i żebro św. Jadwigi, cierń z korony Chrystusa. A ponadto kolegiata św. Jana staje się nekropolią Piastów mazowieckich. Tym samym Warszawa staje się stolicą Mazowsza Wschodniego (dzielnica była wówczas podzielona - red.).

Poza tym w miasto zaczyna się rozbudowywać poza pierwotnym obrębem murów. Za Barbakanem, wzdłuż ul. Freta, powstaje Nowa Warszawa, małe miasteczko żyjące w cieniu Starej Warszawy. Z Anną Danutą (znaną z "Krzyżaków") żoną Janusza I należy wiązać fundacje kościoła w Nowej Warszawie pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Księżna przekazała grunt pod budowę świątyni, która została wzniesiona w latach 1409–1411.

Jak była wówczas populacja miasta?
Trudno powiedzieć. Przed XV w. liczyła zapewne 2 tys. mieszkańców. W XVI Stara i Nowa Warszawa liczyła już 6-8 tys. Liczbę ludności dokładniej można oszacować na podstawie spisów podatkowych, a takimi z tamtego czasu nie dysponujemy.

dr hab. Janusz Grabowski (ur. w 1958) – polski historyk, mediewista, wybitny znawca dziejów Mazowsza (autor m.in. "Dynastia Piastów mazowieckich. Studia na dziejami politycznymi Mazowsza, intytulacją i genealogią książąt"), profesor nadzwyczajny w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie

Tak wyglądało życie na ulicach Warszawy w 1941 roku. Zobacz ...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TakTylkoPytam

Odpowiem sobie sam...to nie ten sam historyk ...w linku chodzi o JANA a nie JANUSZA...moje niedopatrzenie.

T
TakTylkoPytam

Grabowski...grabowski...czy to nie ten sam"słynny"historyk z linka poniżej?

https://m.niezalezna.pl/100138-skandal-historyk-falszuje-dzieje-polski-jego-prace-cytuja-na-calym-swiecie-naukowcy-oburzeni

z
zWarszawy

Mam nadzieję że podziękujemy niemcom za tą piękną Warszawę z 44' wystawiając odpowiedni rachunek.

Dodaj ogłoszenie