Na polskich drogach przybywa rowerzystów. Jak jest z liczbą wypadków?

Redakcja
Na polskich drogach i w miastach wciąż przybywa rowerzystów. Na szczęście liczba śmiertelnych wypadków z ich udziałem nieznacznie maleje. Co roku ginie na drogach ponad 200 cyklistów. W 2017 roku o ponad 10 proc. w porównaniu z poprzednimi latami zmniejszyła się liczba wypadków z udziałem cyklistów. Jak wynika z policyjnych statystyk, do większości wypadków, w których zginęli rowerzyści doszło z winy innych użytkowników dróg. W ogromnej większości przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków są kierowcy aut osobowych. W jakich sytuacjach dochodzi najczęściej do śmiertelnych wypadków, w których giną rowerzyści, a sprawcami są inni użytkownicy dróg? Sprawdźcie pełne zestawienie danych w naszej galerii.
Na polskich drogach i w miastach wciąż przybywa rowerzystów. Na szczęście liczba śmiertelnych wypadków z ich udziałem nieznacznie maleje. Co roku ginie na drogach ponad 200 cyklistów. W 2017 roku o ponad 10 proc. w porównaniu z poprzednimi latami zmniejszyła się liczba wypadków z udziałem cyklistów. Jak wynika z policyjnych statystyk, do większości wypadków, w których zginęli rowerzyści doszło z winy innych użytkowników dróg. W ogromnej większości przypadków sprawcami śmiertelnych wypadków są kierowcy aut osobowych. W jakich sytuacjach dochodzi najczęściej do śmiertelnych wypadków, w których giną rowerzyści, a sprawcami są inni użytkownicy dróg? Sprawdźcie pełne zestawienie danych w naszej galerii. Polska Press Grupa
Coraz częściej przesiadamy się z aut na rowery. Na szczęście liczba śmiertelnych wypadków z udziałem cyklistów nieznacznie, ale jednak maleje. Co roku ginie ich na drogach ponad 200. W jakich sytuacjach dochodzi najczęściej do śmiertelnych wypadków, w których giną rowerzyści, a sprawcami są inni użytkownicy dróg? Sprawdźcie. Kliknijcie w zdjęcie, aby przejść do galerii.

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Julia
Niesamowite! Wygląda na to, że Holendrzy i Duńczycy nie mają pracy, dzieci, obiadów... Wymówka na wymówce. Tak - żeby jeździć rowerem trzeba się zorganizować, ale jest to możliwe. Nie chodzi o to, że każdy ma jeździć rowerem, ale część ludzi może to zrobić. Nasze miasta są zorganizowane w przestarzały sposób - tak, że samochód i szybki transport jest priorytetem. A przecież miasta są dla ludzi i powinny być zorganizowane tak by żyło się w nich dobrze, a nie żeby TIR mógł przez centrum przelecieć nie zwalniając za bardzo.. to wsteczne myślenie. Polecam wizytę w Kopenhadze i lekturę książek Pana Jana Ghela.
K
Kamil
Nie zgodzę się. Po warszawie ludzie jeżdżą całkiem przyzwoicie, zamiejscowi również. Ruch jest dość dynamiczny, ale jeździ się OK.
Samochód nie jest bożkiem, tylko żyjemy w kraju w którym wahanie temperatur to -30/+30, z czego większość dni pada deszcz.
Ludzie również nie są piękni i młodzi, popijający sojowe latte, a w wiekszości mają do pracy 15-20 km, do odebrania czy zawiezienia dzieci do przedszkola, załatwienie kilka spraw na mieście, i schludne dotarcie do pracy. Do tego ogarnięcie obiadu i rodziny w domu.
Rower do tego się nie nadaje, motocykl tez nie. Przerabiałem te tematy. Zbiorkom tez nie bardzo. Dlatego samochód jest popularny, i będzie popularny, bo jest wygodny.
Poszerzanie jezdni, budowa infrastruktury podziemnych parkingów, oraz biur na peryferiach, nie w mordorze czy centrum, to jest droga do tegoby zbalansować ruch, a nie wtykanie na siłę wszystkim rowerów.
Poza przypadkami o których pisałem wyżej, są ludzie starsi, którzy też pracują, bo muszą żeby przetrwać, i też wciskanie ich na rower prędzej ich wpędzi do grobu, niż ułatwi życie. To nie Holandia, nigdy nią nie będzie, nie Włochy, i nie Hiszpania.
1916
Sam jesteś porażka gamoniu
L
Luki
Jest niewielkie grono rowerzystów co potrafią jeździć i się zachować. Większość jednak jedzie jak po polu teściowej. Z dala od prawej krawędzi, zygzakiem jak im się podoba. Zadnej znajomości przepisów i znaków. Powinien byc obowiązek posiadania OC przez rowerzystów tak jak w wypadku kierowców samochodów. Pozwolono im się poruszać po pasie ruchu ale nikt nie wymagał aby się tego nauczyli w poprawny sposób.
Y
YaGrys
Lata całe jeździłem (bezkolizyjnie) rowerem oraz zawodowo dostawczakiem. Zmieniło się troszkę. Na gorsze. Niestety ruch samochodowy co raz większy, kierowcy w pogardzie mają wszystkich innych (taki sympatyczny road rage) a pieszych i rowerzystów całkowicie. Rowerzyści nie znają przepisów, ani praw fizyki, o pieszych można elegie pisać opisujące bezmyślność i nieznajomość czegokolwiek :P Wszyscy są ciut winni, a ulice z lat 60 i 70 nie przystosowane do takiego ruchu. Osobiście staram się jeździć ścieżkami rowerowymi lawirując między rolkarzami, babciami i psami na garotach wróc... na smyczach. Wolę też łamać przepisy (świadomie) i jechać chodnikiem niż wpychać się na ulicę pełne rajdowców o ambicjach Kubicy a umiejętnościach początkującej L-ki. Są łatwiejsze sposoby na samobójstwo :P
t
tg3178
polska to dziki kraj, gdzie samochód uczyniono bożkiem i z tego totalnego lekceważenia przepisów przez kierowców biorą się wypadki
k
kierowca
Rowerzyści BARDZO często zachowują się WBREW PRZEPISOM o RUCHU DROGOWYM! nie przestrzegają PRZEPISÓW,jeżdżą,jak im się podoba,nie zwazając na innych użytkowników dróg. Piesi natomiast BEZUSTANNIE łażą po ścieżkach rowerowych,ABSOLUTNIE nie ustępując miejsca ROWERZYSTOM! Policja na ulicach w Malborku-nie widac! NIKT nie ogarnia PROBLEMU:Rowerzystów i pozostałych uczestników dróg!
.h
w bielsku podlaskim jest tak samo. te święte i durne krowy nie stosują się do prawa o ruchu drogowym a psy maja to w d.pie
m
mm
Rowerzyści powinni poruszać się głównie po wyznaczonych ścieżkach rowerowych, wyjątkiem są mało uczęszczane drogi np. na wsi itp. Rowerzysta na jezdni w mieście to zagrożenie dla niego i innych uczestników drogi, nie mówiąc już o tamowaniu uchu. Najczęściej ustawiają się przed kolumną samochodów i gdy zapala się zielone, samochody czekają, aż rowerzysta ruszy ( oczywiście wlecze się) a wszyscy za nim. Bo wyminąć takiego, oznacza zmienić pas ruchu a to nie zawsze jest możliwe. Rowery na jezdni to PORAŻKA !!!
Dodaj ogłoszenie