Jarosław Makowski: Warszawa jest seksi!

Karolina Eljaszak
Karolina Eljaszak
Instytut Obywatelski
O nowomieszczaństwie i potencjale polskich metropolii rozmawiamy z jednym z inicjatorów cyklu debat Miasto 2.0. Pierwsza już dziś.

Czym dziś jest miasto? Warszawa różni się od tej sprzed zaledwie kilku czy kilkunastu lat?
Jednym z kluczowych czynników modernizacyjnych i rozwojowych nowoczesnego czy - jak powiedział Zygmunt Bauman – ponowoczesnego społeczeństwa. Tym bardziej, że obserwujemy procesy, które są odwrotne od tych, jakie miały miejsce choćby dekadę temu. Wtedy w Polsce myśleliśmy podług amerykańskiej logiki myślenia o mieście. Otóż w mieście się pracuje, zarabia pieniądze, ale żyje na przedmieściach. Marzenie sprowadzało się do tego, by mieć działkę, dom za miastem. Do miasta, w tym przypadku do Warszawy, przyjeżdża się „zarabiać kasę”, by zaraz potem z niej uciekać. Ten trend chyba się odwraca: „wracamy do miasta”. I to nawet kosztem tego, iż wiemy, że będziemy mieli gorsze warunki mieszkaniowe.

Dlaczego?
Bo zaczynamy doceniać bogaty wachlarz możliwości, jakie daje miasto: teatry, kina, wystawy, publiczne dyskusje... Ale także styl życia, który proponuje nowoczesne miasto. Ludzie jedzą śniadania „na mieście”, czytając poranną prasę, dlatego knajpy otwierane są już od 7 czy 8 rano. Tworzy się nowa klasa, którą za Richardem Floridą można nazwać „klasą kreatywną”. Lub, jak chce krakowski socjolog miasta i antropolog Paweł Kubicki, „nowym mieszczaństwem”. Zobaczmy: mieszczańskość jeszcze wczoraj kojarzyła się z zadufaniem i pruderią, dziś kojarzy się z otwartym stylem życia.

Warszawiacy są świadomi swojego nowomieszczaństwa?
Warszawa, jak każde nowoczesne miasto, jest multi culti. Jeżeli miasto chce się rozwijać, musi być, otwarte, tolerancyjne, pluralistyczne. Jeśli Warszawa dziś przyciąga ludzi jak magnes opiłki żelaza, to także dlatego, że jest to miejsce tolerancyjne i otwarte. Nie piętnuje się tu odmiennych i różnorodnych stylów życia, co sprawia, że takie miasto jest atrakcyjne dla wszystkich. W takich miastach po prostu chce się żyć, uznając je niemal od razu za swoje.
Ponadto rośnie świadomość mieszkańców miast, że mają do niego prawo. Miasto nie należy do ludzi obecnie nim rządzących. Ci się przecież zmieniają: dziś są, jutro ich nie ma. Ono należy do nas – wszystkich je zamieszkujących obywateli. I dlatego mamy prawo do kształtowania jego oblicza.

Czyli cykl debat Miasto 2.0 – Warszawskie Latające Spotkania Strategiczne, którym patronuje portal mmwarszawa.pl, organizowane przez Instytut Obywatelski i DuoPolis to narzędzie, które dajecie mieszkańcom w celu kształtowania miasta?
Taki jest cel, który wykrystalizował się w czasie moich dyskusji z socjolożką Joanną Kusiak – pomysłodawczynią i koordynatorką całego projektu. Latające Spotkania Strategiczne mają więc pokazać, po pierwsze, że miasto to także projekt polityczny, którego istotą, podobnie jak demokracji, jest rozmowa. Ale nie idzie nam o to, byśmy sobie „miło pogadali”. Chcemy otwartych konsultacji społecznych. Gromadzenie różnych środowisk, wspólne nazywanie problemów.
Drugim celem jest stworzenie „katalogu spraw do załatwienia”. Po tych dziewięciu spotkaniach Joanna Kusiak napisze raport, który będzie miał też charakter rekomendacji.
Trzecia sprawa to próba stworzenia ram, które pozwolą przenieść ideę Warszawskich Latających Spotkań Strategicznych do innych miast - Katowic, Lublina, Krakowa...W tych miastach Instytut Obywatelski także chciałby przeprowadzić podobny cykl debat.

Przed jakimi tematami Miasto 2.0 postawi swoich rozmówców? Wśród gości zaproszonych na kolejne debaty są m.in. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, urbaniści, aktywiści, oddolni działacze, niezależni politycy, burmistrzowie dzielnic, ale też publiczność – warszawiacy.
Zaplanowaliśmy dziewięć debat o stolicy. Poruszymy m.in. zagadnienia współpracy warszawsko-łódzkiej, niezależności działaczy miejskich w polityce, drożyzny związanej z życiem w metropolii, wielokulturowości i migracji. Chcemy dotknąć spraw, na które – jak się niektórym bę̨dzie wydawać – jest jeszcze za wcześnie i definiować nowe problemy, zanim się pojawią. Warszawa 2.0. to warszawa obywatelska, Warszawa jej mieszkańców, w której każdy będzie mógł bronić swojego prawa do miasta.
Zaczynamy od „Łodzi w Warszawie”. Z racji szybkiego rozwoju Warszawy, ekspansywności, Łódź traci, co sprawia, że Łódź zaczyna być postrzegana jako „znikające miasto”. A więc stawiamy kluczowe pytanie: czy w interesie Warszawy leży to, by Łódź się rozwijała czy zwijała? Joanna Kusiak z DuoPolis ma ciekawą tezę: czy nie stworzyć między Warszawą i Łodzią relacji, jaka zachodzi między Berlinem a Poczdamem. Rzecz jasna nie chodzi tu o prostą kalkę. Gdyż, jak pisze Joanna Kusiak we wstępie do piątkowej debaty o „Łodzi w Warszawie”: „wytyczając dla miast nowe drogi, musimy się zdecydować, czy chcemy zabrnąć w te same zaułki, czy mamy odwagę pójść kawałek dalej i – bez skrępowania korzystając z nauki na cudzych błędach – stworzyć własną strategię rozwoju”.

Ale Łódź z Warszawą, a raczej łodzianie z warszawiakami nieszczególnie się lubią.
Tyle że są na siebie skazani. Geografii przecież nie dla się oszukać. W interesie prezydentów – a w tych miastach funkcje te pełnią kobiety, duopolis Łodzi i Warszawy jest więc kobietą – leży włączenie się w proces wypracowania i napisania wspólnej strategii dla obu miast. Wybór jest następujący: albo coś robimy wspólnie, albo każdy sobie rzepkę skrobie. Poprzez współdziałanie można zrobić więcej niż kiedy się rywalizuje. Solidarność staje się warunkiem dobrobytu, rywalizacja jest zbyt kosztowna. Jeżeli nawet Łódź i Warszawa nie chcą się kochać, to może zaczną liczyć.

Jak o mieście decydować może obywatel, mieszkaniec? Wiele osób żyje w przekonaniu, że ich możliwości kończą się przy urnie wyborczej.
W ogóle polityka i wszelkie formy polityczności mają w Polsce – niestety – złą opinię, co jest zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę doświadczenia historyczne. Niemniej nawet to się teraz zmienia: w minionych wyborach po raz pier

Rząd znosi kolejne ograniczenia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ola

dr Kubicki. Jestem studentką wspomnianego w wywiadzie dra Kubickiego na europeistyce UJ. Cieszę się, że jego konik jest poruszany w mediach. I zachwalam jego zajęcia i jako człowieka otwartego, mądrego, umiejącego przekzać wiedzę i zaciekawić. Pozdrawiam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3