Nowa moda z USA: przyjęcia rozwodowe

Redakcja MM
Redakcja MM
Czy to powód do imprezy? (fot.: wolfgrins, http://www.flickr.com/photos/25356418@N06/3945967634/)
Czy to powód do imprezy? (fot.: wolfgrins, http://www.flickr.com/photos/[email protected]/3945967634/) Ilustracja Redakcji MM
Było wesele, zatem czas na "rozwodówkę". Można porzucać lotkami do zdjęcia "eks", uroczyście utopić obrączkę w sedesie, zakopać ją w trumience... Wszystko okrasić kieliszkami "wódki rozwodówki". Organizacją przyjęć rozwodowych zajmuje się coraz więcej firm...

Moda na tzw. divorce party (przyjęcia rozwodowe) przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych. To tu Shanna Moakler, modelka, aktorka i była żona wokalisty zespołu Blink 182, po wyjściu z sali rozwodowej udała się do modnej restauracji, by w gronie przyjaciół świętować odzyskaną wolność.
W Europie Zachodniej w tego typu imprezach bardzo często uczestniczy oboje świeżo rozwiedzionych małżonków.
Wódka "rozwodówka" leje się strumieniami
W Polsce nowinka ta pojawiła się w 2008 roku i powoli zyskuje na popularności. Jednak tym, co różni nas od reszty świata jest fakt, że byli małżonkowie przeważnie świętują osobno.
Nasze imprezy rozwodowe do złudzenia przypominają przyjęcia weselne. Stoły uginające się od wymyślnych potraw, wódka lejąca się strumieniami - to już prawie standard. Nazwy serwowanych potraw muszą nawiązywać do tematyki imprezy. I tak pierś kurczaka w złotej panierce nazywana jest "piersią kochanki w złocie", a z "zupy dla teściowej" można wyłowić grzybki "niewiadomego pochodzenia". Zaś butelki wódki "rozwodówki" muszą być opatrzone wizerunkiem byłego małżonka.
Kiedy goście są już nasyceni, przychodzi chwila prawdziwego świętowania. Inwencja i pomysłowość organizatorów nie zna granic. Rytuałem jest rzucanie lotkami do tarczy z wizerunkiem "eks" oraz spuszczenie obrączek w toalecie.
Świeżo upieczeni rozwodnicy składają przysięgę antymałżeńską. Kobiety ślubują "nagminne obżeranie się czekoladą", a mężczyźni" permanentne rozrzucanie skarpetek po mieszkaniu". W ramach antyoczepin spalony zostaje akt ślubu. W repertuarze znajdziemy także karaoke z piosenkami antymałżeńskimi.
Ile kosztuje taka impreza? Mniej, niż organizacja wesela. 6-godzinna zabawa po rozstaniu z mężem lub żoną kosztuje ok. 2 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć ceny jedzenia i alkoholu (około 100 złotych za osobę). Nic dziwnego, że biznes zaczyna się kręcić...
Autor artykułu: Aleksandra Macierzyńska, http://www.pomorska.pl/
Co myślicie o takich modach? Czy faktycznie wynikają z potrzeby, czy też są po prostu napędzaniem rynku? I czy takie "świętowanie" nie jest moralnie podejrzane?

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie