Legia Warszawa - Piast Gliwice. Mistrzowie Polski odzyskali formę przed sobotnim meczem

Tomasz Biliński (AIP)
Legia Warszawa - Piast Gliwice. Mistrzowie Polski odzyskali formę przed sobotnim meczem Lucyna Neonow
Po przerwie na mecze reprezentacji Legia Warszawa wygrała w Bielsku z Podbeskidziem i jest blisko finału Pucharu Polski. W sobotę zagra u siebie z Piastem Gliwice.

Źrodło: AIP

Tylko epidemia mogłaby sprawić, że zespół Henninga Berga nie zagra 2 maja na Stadionie Narodowym. W pierwszym półfinałowym starciu z Podbeskidziem wygrał 4:1, mając ogromną przewagę nad szóstym zespołem ekstraklasy. W porównaniu z poprzednimi tegorocznymi meczami, Legia była nie do poznania.
– Drużyna wróciła na właściwe tory. Zagrała bardzo dobre spotkanie, choć nie jakieś porywające. Wpływ na to miał pewnie kiepski stan murawy. Nie sprzyjało to grze, jaką preferuje Legia. Ale najważniejsze, że wygrała – skomentował były napastnik stołecznego klubu Piotr Włodarczyk.

Berg w środę zaskoczył... wystawiając do gry najlepszych graczy, jakich mógł. – Trener i piłkarze zdali sobie sprawę, że trofea same nie przyjdą. W pewnym momencie zbyt pewnie się poczuli. Kilka wcześniejszych meczów pokazało im jednak, że będą musieli się wysilić – ocenił mistrz Polski z Legią w 2006 r.

Rewanż odbędzie się w środę. Nim do niego dojdzie, w sobotę lider ekstraklasy podejmie Piasta Gliwice. – Po tym, co zobaczyłem w spotkaniu z Podbeskidziem nie wyobrażam sobie innego wyniku, niż zwycięstwo Legii – stwierdził Włodarczyk. Mimo że jesienią w Gliwicach Piast wygrał 3:1, a hat-tricka skompletował Kamil Wilczek.
– OK, ale Legia wtedy grała w europejskich pucharach. Z racji tego mecze w lidze wyglądały... inaczej. Grali w nich piłkarze, którzy zazwyczaj siedzą na trybunach, ewentualnie załapią się na ławkę rezerwowych. Nie chcę ujmować sukcesu Piasta, ale wtedy pomogły mu okoliczności – nie ma wątpliwości były gracz m.in. Ruchu Chorzów, Śląska Wrocław i Zagłębia Lubin.

Jedyną bramkę dla mistrza Polski zdobył wtedy Ondrej Duda. Słowak w Bielsku nie grał. Dzień wcześniej wystąpił w meczu drużyny narodowej z Czechami. Po jego trafieniu (pierwszym w drugim spotkaniu w kadrze) Słowacja wygrała 1:0. Przeciwko Piastowi, jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, powinien zagrać. Podobnie jak Duszan Kuciak, bo Arkadiusz Malarz będzie pauzował za czerwoną kartkę w meczu z Lechem Poznań.
– Trener Berg zdał sobie sprawę, że wchodzą w taką fazę sezonu, gdzie każda wygrana będzie miała dużą wartość. Zarówno w Pucharze Polski, gdzie już praktycznie został Legii finał i liga, w której różnice punktowe są bardzo małe. Dlatego takich rotacji, jakie były wcześniej, już się nie spodziewam. Jeśli już będą one wynikały z kontuzji, kartek lub słabszej formy któregoś z zawodników – stwierdził 37-letni Włodarczyk.

Transmisja w sobotę 4 kwietnia o godz. 20:30 w Canal+ Sport.

Czytaj też: Legia rozbiła Podbeskidzie w Pucharze Polski. Górale potrzebowaliby cudu


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie