Najgorsze osiedla w Warszawie. 10 miejsc, w których mieszkańcy przeklinają swój los i żałują decyzji o zakupie

red
Jak to jest mieszkać przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic Warszawy, która niemal przez całą dobę jest zakorkowana oraz nie móc wyjść na balkon bez poczucia, że obserwuje nas co najmniej kilka osób z okien z naprzeciwka? To uczucie doskonale znają mieszkańcy nowych osiedli budowanych przy al. Prymasa Tysiąclecia. Region przez wiele lat był zaniedbywany, a wraz z dynamicznym rozwojem Woli i budową drugiej linii metra, zaczął być intensywnie eksplorowany przez deweloperów. Jak teraz wygląda? Próbkę radosnej mieszkaniowej twórczości możecie zobaczyć na zdjęciu. Naszemiasto.pl/zdjęcie ilustracyjne
Bloki postawione zbyt blisko siebie, brak dróg dojazdowych, niewystarczająco liczba miejsc parkingowych i ciągle pojawiające się wokół nowe bloki. Znacie takie miejsca w Warszawie? Na pewno. My przedstawiamy subiektywny przegląd 10 osiedli, w których mieszkańcy przeklinają swój los i żałują decyzji o zakupie nieruchomości. Otwórz galerię, żeby dowiedzieć się o czym mowa.

Naprawy na ulicy - czy wolno i na jakich warunkach?

Wideo

Komentarze 93

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosia
3 września, 22:48, Gość:

Cóż, dwie rzeczy. Raz: wszystkie najgorsze lokalizacje, to blokowiska współczesne. Jakoś nie widać tu starych, komunistycznych osiedli gdzie jest przestrzeń, zieleń (czego nie będzie NIGDY na nowych osiedlach) i gdzie nowobogaccy i słoiki z nowych osiedli wyprowadzają swoje pieski, bo u nich nie ma miejsca i nie wolno. A dwa: widziały gały co brały. Jeżdżę przy Prymasa codziennie i zastanawiam się jakim imbecylem trzeba być, żeby tam kupić mieszkanie. Zresztą Łucka, Lazurowa, Górczewska, Wilanów to to samo. Nie rozumiem tego. Ludzie kupują w ciemno, a potem jeżdżą zobaczyć co kupili, czy co?

3 września, 23:22, Gość:

wg mnie największe nieporozumienie to wilanów, a w rzeczywistości błonia wilanowskie. jedno wielkie blokowisko bez komunikacji i wszędzie daleko. a na dodatek cena za metr jest 1,5 raza wyższa niż w innej lokalizacji. no ale głupek może się pochwalić u siebie na wsi że mieszka na wilanowie:D

4 września 2019, 0:08, Gość:

Ja mieszkamłam na wsi Wilanów i jestem z tego dumna.

No i właśnie stanowisz ilustrację, tego co gość w poście napisał... :

"no ale głupek może się pochwalić u siebie na wsi że mieszka na wilanowie:D

4 września 2019, 0:08, Gość:

Ja mieszkamłam na wsi Wilanów i jestem z tego dumna."

J
Jaga
4 września, 09:33, Gość:

Trochę niemądre podejście. To nie deweloperzy budują jak chcą. Budują, jak im miasto pozwoli. Firmy to nie organizacje charytatywne, funkcjonują tak, żeby przynosić zysk. Budują więc z maksymalizacją dochodu. Logiczne.

To miasto powinno ograniczać zapędy deweloperów, wyznaczając w planach/WZ-tkach miejsca na infrastrukturę (chodniki, parkingi itd.), powinno też uzależniać wydanie zgód np. od wybudowania nowych dojazdów, nowych PUBLICZNYCH miejsc parkingowych czy terenów dla ludzi (skwery itp., niezagrodzone).

5 września, 10:13, Bartek:

Wreszcie rozsądna wypowiedź. Gdzie jest główny urbanista dla Warszawy? Przecież to ten urząd a nie deweliperzy winien kształtować sposób zabudowy miasta. Dlaczego pozwala się budować domy - bloki okno w okno? To po prostu skandal. Kiedyś bardzo krytykowano tzw. czynszówy - studnie bez światła i teraz powrót do tego. A przecież można inaczej. Patrz - osiedla z czasów opluwanego PRL - u. Zaraz zostanę zhejtowany, ale bądźmy realistami. Uznajmy bezstronnie co było dobre a odrzućmy złe.

Ale może to zbyt wiele jak na obecnych " mędrców" ?

No wreszcie mądra wypowiedź. Ale niestety, trzeba mieć mózg żeby to wiedzieć a nie kupę siana jak większośc tu bazgrzących. Brawo Bartek,chylę czoło?!

Warto naprawdę spojrzeć bez uprzedzeń na to , co wówczas było dobre, m.in. właśnie osiedla w opluwanym PRL...

G
Gość
5 września, 06:40, Gość:

Po raz kolejny poległam usiłując przeczytać wasz materiał. Nigdy nie wiadomo gdzie kliknąć, żeby przeczytać dalszy ciąg materiału. Galeria bez sensu - zdjęcia stockowe luźno związane z tematem. Żebrokliki tylko to was interesuje. Wyłudzanie przypadkowych kliknięć na niechciane reklamy, których treść i tak zignoruję. To jest oszukiwanie zarówno czytelnika jak i reklamodawcy.

5 września, 18:14, Gość:

Uważam tak samo

16 października, 11:24, Gość:

Dobta recenzja, zgadzam się

Całkowicie w punkt! To jest kit nie informacja. Kit opisuje kit!

G
Gość
5 września, 06:40, Gość:

Po raz kolejny poległam usiłując przeczytać wasz materiał. Nigdy nie wiadomo gdzie kliknąć, żeby przeczytać dalszy ciąg materiału. Galeria bez sensu - zdjęcia stockowe luźno związane z tematem. Żebrokliki tylko to was interesuje. Wyłudzanie przypadkowych kliknięć na niechciane reklamy, których treść i tak zignoruję. To jest oszukiwanie zarówno czytelnika jak i reklamodawcy.

5 września, 18:14, Gość:

Uważam tak samo

16 października, 11:24, Gość:

Dobta recenzja, zgadzam się

Dokładnie

G
Gość

Oczywiście piszecie o warszawskiej Białołęce ???? Tu ..jest brak dojazdu i wyjazdu z Białołęki,osiedla zatkane,brak parkingów,placów zabaw dla dzieci,alejek i miesc spacery z dziećmi w wózkach. brak mostu Krasińskiego. KTO pozwala na tak gęstą zabudowę i brak wewnętrznej zieleni. Białołęka ,to tragedia mieszkać. NP. Wyjedzcie rano do pracy samochodem z ul. Białołęckiej....i setek innych.....

K
Karol

Bzdury to jest Warszawa a nie wypizdryki górne jest hałas wszędzie najgorsze że autor krytykuje brak infrastruktury a tam gdzie powstaje też krytykuje że hałas... Jakiś negatyw. Weś się na wieś wyprowadz i będzie git

G
Gość
5 września, 06:40, Gość:

Po raz kolejny poległam usiłując przeczytać wasz materiał. Nigdy nie wiadomo gdzie kliknąć, żeby przeczytać dalszy ciąg materiału. Galeria bez sensu - zdjęcia stockowe luźno związane z tematem. Żebrokliki tylko to was interesuje. Wyłudzanie przypadkowych kliknięć na niechciane reklamy, których treść i tak zignoruję. To jest oszukiwanie zarówno czytelnika jak i reklamodawcy.

5 września, 18:14, Gość:

Uważam tak samo

Dobta recenzja, zgadzam się

p
podpisuję się
5 września, 6:40, Gość:

Po raz kolejny poległam usiłując przeczytać wasz materiał. Nigdy nie wiadomo gdzie kliknąć, żeby przeczytać dalszy ciąg materiału. Galeria bez sensu - zdjęcia stockowe luźno związane z tematem. Żebrokliki tylko to was interesuje. Wyłudzanie przypadkowych kliknięć na niechciane reklamy, których treść i tak zignoruję. To jest oszukiwanie zarówno czytelnika jak i reklamodawcy.

i to jest najwłaściwszy komentarz

G
Gość
4 września, 11:32, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma dom, a nie mieszkanie w bloku. Np ja.

4 września, 15:50, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma swoje własne lokum. To czy to dom czy mieszkanie nie jest ważne. Nie każdy chce mieszkać w domu.

4 września, 17:00, Gość:

No tak racja! niektórzy wolą mieszkać w 60m szufladzie, którą dumnie nazywają amartamentem?

4 września, 23:02, Blok to mój dom:

Ponad 20 lat mieszkałam w domku na peryferiach Warszawy. Teraz mam mieszkanie w bloku i czuję, że żyję. Zero koszenia trawy, odśnieżania i grabienia liści. Nie interesuje mnie, że dach przecieka, że domofon się popsuł. Dzieci nie muszą dojeżdżać do szkoły, oczywiście godzinę wcześniej, bo korki. Nawet o północy mogę w kapciach wyskoczyć po mleko na śniadanie do Żabki. Do pracy spacerkiem 7 minut. Po pracy zero korków, dużo czasu dla rodziny. Życie w bloku jest piękne.

5 września, 21:11, Gość:

Dobre dobre ....

8 września, 11:40, Gość:

I dupa rośnie??????????

Zgadzam się w stu procentach, ci którzy marzą o domu nie zdają sobie sprawy ile pochłaniają czasu wszystkie czynności które trzeba wykonywać, koszenie, sprzątanie, odśnieżanie itp.W domu nie ma administratora i wszystkie problemy spadają na właściciela.Mój dom jest wystawiony na sprzedaż a ja przeprowadzę się z ulgą do bloku,wreszcie bez korków na dojazdówce i sąsiadów palących śmiecie

G
Gość
4 września, 11:32, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma dom, a nie mieszkanie w bloku. Np ja.

4 września, 15:50, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma swoje własne lokum. To czy to dom czy mieszkanie nie jest ważne. Nie każdy chce mieszkać w domu.

4 września, 17:00, Gość:

No tak racja! niektórzy wolą mieszkać w 60m szufladzie, którą dumnie nazywają amartamentem?

4 września, 23:02, Blok to mój dom:

Ponad 20 lat mieszkałam w domku na peryferiach Warszawy. Teraz mam mieszkanie w bloku i czuję, że żyję. Zero koszenia trawy, odśnieżania i grabienia liści. Nie interesuje mnie, że dach przecieka, że domofon się popsuł. Dzieci nie muszą dojeżdżać do szkoły, oczywiście godzinę wcześniej, bo korki. Nawet o północy mogę w kapciach wyskoczyć po mleko na śniadanie do Żabki. Do pracy spacerkiem 7 minut. Po pracy zero korków, dużo czasu dla rodziny. Życie w bloku jest piękne.

5 września, 21:11, Gość:

Dobre dobre ....

I dupa rośnie??????????

G
Gość
4 września, 11:32, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma dom, a nie mieszkanie w bloku. Np ja.

4 września, 15:50, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma swoje własne lokum. To czy to dom czy mieszkanie nie jest ważne. Nie każdy chce mieszkać w domu.

4 września, 17:00, Gość:

No tak racja! niektórzy wolą mieszkać w 60m szufladzie, którą dumnie nazywają amartamentem?

4 września, 23:02, Blok to mój dom:

Ponad 20 lat mieszkałam w domku na peryferiach Warszawy. Teraz mam mieszkanie w bloku i czuję, że żyję. Zero koszenia trawy, odśnieżania i grabienia liści. Nie interesuje mnie, że dach przecieka, że domofon się popsuł. Dzieci nie muszą dojeżdżać do szkoły, oczywiście godzinę wcześniej, bo korki. Nawet o północy mogę w kapciach wyskoczyć po mleko na śniadanie do Żabki. Do pracy spacerkiem 7 minut. Po pracy zero korków, dużo czasu dla rodziny. Życie w bloku jest piękne.

5 września, 21:11, Gość:

Dobre dobre ....

Wolę moje własnościowe 70m niż dom 150m na 30 lat kredytu???Bo tak naprawdę dom jest banku?

G
Gość
4 września, 11:32, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma dom, a nie mieszkanie w bloku. Np ja.

4 września, 15:50, Gość:

Każdy zaradny człowiek ma swoje własne lokum. To czy to dom czy mieszkanie nie jest ważne. Nie każdy chce mieszkać w domu.

4 września, 17:00, Gość:

No tak racja! niektórzy wolą mieszkać w 60m szufladzie, którą dumnie nazywają amartamentem?

4 września, 23:02, Blok to mój dom:

Ponad 20 lat mieszkałam w domku na peryferiach Warszawy. Teraz mam mieszkanie w bloku i czuję, że żyję. Zero koszenia trawy, odśnieżania i grabienia liści. Nie interesuje mnie, że dach przecieka, że domofon się popsuł. Dzieci nie muszą dojeżdżać do szkoły, oczywiście godzinę wcześniej, bo korki. Nawet o północy mogę w kapciach wyskoczyć po mleko na śniadanie do Żabki. Do pracy spacerkiem 7 minut. Po pracy zero korków, dużo czasu dla rodziny. Życie w bloku jest piękne.

Dobre dobre ....

K
Kostka

Bez przesady, to jest duże miasto i wiadomo że, będzie hałas w wielu miejscach, są też ciche osiedla jak komuś zależy bardzo na spokoju. Każdy mieszka tam gdzie mu wygodnie.

G
Gość
5 września, 06:40, Gość:

Po raz kolejny poległam usiłując przeczytać wasz materiał. Nigdy nie wiadomo gdzie kliknąć, żeby przeczytać dalszy ciąg materiału. Galeria bez sensu - zdjęcia stockowe luźno związane z tematem. Żebrokliki tylko to was interesuje. Wyłudzanie przypadkowych kliknięć na niechciane reklamy, których treść i tak zignoruję. To jest oszukiwanie zarówno czytelnika jak i reklamodawcy.

Uważam tak samo

G
Gość
28 listopada 2018, 11:11, Anonim:

Ten artykuł to żenada... mieszkam w jednym z tych miejsc i uważam ,że taka opinia autora bez merytorycznego wyjaśnienia nie ma prawa być brana jako rzeczywista...

4 września, 9:13, Gość:

Jak mieszkasz, to pewnie głupio się przyznać, że masz przefajdane :D Ktoś, kto myśli o swoim mieszkaniu jako o miejscu odpoczynku i relaksu nigdy się nie zdecyduje na lokal z autostradą pod oknem, czy innymi opisanymi atrakcjami, ale słoik wszystko kupi, a potem się chwali, że ma widok na centrum...

4 września, 18:51, Jd:

Skoro tam kupują słoiki to gdzie ci prawdziwi warszawiacy kupują?

4 września, 21:33, Gość:

Warszawa wyprowadza się z Warszawy ?Ja się wyniosłem pod Warszawę

5 września, 09:32, Gość:

Zdecydowanie masz rację!!!

??

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3