Kiedyś młodzież potrafiła się bawić! Studniówka w PRL-u [ZDJĘCIA]

Redakcja
Studniówka w Liceum Medycznym w Warszawie Źródło: http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/195660/38c7d7b919284ed03697e56f809c7a40/ Rutowska Grażyna/ Narodowe Archiwum Cyfrowe
Styczeń to miesiąc, kiedy maturzyści bawią się na swoim pierwszym dorosłym balu. Zobaczcie, jak wyglądały studniówki przed laty.

Historycy nie są w stanie określić daty pierwszej studniówki, przypuszcza się jednak, że mogło to być już w 1788 roku, kiedy to na terenach ziem polskich (w zaborze pruskim) odbył się pierwszy egzamin maturalny.

Zobacz również: Najśmieszniejsze memy studniówkowe

Przypuszcza się, że zabawa uczniów na 100 dni przed maturą była związana z Napoleonem, który właśnie 100 dni rządził we Francji przed klęską pod Waterloo.

Jedno jest pewne, uczniowie ostatnich klas szkół średnich w styczniu lub lutym bawią się na swoich pierwszych dorosłych balach już od około 200 lat.

Zdjęcia pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego

Zobaczcie, jak wyglądała studniówka w czasach PRL-u.

Czy tematy maturalne wyciekły?

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
my normalni

Nie ma porównania. Wtedy młodzież miała zapewniona pracę i przyszłość. Zgodnie z wykształceniem. Dzisiaj przygotowuje się do niewolniczej pracy dla pana, najlepiej zachodniego. Zmywaki czekają, piekne bo zachodnie. Na magistrów, inzynierów i lekarzy. Nic dziwnego. To III Solidarnosciowa RP, czyli podnóżek UE i USA. Pozdrawiam serdecznie. Myślcie samodzielnie. Funkcjonariusze IPN, to ignoranci.

C
Cnota

Czy kiedys na studniówce moza było stracic wianek?

N
Nemo

U proboszcza na plebani.

m
maturzysta z lat 70-tych

Każdy sądzi według siebie! Naprawdę nie ma znaczenia ile butelek wypiliście i kto z kim"spał" bo raczej na pewno NIE ZAUWAŻYŁEŚ o co chodziło w tym artykule!

p
poparcie

http://citizengo.org/pl/16815-wazne-referendum-na-slowacji-pomoz-naszym-slowianskim-sasiadom-w-walce-o-wspolne-wartosci

Z
ZEB

Jak czytam te mądrości staruchów to mnie trafia!!!! Mam 57 lat i uważam,że młodzież doskonale potrafi się bawić-niedawno byłem na studniówkach mojego syna ,mojej córki-jest wszystko ok'.Nawiasem mówiąc to na większości tych zdjęć ta dawna młodzież stoi lub siedzi ,a tańczy np;major w mundurze -też mi młodzież.Jeszcze jedno;na mojej studniówce w 1978 r.kilka dziewczyn straciło dziewictwo ,wypiliśmy kilkadziesiąt butelek wódki,(było nas ok.100 osób).Wszyscy przeżyli,nic się nikomu nie stało--tylko dlaczego dziś udajemy świętych???Trzeba pobierać więcej magnezu to może i pamięć powróci Młodzież jest różna zarówno teraz i dawniej.żaden MOHER tego nie zmieni.

t
toja

Pamiętam...Białe bluzki,granatowe lub czarne spódniczki.Mnóstwo przygotowań przed i jeszcze więcej sprzątania po.Pomoc rodziców,śmieszne skecze,piosenki z własnymi tekstami.To były czasy!A po maturze pierwszy w życiu bal.Wtedy zabawa była w lokalu,w eleganckich sukienkach.Po raz pierwszy człowiek czuł swoją dorosłość.Myślę,że wspomnienia z tamtych czasów są bogatsze.

d
df

to sam pakuj manatki ,a nie wypędzasz , zarówno ty jak i twoje pokolenie , które rządzi tym krajem ludzi którzy stanowią przyszłość tego kraju !!!!!!!

d
df

Przepraszam bardzo , to gdzie mają się bawić uczniowie prywatnego liceum , w którym jest jedna klasa na każdy rocznik ,łącznie 50 osób , a w klasie maturalnej 18 osób ? Pytam się bo chodziłem do tak małej szkoły w Gdańsku !!!

k
kate

To prawda, kiedyś się studniówką żyło, przygotowywalo się salę , rodzice kręcili sie po kuchni, wszyscy byli zaangażowani, a strój wiadomo -odświetny, najważniejsza była dobra zabawa nikt nie robił głupich zdjęc, nie kręcił filmików , wszyscy sie świetnie bawili. Na drugi dzień sprzątanie sali i wspominki, A dziś lokal - wszystko gotowe, od rano tylko fryzjer, kosmetyczka i stres, która będzie lepiej wyglądac, robienie co 5 minut zdjęc i wysyłanie na bieżąco do znajomych, a zabawa niestety na drugim miejscu.

z
zorro

teraz to nowoczesna młodzież to nawet umie za pomocą smartfona sprzątać, gotować i wszystko co myśmy się uczyli w szkole i w domu robić a teraz po POżal sie Panie Boże

G
Gość

Przywrócić studniówki do szkół !!!!!!!!!
Będzie piękna atmosfera i piękne wspomnienia.
Bo w lokalach to nadęta pyszność, próżność i wytworność (za pożyczoną kasę rodziców)
A te skromne studniówki w murach swojej 'budy" pamięta się do końca życia !!!!!!!!!
Zapytajcie swoich kolegów z Niemiec - wszystkie imprezy szkolne odbywają się w ich szkole !!!!!
(nie dlatego, że ich nie stać na lokale)
Najważniejsze są szkolne przyjaźnie !!!!!!
Niezapomniane !!!!!!!!!!!
("gdzie się podziały tamte prywatki ... i dziewczyny z tamtych lat ?")

b
błażej 70

tak było , to były piękne czasy , mieliśmy tyle fajnych pomysłów - swoich niezapożyczonych z internetu , te przygotowania do studniówki to niezapomniane chwile , a potem sprzątanie po paru godzinach snu , mieliśmy tyle chęci , a nie tak jak teraz rodzice noski podcierają swoim pociechom ,a im i tak nic się nie chce , ale jakie czasy takie studniówki .

j
ja

lol ja napisze krolto takiego jak ty debila nie widzialem na oczy.Popatrz na osiedla szkoly przedszkola budowane w tamtych czasach.Jezeli mieszkasz w blokach to wiedz ze to wszystko bylo budowanee w czasach PRL-u i wszystko stoi nic sie nie rozlatuje i nie wali.Lekarze przyjmowali bezplatnie studiowales za darmo.Wtedy inzynier to byl ktos a teaz inzynierowie przy lopacie zasuwaja lub na zmykawu w Anglii.

e
ela

Głupoty piszesz. Chyba masz za mało lat by to pamiętać z autopsji. Ktoś ci bzdur naopowiadał.
Nawet w stanie wojennym , po godzinie policyjnej idąc obok posterunku pałą nie dostałam.
Kiełbasa była , fakt bez konserwantów ale jak pyszna.
Grilla też nie było w modzie robić. Kiełbasę się piekło na patyku przy ognisku. Zycie towarzyskie kwitło. Wprawdzie nie w klubach, pubach i innych restauracjach ale w domach. Co tydzień odbywały się imieniny, urodziny, albo spotkania bez powodów. Mieliśmy kilkanaścioro znajomych i co tydzień w sobotę razem bawiliśmy się coraz to u innej pary.
PS A propos studniówek. Były fajne, na sali gimnastycznej, bez zadęcia , zespół na mojej studniówce amatorski, znajomych chłopaków . I te stroje biało-granatowe. Super.Niepowtarzalne.
Kieckę kolorową , roznegliżowaną można mieć wiele razy w życiu. Strój studniówkowy tylko raz.
Łza się kręci w oku.

Dodaj ogłoszenie