Manufaktura Czekolady. W tym miejscu zrobisz swoją wymarzoną tabliczkę czekolady. "Nie sposób się znudzić"

Sandra Gozdur
Sandra Gozdur
Czekolada z chili, z zielonym pieprzem a może z ananasem? Na słodko, na słono czy kwaśna? Jest jedno miejsce w Warszawie, które spełni wasze o marzenie o wymarzonej tabliczce czekolady. Wystarczy, że wybierzecie się na warsztaty do Manufaktury Czekolady. Ponad 50 dodatków sprawia, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Szczegóły w artykule poniżej.

Miłośników czekolady nie brakuje. Nie tak łatwo byłoby znaleźć w swoim gronie osobę, która nie przepada za tą słodyczą. Nic jednak dziwnego, sklepy oferują teraz tak szeroki asortyment, że niemalże każdy znajdzie coś dla siebie. Od mlecznych, przez gorzkie, na wegańskich kończąc. Tak duży wybór sprawia, że niekiedy więcej czasu spędzamy na wybieraniu rodzaju, na który mamy ochotę, niż na kosztowaniu tej czekolady. Jeśli waszym marzeniem jest tabliczka czekolady, która będzie zawierała wyłącznie wybrane przez was dodatki, to wiemy, jak możecie je spełnić. Wystarczy wybrać się do Manufaktury Czekolady na specjalne warsztaty.

- Tutaj każdy może spełnić swoje czekoladowe marzenie. Należy przyjść do Manufaktury Czekolady i zrobić swoją wymarzoną tabliczkę – opowiada Tomasz Sienkiewicz, czekoladnik – Dodatków mamy około 50. Zazwyczaj w czasie warsztatów do wyboru jest ich około 10. Smaki zależy od tego, czy warsztaty są dla dzieci, czy dla dorosłych.

Zobacz zdjęcia z warsztatów w Manufakturze Czekolady:

Manufaktura Czekolady. W tym miejscu zrobisz swoją wymarzoną...

Czekoladowy zawrót głowy

Mogłoby się wydawać, że warsztaty czekoladowe to propozycja dla dzieci, ale zapewniam, że świetnie będą bawić się także dorośli. W końcu jaki łasuch nie chciałby mieć własnoręcznie udekorowanej tabliczki? Manufaktura Czekolady zapewnia różnorodne jadalne elementy dekoracyjne. W asortymencie możemy znaleźć także nietypowe dla czekolady dodatki, jak np. chili czy zielony pieprz. Warsztaty nie wymagają żadnych dodatkowych umiejętności. Na początku otrzymujemy kartkę z narysowaną tabliczką. Na niej układamy wzór, który później pojawi się na prawdziwej czekoladzie. Zapewne część z was zastanawia się, dlaczego dekoracja nie odbywa się bezpośrednio na tabliczce? Z doświadczenia wiem, że ta część warsztatów zabiera naprawdę sporo czasu, a na zastygającej masie kakaowej trzeba tę czynność wykonywać dużo sprawniej. Inaczej nie mamy pewności, że dekoracja będzie się trzymać. Następnie, po odpowiednio przygotowanej masie, otrzymujemy wypełnioną foremkę. Teraz najlepsza część, czyli przenoszenie wcześniej zaplanowanych dodatków już na właściwą tabliczkę. Później czekolada jest chłodzona, a uczestnicy mają czas na wysłuchanie historii np. o ziarnku kakaowca.

Zobacz wideo z czekoladowych warsztatów:

Jak powstaje czekolada?

Podczas wizyty w Manufakturze Tomasz opowiedział nam o procesie powstawania czekolady. Zanim można ją dekorować, musi przejść długą drogę.

- Czekolada powstaje z ziaren kakao. Przyjeżdża ona do nas z plantacji, na której jeszcze mamy też tak naprawdę dwa bardzo ważne składowe procesu. Najpierw czekolada fermentuje, to trwa kilka dni, później te ziarenka muszą zostać bardzo dobrze wysuszone - Tomasz Sienkiewicz. – Suszenie przebiega na słońce, w tamtym klimacie jest bardzo ciepło, więc nie ma z tym problemów. Później takie sfermentowane i wysuszone ziarna kakao przyjeżdża do nas do Manufaktury Czekolady w jutowych workach.

To dopiero połowa procesu tworzenia czekolady. Wysuszone ziarna, które przybyły należy wyprażyć, pokruszyć, a następnie odwirować, żeby pozbyć się łupinek.
- Takie oczyszczone ziarno wrzucamy do maszyny, którą nazywamy konsza. W konszy jest ona mielona, rozdrabniana na miazgę kakaową. Do tego dodajemy cukier, ewentualnie mleko i robimy masę czekoladową – dodaje czekoladnik.

Kolejny proces to tzw. temperowanie, czyli podgrzewaniu i schładzaniu czekolady do odpowiednich temperatur. Tym sposobem masło kakaowe zawarte w czekoladzie krystalizuje się w kontrolowany sposób. Później przelewana jest do foremek i podawana do dekoracji. Ostatni etap to chłodzenie. Po zakończeniu tabliczka czekolady jest gotowa do spożycia lub zabrania ze sobą do domu.

Nasza firma specjalizuje się w czekoladach wykonywanych bezpośrednio z ziarna, więc ważny jest dla nas kraj pochodzenia i odmiana kakaowca. Ziarno to jest dopiero początek zabawy, bo później można z tego zrobić najróżniejsze smaki. Można słodzić cukrem zwykłym, można trzcinowym, ksylitolem, można w ogóle nie słodzić i zrobić czekoladę tzw. 100 proc. Tutaj jest takie wielkie pole do popisu, że właściwie nie sposób się znudzić. My już to robimy 12 lat i cały czas wymyślamy coś nowego – dodaje na koniec Tomasz Sienkiewicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie