Nowe osiedla, zaułki Woli i Śródmieścia. Zdjęcia przedwojennej Warszawy w obiektywie fotoreporterów IKC

Wojciech Rodak
Wojciech Rodak
Widok zewnętrzny iluminowanego budynku Domu Żołnierza Polskiego w Warszawie w rocznicę niepodległości (1938 r.) (budynek znajdował się przy Parku Praskim; został zniszczony we wrześniu 1939 r.)
Widok zewnętrzny iluminowanego budynku Domu Żołnierza Polskiego w Warszawie w rocznicę niepodległości (1938 r.) (budynek znajdował się przy Parku Praskim; został zniszczony we wrześniu 1939 r.) NAC/archiwum IKC
Kina "Uciecha" i "Sekret Kobiety", praski Dom Żołnierza, budowy nowych osiedli - te fragmenty międzywojennej Warszawy możemy zobaczyć na zdjęciach fotoreporterów "Ilustrowanego Kuryera Codziennego". Ciąg dalszy artykułu i galeria poniżej.

"Ilustrowany Kuryer Codzienny" istniał od grudnia 1910 r. do jesieni 1939 r. Jego założycielem i długoletnim redaktorem naczelnym był Marian Dąbrowski. Popularny "Ikac" należał do najpoczytniejszych tytułów prasowych w międzywojniu. Nakład „Kuriera” w latach 1929-1933 sięgał w dni powszechne 130 tys., a w niedzielę 180 tys. egzemplarzy. Dziennik miał sześć mutacji terenowych i kilkanaście dodatków tematycznych.

Prezentowane zdjęcia Warszawy z lat międzywojennych pochodzą właśnie z archiwów "Ikaca". Ich tematyka jest bardzo zróżnicowana. Widzimy na nich budowy nowych osiedli (m. in. "Zdobyczy Robotniczej" na Bielanach, willi na Saskiej Kępie, domków na ul Myśliwickiej i Boernerowie), zaułki Rybaków czy Woli, a także dzienne i nocne życie na Nowym Świecie.

Widok zewnętrzny iluminowanego budynku Domu Żołnierza Polskiego w Warszawie w rocznicę niepodległości (1938 r.) (budynek znajdował się przy Parku Praskim; został zniszczony we wrześniu 1939 r.)

Nowe osiedla, zaułki Woli i Śródmieścia. Zdjęcia przedwojenn...

Chasydzi idą po Nalewkach

Gruby Josek. Legendarny warszawski szynkarz, ulubieniec elit...

Bazar Różyckiego w latach 30. XX. Wejście od strony Ząbkowskiej

Przedwojenne gangi z Bazaru Różyckiego. Krępi bracia, "Kruk"...

W połowie lat 20. praca taksówkarza była niezwykle intratnym zajęciem. Jak podaje Sękowski, miesięczne zarobki taksówkarzy mogły sięgać ok. 800 zł, czyli nawet osiem razy tyle co robotnik budowlany. Nic więc dziwnego, że on także postanowił kształcić się w tym fachu. Oczywiście nie uczył się w żadnej szkole jazdy, bo takowe wówczas nie istniały, ale... jeżdżąc z zaprzyjaźnionym instruktorem-taksówkarzem na jego taryfie. Naturalnie z pasażerami – żeby nie było pustych przebiegów.

Egzamin składał się z trzech etapów. Najpierw trzeba było wykazać się znajomością budowy samochodów przed odpowiednim inżynierem. Potem zdać egzamin z przepisów drogowych (odpytywał zawsze policjant). A następnie zaliczyć „jazdy” z urzędnikiem z Urzędu Ruchu Kołowego. Sękowski otrzymał prawo jazdy z numerem 1243

(Na zdjęciu: Mężczyzna palący fajkę za kierownicą warszawskiej taksówki ze zwijanym brezentowym dachem nad miejscem kierowcy i z kabiną pasażerską wyposażoną w radioodbiornik ze słuchawkami. Widoczny klakson oraz boczne lampy elektryczne oświetlające taksówkę)

"Ksiuty w olejandrach", prostytutki i przekręty. Ciemna stro...

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie