Opowieść małego Ikara szybko wciąga czytelnika w świat, z którym chłopiec musi się zmagać. Gilles Paris w swojej powieści „Nazywam się Cukinia” kreśli świat widziany oczami dziewięciolatka. Jednak pomimo tego, że głównym bohaterem i narratorem książki jest mały chłopiec, nie jest to książka dla dzieci. To jedna z nielicznych powieści dla dorosłych opisujących świat z perspektywy dziecka. Problemy w niej poruszane nie są do udźwignięcia dla małego czytelnika. A nasz bohater musi się z nimi zmagać każdego dnia. Na szczęście ma sporo dystansu, jest otwarty na świat i nie boi się stawiać trudnych pytań.
Swoją niełatwą i pełną perypetii historię 9-latek, wychowujący się w dysfunkcyjnej rodzinie, zaczyna od zdania: „Odkąd byłem zupełnie mały, chciałem zabić niebo, z powodu mojej mamy”. Gdy w komodzie pełnej starych koszul znajduje rewolwer, swój pomysł postanawia wprowadzić w życie. Wyjście z rewolwerem do ogrodu jest początkiem jego nowego życia. Po niespodziewanej śmierci swojej mamy zaprzyjaźnia się z sympatycznym policjantem Raymondem i trafia do domu dziecka, w którym mieszkają inne dzieci w jego wieku. Z początku Cukinia zmaga się z odnalezieniem się w nowym otoczeniu, jednak z pomocą Raymonda i nowych przyjaciół, powoli uczy się zaufania i miłości, a wreszcie – znajduje nowy dom.
„Nazywam się Cukinia” to książka o pięknym dorastaniu, budowania zaufania i przyjaźni. Poruszająca opowieść przenosząca w intymny i emocjonalny świat dziecka poszukującego nadziei i miłości. Dziecka, które tkwi w każdym z nas i łaknie bliskości drugiego człowieka.

NaM - Podlaskie ligawki
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?