Jakość powietrza w Warszawie. Zlikwidowano prawie 1400 kopciuchów. Zakazu palenia węglem i biomasą jednak nie będzie

Redakcja
Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Niemal 1400 zlikwidowanych kotłów i ponad 28 mln zł wypłaconych dotacji na ten cel w zasobie prywatnym – podsumowuje 2021 rok stołeczny ratusz. To w ramach walki ze smogiem i zanieczyszczeniami powietrza w Warszawie. Jednak tego samego dnia Rada Warszawy przegłosowała odrzucenie uchwały, która ma na celu wprowadzenie zakazu palenia węglem i biomasą od października 2023 r. Dlaczego?

Do wymiany jest jeszcze 7627 bezklasowych kotłów lub palenisk u mieszkańców, chociaż ta liczba może się zwiększyć po dodatkowej analizie ok. 2 tysięcy budynków, w których potrzebne są dodatkowe działania inwentaryzacyjne. W tej liczbie zawiera się 479 kotłów w zasobie komunalnym, które zostaną całkowicie zlikwidowane do końca 2022 roku. Oprócz tego w Warszawie jest 3186 kominków niebędących głównym źródłem ogrzewania – informuje miasto.

Tymczasem Miasto Jest Nasze przy wsparciu Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi wyjaśnia, że nawet nowsze piece, które jednak pozwalają na palenie węglem czy innymi paliwami stałymi (biomasą) nie są ekologiczne. Jak mówi nam Barbara Jędrzejczyk, przewodnicząca stowarzyszenia Miasto Jest Nasze: Rafał Trzaskowski zapowiadał wielokrotnie, że czyste powietrze w Warszawie jest dla niego niezwykle ważne. Działań w tym kierunku jednak nie widać. Wtorkowe spotkanie komisji było bardzo burzliwe. Zaproszeni zostali przedstawiciele firm, którzy produkują kotły na biomasę - niekoniecznie działający na terenie Warszawy. Byli też lobbyści z małopolski.

Komisja Ochrony Środowiska negatywnie zaopiniowała projekt uchwały. Radny Marek Szolc nazwał całe posiedzenie przykrym i stwierdził, że radni ugięli się pod atakiem biznesowego lobby kominkowego. Podobnie jak Barbara Jędrzejczyk z Miasto Jest nasze przypomniał, że co innego obiecywał mieszkańcom stolicy Rafał Trzaskowski.

W czwartek odbyło się natomiast głosowanie nad uchwałą

Najpierw odbyło się sprawozdanie Barbary Jędrzejczyk w imieniu składających uchwałę. Jarosław Szostakowski wystąpił z wnioskiem formalnym, żeby pominąć w drugim czytaniu dyskusję. Jak stwierdził problemem nie jest brak zgody radnych co do meritum, ale kwestie formalne. Przeciwnego zdania był Marek Szolc, który uważał, że ze względu na to jak ważny to temat należy przeprowadzić dyskusje. Ostatecznie w skutek głosowania do dyskusji nie doszło, a następnie odrzucono cała uchwałę.

Przewodniczący Szostakowski zwracał uwagę, że uchwała zawiera zapisy, które może uchwalić sejmik województwa, a które wykraczają bezpośrednio poza kompetencje miasta Warszawy. Jak mówiła nam jednak Barbara Jędrzejczyk ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze nie ma żadnego alternatywnego projektu, który mógłby wpłynąć na poprawę powietrza w stolicy.

- Jestem zaskoczona i jest nam też przykro, ponieważ projekt spotkał się z pozytywnym odzewem wśród mieszkańców. W tym momencie to radni biorą odpowiedzialność za to, ile osób zachoruje na choroby układu oddechowego w kolejnych miesiącach i latach – podsumowuje przewodnicząca Miasto Jest Nasze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie