Nowa winda zamiast dźwigu na stacji metra Racławicka po kilku latach. Czy to niezbędna inwestycja?

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Krystian Dobuszyński
Niezbędna inwestycja czy poprawianie niedoróbek po poprzednikach? Na stacji metra Racławicka trwa wymiana dźwigu na windę. W tym celu zniszczono całą dotychczas istniejącą konstrukcję. Mieszkańcy zdziwieni, ZTM komentuje.

Przez wiele lat od otwarcia, które miało miejsce w 1995 roku, na stacji metra Racławicka była dostępna jedna winda na poziom ulicy. Umożliwiała wydostanie się z podziemi od południowego wschodu, w pobliżu bazarku na Racławickiej. W 2012 roku zdecydowano się na zbudowanie dźwigu po drugiej stronie Alei Niepodległości. Po zaledwie kilku latach zniszczono całą konstrukcje i zbudowano od nowa, dlaczego?

Niecałe 700 tysięcy złotych i kilka miesięcy prac

Tyle będzie kosztować i zajmie wybudowanie windy w miejscu, gdzie dotychczas był dźwig przystosowany dla niepełnosprawnych. Jak poinformował nas rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego wówczas zdecydowano się na takie rozwiązanie, ponieważ najstarszy odcinek pierwszej linii metra był słabo przystosowany do przewozu niepełnosprawnych. Instalowany dźwig miał ułatwić im korzystanie z metra.

Tak jednak nie było. Był on mało wygodny, a żeby się nim poruszać trzeba było cały czas trzymać przycisk. Inaczej dźwig zatrzymywał się nawet w środku szybu. Można było przy nim często spotkać nieco zafrasowane lub niezadowolone starsze osoby i rodziców z wózkami. Ponieważ winda po drugiej stronie często się psuła, musieli korzystać z tego dźwigu.

Jeden z mieszkańców pytał też dość zdziwiony: ale po co postanowiono rozebrać całą naziemną konstrukcję? Tylko po to, żeby zbudować ją od nowa?

Rzecznik Zarządu Transportu miejskiego wytłumaczył nam, że dźwig wymaga o wiele prostszej i mniejszej konstrukcji.

W związku z tym, że teraz zdecydowano się na windę to konstrukcję trzeba było powiększyć. Dokładniej rzecz ujmując, rozebrać całą poprzednią naziemną i postawić od nowa. Prace trwają już od lutego, a skończą się najprawdopodobniej we wrześniu. Rzecznik ZTM zapytany czy wówczas ta prostsza konstrukcja była podyktowana względami finansowymi odpowiedział, że to zbyt zamierzchłe czasy, żeby jednoznacznie odpowiedzieć.

Podkreślił, że w tamtym czasie starano się dużo inwestować w infrastrukturę pomagającą poruszać się osobom z niepełnosprawnościami. Dodaje jednak, że ten rodzaj dźwigu nie okazał się dobrym rozwiązaniem, bo to nie jedyne miejsce, gdzie zdecydowano się na wymianę. W tym przypadku związane to było z kwestiami technicznymi. Zamiast przedłużać możliwość użytkowania dźwigu przygotowano przetarg na nową windę.

Wykonawca windy ma wykonać prace przystosowujące windę do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących. Oprócz tego ma być przyjazna dla osób starszych, poruszających się na wózkach i rodziców z wózkami.

Pechowa stacja metra?

Na stacji metra Racławicka bardzo często psuły się wcześniej istniejące windy. Jedna łącząca peron stacji z poziomem przejścia podziemnego oraz wspomniana wcześniej pozwalająca na wyjście na powierzchnię. Bardzo długo była to też jedyna stacja metra na której nie było toalety. Pozostaje mieć nadzieję, że nowa winda, która zastąpi dźwig zakończy z dotychczasowe fatum.

Zobaczcie też: Warszawskie Muzeum Komputerów i Gier. W tym miejscu wybierzesz się w sentymentalną podróż

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie