Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Na poligonie zrobimy albo osiedle, albo safari

Sławomir Burzyński
Poligon leżący w gminie Maków jest niewykorzystany i zamienia się w śmieciowisko
Poligon leżący w gminie Maków jest niewykorzystany i zamienia się w śmieciowisko
Sześć lat po zakupie poligonu na obrzeżach Skierniewic ratusz rozpoczął działania, by nieruchomość znalazła się w granicach miasta. Obecnie teren leżący w gminie Maków jest niewykorzystany i zamienia się w śmieciowisko.

Sześć lat po zakupie poligonu na obrzeżach Skierniewic ratusz rozpoczął działania, by nieruchomość znalazła się w granicach miasta. Obecnie teren leżący w gminie Maków jest niewykorzystany i zamienia się w śmieciowisko.

- Codziennie chodzę z psami na poligon i widzę, jak śmieci przybywa - mówi Bogusław Jezierski, mieszkaniec pobliskiej ulicy Sosnowej.

Sześć lat temu miasto kupiło od wojska teren koszar oraz poligon o powierzchni ponad 166 ha. Problem w tym, że o ile koszary położone są nieomal w samym centrum Skierniewic, to poligon w całości znajduje się na obszarze sąsiedniej gminy Maków. Przez następne lata poligon leżał odłogiem, bo przeszkodą w jego zagospodarowaniu był brak pomysłu oraz umiejętności dogadania się miasta z gminą Maków. Jedni na drugich zrzucają winę.

- To miasto weszło na teren gminy i to miasto stworzyło konflikt - uważa Jerzy Stankiewicz, wójt Makowa. - Dlaczego nie możemy się dogadać? Ja nawet dziś mogę jechać z ekipą na rozmowy, ale ze strony miasta nie ma żadnej rzeczowej propozycji. Niech powiedzą trzy mądre słowa: co mamy robić z poligonem, kto to zrobi i za ile zrobi.

Do tej pory na poligonie nic się nie działo, choć przez chwilę miasto robiło na nim interes. W 2006 wydzierżawiło hektar poligonu firmie, organizującej plenerowe zabawy w paintball. Otrzymywało zapłatę w wysokości... 111 złotych. Ostatnio w mieście uznali, że coś z tym fantem trzeba wreszcie zrobić na poważnie i rozpoczęli "działania umożliwiające zagospodarowanie poligonu". Czyli chcą wyrwać gminie Maków 166 ha i włączyć w obszar miasta. Zmiana granic gminy odbywa się na mocy rozporządzenia Rady Ministrów na wniosek zainteresowanej gminy - i w Skierniewicach uczyniono pierwszy krok w tym kierunku. Na ostatniej sesji radni przyjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do procesu zmiany granic miasta Skierniewice.

- Szkoda słów, to jest bicie piany i nie chcę już rozmawiać o poligonie. To jest ruch pod wybory - uważa wójt Makowa, który irytuje się na wiadomość o decyzji skierniewickich radnych. Ci natomiast upoważnili prezydenta miasta do wystąpienia do radnych gminy Maków o wydanie opinii na temat zmiany granic.

- Rada gminy zajęła stanowisko już dawno. Negatywne - ucina wójt Stankiewicz.

- Jeżeli rada gminy nie zechce wyrazić swojej opinii, to trudno. Najwyżej cała procedura się wydłuży i potrwa około roku. Jeśli zaś będzie zgoda obu stron, to procedura zmiany granic może potrwać zaledwie kilka miesięcy - mówi Leszek Trębski, prezydent miasta.

W ratuszu jeszcze nie wiedzą, jakie przeznaczenie mógłby mieć tak duży teren, położony na skraju lasu Zwierzyniec. - Mamy dwie możliwości - albo przeznaczyć go pod budownictwo mieszkaniowe, albo zrobić tam teren rekreacyjny, jakieś safari - uważa prezydent.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Transport ogromnego generatora ulicami Grudziądza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto