reklama

Miejska spółka Sedeco. Miała budować wieżowiec, wynajmuje teren byłej szkoły pod tani parking na Woli

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Zaktualizowano 
Kłótnia z deweloperem i parking zamiast szkoły. Miejska spółka wciąż działa, choć powinna zostać zlikwidowana lata temu. Nie wiadomo czemu nadal istnieje i czym się zajmuje, poza wynajmowaniem działki po opuszczonej szkole na tani parking.

Przy okazji zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne burmistrza Włoch Artura W. wyszło na jaw, że był on również członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki Przedsiębiorstwo Gospodarki Maszynami Budownictwa „Warszawa”, która zajmowała się wynajmem dźwigów, ciężarówek i prowadzeniem wulkanizacji.

Okazuje się, że tajemniczych miejskich spółek jest więcej. W 2011 roku Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła nawet, że pięć miejskich spółek prowadzi „ działalność gospodarczą niezwiązaną z realizacją zadań w zakresie użyteczności publicznej ”. Kilka lat wcześniej, za rządów Lecha Kaczyńskiego, miejskich spółek było ponad 50. Dziś jest ich połowę mniej, lecz niektóre z nich są niezwykle ciekawe.

Miejska spółka Sedeco. Miała budować wieżowiec, wynajmuje te...

Parking zamiast szkoły

Spółka SEDECO powstała w 2002 roku we współpracy miasta z belgijskim deweloperem. Wspólnie na miejscu szkoły podstawowej im. Tupaca Amaru (wodza Inków, nie rapera) przy ul. Złotej 72 mieli zrobić biznes. Zgodnie z umową, deweloper postawił zastępczą szkołę przy ulicy Miedzianej. Potem miał zabrać się za budowę wieżowca, z którego zyski czerpałaby i Warszawa, i deweloper.

Po zmianie władzy w 2002 roku miasto pokłóciło się z Belgami. Sprawa ciągnęła się w sądzie aż do maja 2015. Ostatecznie deweloper sprzedał swoje udziały miastu. Atrakcyjna działka o powierzchni 6 tys. mkw. została wystawiona na sprzedaż jeszcze w 2015 roku za aż 110 milionów złotych. Nie było chętnych.

Zamiast biurowca przy Złotej powstał parking, który od pięciu lat prowadzi firma Leo Construction (obecna umowa obowiązuje do 30 czerwca 2020). Płaci za to 204 tys. zł rocznie. Choć teren jest monitorowany przez całą dobę w budynku opuszczonej szkoły dochodziło do przestępstw i wykroczeń. W dawnych salach szkolnych przebywali bezdomni, a także osoby z marginesu społecznego. W końcu zdecydowano się na zamurowanie wejść i zabezpieczenie budynku.

Po 2015 roku miasto nie chciało już wystawiać działki na sprzedaż. Dwa lata temu o jej losy dopytywała radna z Woli Aneta Skubida. W odpowiedzi poprzednia prezes SEDECO stwierdziła, że losy działki zależą od przyszłości spółki. „ Warszawa aktualnie wypracowuje strategię co do kierunków rozwoju Spółki i jej dalszego bytu prawnego. Brane są pod uwagę dwa warianty, z których jeden dotyczy likwidacji, a drugi wniesienia do innej miejskiej spółki ” – pisała Danuta Błachnio.

Ale Błachnio nie jest już prezesem SEDECO. W kwietniu ubiegłego roku zastąpiła ją Maria Dybek, a siedzibę przeniesiono do biurowca przy ulicy Żurawiej 32/34. Co ciekawe, ze sprawozdania finansowego (jeszcze nie zatwierdzonego) z 2018 r. wynika, że w ostatnich latach spółka zanotowała aż 1,5 mln zł straty. Są to głównie zobowiązania z tytułu podatku od nieruchomości (w tym zaległe 425 tys. zł za lata 2010-2013) oraz spłata pożyczki od m.st. Warszawy na spłatę belgijskiego dewelopera (pozostało 668 tys. zł). Ponad sto tysięcy złotych przeznaczono na obsługę prawną, ponieważ spółka sądzi się o ponad 4 mln zł za „bezumowne korzystanie z mienia”.

- Aktualnie trwają prace związane z określeniem dalszych działań wobec Spółki, która nie wykonuje zadań własnych Miasta. Intencją m.st. Warszawy jest wygaszenie działalności Spółki w taki sposób, że dysponowanie nieruchomością pozostanie pod kontrolą m.st. Warszawy – wyjaśnia Ewa Rogala, rzecznik miasta. Za nadzór właścicielski nad miejskimi spółkami w ratuszu odpowiada wiceprezydent Robert Soszyński.

Co ciekawe, mimo że spółka obecnie zajmuje się wyłącznie zarządzaniem terenem przy Złotej 72 - który wynajmuje pod parking - prezes zarządu (zarząd jest jednoosobowy) w ubiegłym roku otrzymała 98.228,81 zł brutto, czyli co miesiąc na rękę prawie sześć tysięcy złotych. Udało nam się ustalić, że radzie nadzorczej wypłacono w zeszłym roku w sumie 37.232 zł. Każdy z jej członków otrzymuje tysiąc złotych miesięcznie, a przewodniczący 1,1 tys.

Co dalej z parkingiem w centrum?

Miasto na razie nie ma pomysłu na działkę. Co więcej, jak czytamy w komunikacie wysłanym nam przez ratusz, nie ma możliwości wyrzucenia obecnego dzierżawcy parkingu. - Należy nadmienić także, iż Biuro Nadzoru Właścicielskiego nie jest stroną umowy i nie posiada kompetencji do jej ewentualnego wypowiedzenia. Decyzja w tej sprawie należy do Zarządu Spółki SEDECO sp. z o.o. – informuje ratusz.

W połowie roku Rafał Trzaskowski alarmował, że w stołecznych szkołach brakuje miejsc. Że w związku z reformą edukacji dzieci ledwo mieszczą się w obecnych placówkach. Może warto byłoby "odświeżyć" opuszczoną szkołę przy Złotej? - Ze względu na zły stan techniczny budynek ten, decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, został wyłączony z użytkowania. Stąd w chwili obecnej ponowne uruchomienie szkoły w powyższej lokalizacji nie jest możliwe – tłumaczy nam Ewa Rogala, rzecznik prasowy Warszawy. Przypomnijmy, że fatalny stan to efekt pozostawienia budynku samego sobie. Do 2002 roku szkoła funkcjonowała w nim normalnie.

Skoro nie szkoła, to może parking, ale miejski będący częścią tworzonej właśnie Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego na Woli? Ratusz odpowiada na to, że nieruchomość „nie stanowi drogi w rozumieniu przepisów prawa.”

Charytatywny Kalendarz Herosi 2020

Wideo

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie do końca się zgodzę z wcześniejszymi wpisami. Jako obiekt w centrum stolicy to ten budynek szpeci strasznie . Co do parkingu to w sytuacji gdzie mieliśmy tam patologie najwyższych lotów to na dzień dzisiejszy jest tam spokój,a parking jest lepszy niźli wczesniejsze spotkania narkomanów ,bo jest on chociaż przydatny . Uważam ,że słusznie poruszane są takie tematy w tym serwisie .

t
tragedii nie ma

Ja uważam ,że dobrze ,że chociaz jest ten parking ,bo tam wcześniej roiło się od narkomanów i przestepców w budynku szkoły ,aż strach było wyjśc z psem na spacer . Teraz jest spokój i to nie jest zasługą policji ,a ten pismak szuka na siłę afery ,bo to jakiś miernota . I zgadzam sie ,że podawanie imion i nazwisk jest chyba wbrew prawu. Może od siebie z wioski pan wymieni kilku kolegów

J
Joanna z Siennej

Wydaje mi się ,że Pan redaktor szuka poklasku . Ja mieszkam tam od lat 70-tych i odkąd jest ten parking nie widziałam żadnego marginesu nai bezdomnyc . Zakładam ,że ten Pan niby dziennikarz pochodzenia chyba z gdzies z małej dziury wyolbrzymia i dramatyzuje tekst bez zachowania bezstronności .

k
klient

A podawanie danych osobowych drogi Panie pismaku to jest zgodne z prawem ?

G
Gość

Raper to byl Tupac Amaru Shakur:) Tak czy inaczej dzięki, bo naprawdę rozbawilo mnie to z rana.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3