Mieszkańcy nie chcą słyszeć o likwidacji dawnego kąpieliska w Kamieniu

Barbara Kubica
Ośrodek w Kamieniu świeci dziś pustkami. Fot. Agnieszka Materna
Ośrodek w Kamieniu świeci dziś pustkami. Fot. Agnieszka Materna
Prawie pół tysiąca mieszkańców rybnickiej dzielnicy Kamień protestuje przeciwko urzędowym planom likwidacji basenu, który mieści się na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, przy ulicy Hotelowej.

Prawie pół tysiąca mieszkańców rybnickiej dzielnicy Kamień protestuje przeciwko urzędowym planom likwidacji basenu, który mieści się na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, przy ulicy Hotelowej.

Mieszkańcy chcą, by miasto wyremontowało obiekt i przywróciło mu dawną świetność. Prezydent Rybnika Adam Fudali ma jednak inny pomysł na ratowanie wysłużonego ośrodka. Chce zamienić obiekt w centrum przygotowań sportowych z prawdziwego zdarzenia. Dlatego też zamiast remontu niecki basenu, postanowił wybudować tam kolejne dwa boiska piłkarskie. Prace mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku. Ten pomysł nie przypadł jednak do gustu mieszkańcom.

To skandal, żeby w mieście gdzie mieszka 150 tysięcy ludzi, był tylko jeden basen. Ruda przy Gliwickiej nie wystarczy. W upalne soboty przeżywa ona takie oblężenie, że nie ma tam nawet gdzie rozłożyć koca - komentuje Joanna Kubek.

Kilka tygodni temu prezydent Fudali podjął decyzję, że podczas tegorocznego lata niecka basenu w Kamieniu nie zostanie jednak napełniona wodą. Dlaczego? Bo woda pochodziła z pobliskiego stawu. Jej jakość zawsze była krytykowana przez sanepid, który nie wahał się nawet w poprzednich latach zamykać basenu z tego powodu.

W Kamieniu nie ma odpowiednich filtrów i stacji uzdatniania wody. A budowa takiego systemu niosła by za sobą ogromne koszty. Nie ma też mowy o napełnianiu basenu wodą z miejskiej sieci, bo koszty byłyby gigantyczne - tłumaczy prezydent Fudali. - Największym problemem Kamienia jest jednak to, że nie ma w tym miejscu pokładów wód głębinowych, które można by wykorzystać do napełniania basenu. Robiliśmy odwierty, sprowadzaliśmy różdżkarzy i wszystko na nic - dodaje.

Z decyzją o likdidacji basenu nie potrafią się pogodzić mieszkańcy dzielnicy. - Bez względu na stan wody ośrodek zawsze tętnił życiem, a teraz sprawia wrażenie wymarłego. Zrozumiałbym decyzję władz miasta o nie napełnianiu go wodą, gdyby rozpoczęli tu latem remont. Ale skoro nic nie robią, to mogli go udostępnić mieszkańcom, bo w mieście basenów jest jak na lekarstwo - mówi Krzysztof Pluta.

Obawiamy się, że przebudowa basenu w Kamieniu zakończy się na jego zasypaniu i obsianiu terenu trawą. I tak pozostanie na wiele lat. Skoro prezydent deklaruje, że da trzy miliony złotych na budowę boisk, to ta sama kwota w zupełności wystarczy na przebudowę kąpieliska w Kamieniu tak, by mogło ono służyć mieszkańcom Rybnika i okolicznych miejscowości - uważa Benedykt Kołodziejczyk, radny z Rybnika.

Urzędnicy nie dają za wygraną i twierdzą, żer na nic zdadzą się protesty mieszkańców. W przyszłym roku miasto przystąpi do budowy boisk w tym miejscu. - Oba będą oświetlone, pełnowymiarowe z odpowiednim zapleczem. Jedno z naturalną, a drugie ze sztuczną nawierzchnią. To sprawi, że obiekt stanie się doskonałym centrum dla drużyn piłkarskich - mówi prezydent Fudali.

Jak udało nam się ustalić, na horyzoncie pojawił się już inwestor zainteresowany wyłożeniem pieniędzy na modernizację ośrodka.

- To są dopiero wstępne rozmowy. Umowa miałaby się opierać na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, ale na szczegóły jeszcze za wcześnie - zdradza prezydent.

Czy jest szansa, by w swoich planach przyszły inwestor uwzględnił też budowę basenu?

- Nasza koncepcja zakłada wybudowanie tam małego akwenu wodnego, ale inwestor niekoniecznie musi się z tym zgodzić - mówi Fudali.

Pomysłów nie brakuje

Na terenie basenu w Kamieniu wydzielone są dwie części: brodzik dla najmłodszych i tak zwana część olimpijska. Zdaniem radnego Benedykta Kołodziejczyka, jest prosty sposób, żeby przy niewielkich nakładach finansowych wyremontować basen i przywrócić go mieszkańcom Rybnika. Część olimpijska basenu ma wymiary około 50 na 20 metrów, a jej głębokość średnio wynosi ok. 1,9 metra. - Ta część, zwana kostką, ma wymiary zbliżone do basenu olimpijskiego. Na boku o długości 50 m można zbudować ścianę oddzielającą od pozostałej, znacznie większej części basenu, w której bardzo trudno utrzymać czystość wody. Na dnie basenu należałoby również wykonać płytę żelbetową. Całą misę należałoby wyłożyć folią - tłumaczy Kołodziejczyk. - Do oczyszczania wody należałoby zaś zastosować jeden z dostępnych na rynku systemów oczyszczania. Wiadomo, że roboty budowlane i instalacja oczyszczająca wodę będą kosztowały, ale są to koszty porównywalne do tego, co proponuje prezydent - dodaje.

Zdaniem radnego do części olimpijskiej w kolejnych latach można by dobudować np. brodzik czy zjeżdżalnię.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie