Imponujący projekt studentki z Politechniki Warszawskiej. Tworzy protezę dłoni, która "rośnie" z czasem

Joanna Postrzednik
Joanna Postrzednik
Dobre wieści płyną z Politechniki Warszawskiej. Zespól pracuje nad uniwersalną i tanią protezą dłoni, której elementy byłyby wymienne i mogły „rosnąć” wraz z użytkownikiem. Szczegóły poniżej.

Tworzą modułową protezą dłoni

Jak informuje PW, na pomysł stworzenia modułowej protezy dłoni wpadła Ewelina Drelich, absolwentka studiów inżynierskich na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa (MEiL), a obecnie studentka Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych (WEiTI). Skąd inspiracja? Jak mówi Ewelina Drelich, od dziecka marzyła, żeby zostać lekarzem. Niestety bardzo boi się krwi. Uznała, że nie jest to dobry pomysł, ponieważ za każdym razem będzie mdleć przy pacjencie.

Studentka znalazła jednak sposób, by pomagać ludziom. Podjęła studia na Wydziale MEiL na kierunku automatyka i robotyka, specjalność biomechanika i biorobotyka. Poszukując tematu do pracy inżynierskiej, myślała o wykonaniu małego humanoidalnego robota. Okazało się to jednak zbyt dużym projektem. Zdecydowała się zatem zająć jego częścią - ręką. - Stwierdziłam, że stworzenie protezy dłoni będzie świetną alternatywą. Dzięki temu mogę pomóc ludziom z realnym problemem - amputacją dłoni, łącząc to z moim zamiłowaniem do techniki - mówi Ewelina Drelich.

"Rośnie" wraz z człowiekiem

Głównym celem pracy było stworzenie bazy mechanizmu protezy, która w przyszłości mogłaby zostać zastosowana do budowy protezy „uniwersalnej”, tj. mogącej w sposób tani, poprzez wymianę odpowiednich elementów szkieletowych, „rosnąć” wraz z człowiekiem. Jednym z głównych założeń konstrukcyjnych była również „zamkniętość” mechanizmu protetycznego, czyli umieszczenie wszystkich mechanizmów wewnątrz obudowy.

- Przygotowując się wcześniej do pracy przejściowej, w ramach której wykonywałam biologiczny model dłoni, zapoznałam się z literaturą i badaniami dotyczącymi dłoni, jej ruchów, protezami. Natrafiłam na taki problem, że dzieci dostają na początku tylko protezy estetyczne, które zapewniają im jedynie podstawowe chwyty. Są one bardzo małe i dlatego trudno jest dostosować wielkość bardziej zaawansowanej protezy do dziecka, aby była odpowiednio lekka i wszystko dobrze działało - tłumaczy Ewelina Drelich.

Mechanizm zamknięty w dłoni

Studentka stwierdziła, że chciałaby stworzyć protezę dla małych dzieci, która jest w możliwie największym stopniu funkcjonalna, a cały mechanizm byłby zamknięty w dłoni. Większość protez jest bowiem przeznaczona dla osób, które mają amputację dużo wyżej, czyli z wyłuszczeniem w stanie łokciowym lub przed nim. Mechanizm jest zawarty głównie w części przedramiennej.

- Dodatkowo chciałam umożliwić zakup takiej protezy jak największemu gronu odbiorców, stąd pomysł, by była ona modułowa. Wiadomo, że dziecko rośnie, więc jego proteza potrzebuje przebudowy. Aby nie kupować nowej, można wymieniać tylko te najważniejsze części - modułowe, szkieletowe. Cały mechanizm, który będzie zużywał się dużo wolniej, pozostanie ten sam, co zmniejszy koszty protezy
- wyjaśnia.

Na początek proteza kciuka

W tej chwili prace skupione są nad protezą kciuka. - To jeden z najbardziej zaawansowanych palców jeżeli chodzi o protezę dłoni i wymaga najwięcej pracy - wyjaśnia dr inż. Witold Rządkowski. I dodaje, że to jest palec, którego tak naprawdę nie da się zastąpić. Bez każdego z pozostałych da się funkcjonować właściwie w niezmieniony sposób, a bez kciuka nie.

Zmieniona została koncepcja ruchu. Na początku sprężyny w przegubach miały zapewniać zamknięcie się dłoni. Teraz to silniczki będą naciągać dłoń, a sprężyny będą ją prostować. Pozwoli to zachować większą antropomorficzność dłoni.

- Obecny kształt powstał na podstawie zdjęć rentgenowskich i został odwzorowany w programie komputerowym SolidWorks, a następnie przeskalowany, żeby jak najbardziej przypominał kształt ludzkiego kciuka i aby zapewnić jak najlepsze doznania osobie, która miałaby takiego kciuka używać - mówi Ewelina Drelich.

Proteza w 3D

W ramach pracy inżynierskiej studentki powstał wyjściowy model komputerowy dłoni. Teraz zespół pracuje nad projektem rzeczywistym - na razie w formie wydruków w technologii FDM (Fused Deposition Modeling) - metoda druku 3D polegająca na nanoszeniu termoplastycznego materiału warstwa po warstwie, a także druku żywicą.

Dzięki takim elementom szkieletowym będzie można personalizować kciuk przy zachowaniu całego mechanizmu wewnątrz. Będzie można go przekładać, a kiedy palec będzie rosnąć - wydłużać jedynie poszczególne segmenty.

Oprócz inż. Eweliny Drelich i dr. inż. Witolda Rządkowskiego w projekcie uczestniczą: dr hab. inż. Monika Kwacz, prof. uczelni z Wydziału Mechatroniki, dr hab. inż. Jacek Dziurdź, prof. uczelni z Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych, dr inż. Michał Kowalik z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa oraz studenci: Jan Tracz i Adam Cisowski.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie