Liviec House pod Warszawą. Drewniany domek "na końcu świata". Można tam zatrzymać czas i ukoić duszę

Joanna Postrzednik
Joanna Postrzednik
Powiedzieć raj o tym miejscu to jak nic nie powiedzieć. Liviec House to drewniany domek otoczony czystą przyrodą - polami, lasami i rzekami. Skrywa w sobie mnóstwo ciekawych historii, wypełniony jest oryginalnymi przedmiotami, a przebywanie w nim (i jego okolicach) daje ukojenie. Kilka tygodni temu właścicielka Milena otworzyła drzwi Livca i zaprosiła innych do poznania tego miejsca. Każdy może tam przyjechać, spędzić czas wolny i oderwać się do codzienności. To wszystko 60 minut drogi z Warszawy.

Liviec house - dom z duszą pod Warszawą

W pierwotnej wersji dom miał działać jak wielka przechowywalnia zbóż, warzyw i owoców zebranych z sąsiednich pół uprawnych. Jednak jego historia potoczyła się zupełnie inaczej. Dziś to Liviec House - miejsce-oaza, w którym każdy może przyjechać i w otoczeniu pięknych rzeczy odciąć się od pędzącego świata. Jak to się stało, że z budynku-spiżarni powstał czarujący dom?

Zapraszamy w podróż po nieziemskim miejscu, gdzie dosłownie można zatrzymać czas. Naszą przewodniczką jest Milena Jastrzębska, która wraz z mamą i bliskimi stworzyła to miejsce, a dziś dzieli się nim z innymi. Na zdjęciach Mileny zobaczycie przedsmak tego, co nas czeka.

Liviec House pod Warszawą. Drewniany domek "na końcu świata"...

Dom kupiony za uprząż i telewizor

Ciocia i wujek Mileny byli miłośnikami kajaków. Gdy nie mogli już aktywnie uprawiać kajakarstwa, szukali miejsca nad wodą, niedaleko Warszawy. - Zakupili dom w ramach wymiany za zabytkową uprząż i telewizor marki Sony - tak przynajmniej widnieje w akcie notarialnym - mówi Milena. Od tej pory dom jest rodzinnym skarbem, jednak dziś w nieco innym wydaniu niż kilkadziesiąt lat temu.

Liviec House

Budynek przez wiele lat służył jako rodzinne miejsce spotkań. W pewnym momencie zapadła decyzja o przeprowadzeniu remontu generalnego. Prace trwały trzy lata, nad zmianami pracowały cztery ekipy remontowe. Projekt dobił do brzegu na przełomie 2022/2023. Liviec House otworzył swoje drzwi dla gości - wszystkich tych, którzy chcą go poznać i poczuć tutaj błogi spokój.

Puk, puk. Co za drzwiami?

Za drzwiami wejściowymi kryje się przestrzeń, o której mogłaby powstać osobna książka. Jest tutaj nutka nowoczesności, ale wszystko z poszanowaniem oryginalnych założeń. - Całość trochę przypomina domek myśliwski. Na szczęście polujemy jedynie z aparatem. Jest kominek, ozdobne lustro, wygodna kanapa, fotel, metalowa głowa jelenia i zieleń, która zagląda przez duże okna - opisuje Milena.

Wnętrze częściowo pozostało niezmienione. Naniesiono, delikatnie mówiąc - "kosmetyczne" poprawki. Są nowe okna i drzwi, ocieplono kuchnię i sypialnię. Powstało też okno w kuchni. - Z czasów dawnej świetności została oryginalna podłoga z miedzianymi gwoździami, kiedyś były też miedziane rury, niestety zostały ukradzione - dodaje Milena.

Liviec House

Celem było stworzenie spójnej linii wnętrza i zewnętrza. Teraz przestrzeń jest jasna, czystsza, zaprasza do środka piękne widoki, jakie w tym miejscu gwarantuje natura.

- Rzeczą, która została dobudowana jest schowek i sufit nad werandą. Czasami żałujemy tej zmiany, bo gdy sufit nad werandą był wysoki i zapalałyśmy lampę zewnętrzną, to po wyjściu na werandę w nocy i podniesieniu wzroku w górę, napotykało się na niemniej zdziwiony wzrok i śmieszny pyszczek nietoperza. Niestety obecne warunki lokalizacyjne im nie pasują i nie bywają już gośćmi na werandzie - mówi Milena .

Instrumenty, sztuka, szczegółowość

Część wyposażenia została zdobyta w nieistniejącym już outlecie meblowym. Jak mówi Milena, można w nim było upolować prawdziwe perełki, takie jak lampy i konsola w sypialni. Kilka przedmiotów było już w domku "od zawsze", np. rzeźbione przedwojenne krzesła typu Thonet oraz miedziane stare lampy.

Stolik w salonie został wykonany z litego drewna bukowego przez artystę rzeźbiarza Miłosza Płonkę. Obrazy na ścianach są autorstwa polskiej malarki i ilustratorki książek z lat 50.-70 Lidii Bogusławskiej-Rompalskiej. - Zostały one podarowane naszej cioci przez artystkę. Ciocia była lekarzem neurologiem i czasami, w ramach podziękowania, otrzymywała obrazy od wdzięcznych pacjentów lub ich rodzin - mówi Milena.

Liviec House

Kawę można wypić z ręcznie wykonanych kubeczków, których autorką jest Magda Konior. Artystka stworzyła również pojemnik na kawę tzw. „babę”. Magda wystawia swoje rzeźby w galeriach w Polsce i w Niemczech.

W domku można też znaleźć kolekcję egzotycznych instrumentów, przywiezionych przez mamę Mileny i jej przyjaciół z różnych krajów całego świata - Maroka, Tunezji, Afryki, Nepalu.

- Całość projektowałyśmy razem z mamą, dla której architektura wnętrz to ukochane hobby- podsumowuje Milena.

Przyrodniczy raj

Wnętrze i jego klimat rozkochują serce, ale część miłości trzeba przeznaczyć także przyrodzie, która otacza Liviec House. A ta jest niesamowita, jak z bajki!

Dom zlokalizowany jest w dolinie Liwca i Bugu, w obszarze Natura 2000. Jest w miejscu, w którym zaczynają się malownicze trasy spacerowe. W okolicy znajdują się stare dęby - pomniki przyrody. Można też udać się w kierunku zakola Bugu na 45-minutowy spacer lasem. - Pod drodze ciężko spotkać innych spacerowiczów. Zakole Bugu jest według nas jednym z piękniejszych znanych nam miejsc - mówi Milena.

Liviec House

Wspaniałe są także spacery polami, które znajdują się tuż za domem. Podobno mieszkają tam 3 sarny i lis, starzy bywalcy, których przy odrobinie szczęścia można podglądać.

Wielbiciele architektury mogą poszukać okolicznych smaczków w postaci starych domków letniskowych. - Mamy swojego ulubieńca, który wygląda jak żywcem wyjęty z japońskich kreskówek- dodaje Milena.

Można też przejechać się lub przejść do Szumina, malowniczej miejscowości nad zakolem Bugu. Tam swój dom (w tej chwili na liście Iconic Houses) mieli państwo Hansen - małżeństwo znanych polskich architektów, twórców tak zwanej „otwartej formy”.

Niedaleko znajduje się zespół klasztorny Loretto (w niedzielę czasami słychać śpiewy). W pobliskim Nadkolu zaś małe polne uliczki o nazwach „Champs-Elysee”. W kierunku zakola Bugu jest też działka, której właścicel od lat zbiera kapliczki - ma ich ponad sto umieszczone na drzewach.

Jak trafić do Liviec House?

Dobrą wiadomością jest to, że każdy może przyjechać do Liviec House, spędzić tam noc lub kilka dni. Rezerwacje można składać przez stronę Liviec.House. Milena prowadzi też stronę na Facebooku i Instagramie. Tam znajdziecie ciekawe historie z codzienności Liviec House, dowiecie się o nowościach i promocjach.

Liviec House znajduje się pod adresem: Łazy 227, 07-130. Z Warszawy można wygodnie dojechać tam samochodem. Czas podróży to około 60 minut.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie