Masło bije w sklepach rekordy cenowe. Niedługo w jego ślady pójdą owoce

Zbigniew Biskupski/AIP
Masło bije w sklepach rekordy cenowe. Niedługo w jego ślady pójdą owoce
Masło bije w sklepach rekordy cenowe. Niedługo w jego ślady pójdą owoce Pixabay.com
Dziesięć złotych za kostkę masła to perspektywa już całkiem bliska. Jednak drożejące masło będzie musiało wkrótce oddać pałeczkę lidera. Jeszcze szybciej drożeją i wkrótce ustanawiać będą rekordy drożyzny - lody. Zwłaszcza te najsmaczniejsze, do produkcji których używane są i masło, i śmietana. Ale o ile bez lodów żyć się da - choć co to za życie! - to bez warzyw i owoców już żyć trudno. Eksperci szacuja, że w grudniu za żywność będziemy płacić aż 4 proc. więcej niż przed rokiem, a liderem tego wzrostu będą właśnie produkty dostarczające nam witamin.

O ile drogie owoce to efekt niesprzyjającej wiosną aury - zmarzły drzewka w trakcie kwitnienia, a zwiastunem tego zjawiska były niebotyczne w tym roku ceny czereśni, o tyle wzrost cen warzyw to efekt innych czynników, w tym drożejących środków do produkcji rolnej. Nie inaczej jest w przypadku masła. By do sprzedaży trafiła kostka masła, trzeba uzyć wielu litrów mleka, z którym - po odtłuszczeniu trzeba "coś" zrobić.

Najczęściej jest to mleko w proszku, które jest jednym z półproduktów, które się magazynuje i którym się obraca na runkach towarowych. Jednak nadprodukcja mleka w proszku sprawia, iż jego ceny są rekordowo niskie i niewiele mogą na to zaradzić interwencyjne zakupy lub inne formy subwencjonowania ze strony rządów. Podobnie jest ze śmietaną.

Zobacz też: Nowe sklepy Ikea w Warszawie - znamy szczegóły projektu i datę otwarcia!

W konsekwencji, teraz gdy ceny masła ustabilizują się na rekordowo wysokich poziomach - najprawdopodobniej 10 zł za kostkę, rekordowe podwyżki obejmują śmietanę a w konsekwencji także lody. Do produkcji tych najlepszych niezbędne są bowiem i masło, i śmietana. Tymczasem Polska jest jednym z głównych producentów lodów w Europie, my zaś - konsumenci z roku na rok biliśmy kolejne rekordy w ich konsumcji.

Teraz może być w obu kategoriach kiepsko; drogie lody ograniczą warunki konkurencji eksporterom oraz popyt wewnętrzny. Firmy z branży spożywczej mogą więc popaść w nie lada kłopoty. Jakie są perspektywy? W najbliższym czasie dla konsumentów są wiadomości złe i jeszcze gorsze. A na otarcie łez tylko jedna - na koniec roku powinny ustabilizować się ceny cukru.

Zwyżka cen produktów mleczarskich zostanie zaś zahamowana, o ile... Nowa Zelandia wywiąże się z obietnic i zwiększy eksport masła i tym podobnych produktów. Na zahamowanie wzrostu innych cen żywności liczyć jednak raczej nie powinniśmy. Sygnały z rynków surowcowych są złe: rosną ceny pszenicy (opcjami na zboża handluje się z wyprzedzeniem jak np. ropą naftową), a w USA np. rekordowo poszybowały w górę ceny prosiąt. Kluczowe znaczenie mają też ceny paliw, a konkretniej - ceny ropy naftowej. Te zaś po kilku latach zniżek wciąż idą w górę.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cześć
A rolnicy mleko do rowu wylewaja
a
as
nasze miasto jest tak upolitycznione i popierające po cichu anty rządowe grupy nacisku że aż się niedobrze robi odnoszę wrażenie że część redaktorów pracuje w wyborczej CIEKAWE CZY główny cenzor tego nie usunie
s
senior
wiadomo z prasy jak się cieszą producenci masła i tow. minister rolnictwa, więc przestańmy je kupować i niech się nim udławią a ograniczenie spożycia na jakiś czas na pewno nam nie zaszkodzi
B
Burak
Do tego właśnie prowadzą limity w produkcji żywności ...
Dodaj ogłoszenie