Muzeum Kolejnictwa: wynajem albo wyprowadzka

gonzo19
gonzo19
PKP wypowiedziały umowę, na podstawie której Muzeum Kolejnictwa korzysta bezpłatnie z działki przy ul. Towarowej. Od września muzeum musi płacić za wynajem, albo się wyprowadzić.

W Muzeum Kolejnictwa nikt nie ukrywa rozgoryczenia decyzją PKP S.A, które w lipcu wypowiedziały umowę na bezpłatne korzystanie przez muzeum z budynku i terenu przy ul. Towarowej. Muzeum podlega Urzędowi Marszałkowskiemu w Warszawie. – Dla nas to niezrozumiała postawa – komentuje decyzję PKP Marta Milewska, rzeczniczka marszałka.

Na stronie internetowej Muzeum Kolejnictwa można przeczytać oświadczenie dyrektora instytucji Ferdynanda Łuszczyca, który napisał, że „stajemy w obliczu zakończenia działalności Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, jedynej instytucji w Polsce, która na taka skalę gromadzi, archiwizuje i udostępnia szerokiej publiczności spuściznę ponad 150. letniej historii kolei na ziemiach polskich.”

Teren przy Towarowej musi na siebie zarabiać

Michał Wrzosek, rzecznik PKP tłumaczy, że koleje musiały wypowiedzieć umowę, bo chcą wykorzystać działkę przy Towarowej do celów komercyjnych. Termin wypowiedzenia mija 31 sierpnia. – Nie oznacza to jednak, że po tym czasie muzeum musi się wyprowadzić. Może tam funkcjonować co najmniej jeszcze rok, ale płacąc za wynajem – wyjaśnia Wrzosek.

PKP przesłały dzisiaj do dyrekcji Muzeum Kolejnictwa zaproszenie na rozmowy w sprawie zawarcia nowej umowy – tym razem najmu. Rzecznik PKP nie podaje jednak jaką stawkę zaproponują koleje. – Będzie to stawka zgodna z prawem, ale uwzględniająca, że najemcą byłoby Muzeum Kolejnictwa – podkreśla Wrzosek.

Nie wiadomo, czy urząd marszałkowski, który finansuje Muzeum Kolejnictwa, zgodzi się płacić za wynajem. – Wszystko zależy od wielkości stawki, jaką zaproponują koleje – zaznacza Marta Milewska.

Marszałek nie zbuduje nowej siedziby dla Muzeum Kolejnictwa

PKP zaproponowały też inne rozwiązanie – Muzeum Kolejnictwa może się przeprowadzić na należący do kolei teren przy ul. Grodzieńskiej. Na to jednak nie chce zgodzić się ani dyrekcja muzeum, jak i urząd marszałkowski, bo na proponowanej działce nie ma… żadnego budynku. Samorząd Mazowsza musiałby wybudować go za własne pieniądze. – W dobie kryzysu nie ma jednak na to pieniędzy – mówi rzeczniczka marszałka.

Magda Wyszomirska z Muzeum Kolejnictwa dodaje, że sama wyprowadzka z Towarowej byłaby ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. – Mamy tysiące eksponatów, zabytkowy tabor, który jest trudny i kosztowny w transporcie, musimy mieć też odpowiednie warunki do przechowywania zbiorów – wyjaśnia.

PKP: my finansować muzeum nie możemy

W budowie ewentualnej nowej siedziby dla Muzeum Kolejnictwa nie pomoże też PKP. – Mamy do obsługi 6 mld zł długu. Nie stać nas na budowę siedziby dla muzeum – podkreśla Michał Wrzosek.

Tymczasem dyrekcja Muzeum Kolejnictwa zapowiada odwołanie się od decyzji, na podstawie której PKP wypowiedziały umowę. Z kolei rzecznik kolei zapowiada, że jeżeli muzeum nie zgodzi się na warunki PKP i nie wyprowadzi się z Towarowej, to niewykluczone, że sprawa trafi do sądu.


Czytaj również:
Salonka Bieruta w Muzeum Kolejnictwa [zdjęcia]
Dni Techniki Kolejowej w Warszawie
Muzeum Przemysłu wyprowadza się z Norblina
Muzeum Wojska Polskiego w Cytadeli
Muzeum Motoryzacji już otwarte [zdjęcia]

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Igor
Urocze. Czy destrukcyjne i obstrukcyjne działania służą głównemu i jedynemu akcjonariuszowi, jakim jest państwo polskie? Czy PKP powinno szukać oszczędności we własnym dorobku kulturalnym, technicznym, historycznym? Czy samorząd jest pierwszym miejscem, gdzie państwowe przedsiębiorstwo powinno szukać oszczędności i dochodów? Czy PKP jest rzeczywiście firmą komercyjną?

Jako obywatel polski, płacący podatki, uważam się za akcjonariusza spółki akcyjnej PKP, w której 100% udziałów ma mój przedstawiciel w postaci Ministra Infrastruktury. Jako pośredni akcjonariusz PKP protestuję przeciwko działaniom godzącym w dobre imię firmy PKP, która pokazuje że nie szanuje dorobku swojego i całego państwa. Protestuję przeciwko działaniom sprzyjającym utracie dobrego wizerunku, które w konsekwencji są działaniami na szkodę zarządzanego przedsiębiorstwa.

Pełny tekst listu otwartego do PKP tutaj: http://igorczajka.salon24.pl/119492,list-otwarty-do-pkp
Dodaj ogłoszenie