Otwarto pierwszą w Rzeszowie pralnię samoobsługową

Teraz Rzeszów
Teraz Rzeszów
24-letnia Anna Koń do pralni zaglądnęła z ciekawości i przypadkiem spotkała kolegę Karola. - Rozmawialiśmy prawie 2 godziny i nawet nie zauważyliśmy, jak szybko minął nam czas. To miejsce z powodzeniem mogłoby być kawiarnią – śmieją się rzeszowianie
24-letnia Anna Koń do pralni zaglądnęła z ciekawości i przypadkiem spotkała kolegę Karola. - Rozmawialiśmy prawie 2 godziny i nawet nie zauważyliśmy, jak szybko minął nam czas. To miejsce z powodzeniem mogłoby być kawiarnią – śmieją się rzeszowianie Teraz Rzeszów
Rzeszowianie zmieniają styl życia. Częściej jadają poza domem, mycie aut zostawiają profesjonalistom, a ostatnio rezygnują też z prania we własnych łazienkach i wybierają pralnie samoobsługowe.

Obrazki siedzących przed wirującymi bębnami i plotkujących przy filiżance kawy pań do tej pory znaliśmy głównie z amerykańskich filmów. W Stanach Zjednoczonych pralnie samoobsługowe funkcjonują od lat 40 ubiegłego wieku. Nowa moda dotarła również do dużych miast Polski. Po Krakowie, Wrocławiu i Warszawie przyszedł czas na Rzeszów.
 
- Myśląc o własnym biznesie szukałem czegoś, czego w naszym mieście jeszcze nie było. Pralki na żetony podpatrzyłem podczas wakacji za granicą i stwierdziłem, że Rzeszów jest już na to gotowy - mówi Paweł Kumański, właściciel pierwszej w naszym mieście pralni samoobsługowej Ekofresz.

Studenci mają taniej

Największą nowością, jaką oferuje jego firma jest pranie na telefon. Wystarczy zadzwonić na bezpłatną infolinię, a obsługa przyjedzie po pranie do naszego domu. Dostarczy nam je następnego dnia uprane, złożone i gotowe do powieszenia w szafie. Żyjącym w ciągłym biegu jeszcze bardziej spodoba się usługa pranie na czekanie. Wystarczy zostawić je obsłudze i zabrać po niespełna dwóch godzinach. W tym czasie możemy zrobić zakupy lub odebrać dziecko ze szkoły. Wszystko za 24 złote.

Studenci i zapracowani najchętniej korzystają jednak z opcji „zrób to sam”, czyli z prania samoobsługowego. - W akademikach nie ma zazwyczaj pralek, więc zamiast co tydzień wieźć brudne ubrania do domu, można wyprać je na miejscu. Zwłaszcza, że studenci mają zniżki – mówi Karol Janiec, student zarządzania z Rzeszowa.

Wypijesz kawę i posurfujesz w sieci

Wypranie 8 kilogramowej sterty ciuchów razem z suszeniem kosztuje 19 zł. W cenę wliczony jest proszek i płyn do płukania oraz darmowy internet, który umili nam czas oczekiwania. Można poćwiczyć też języki obce, bo z usług Ekofresz korzysta sporo obcokrajowców, którzy w Rzeszowie mieszkają tylko czasowo. Do dyspozycji jest też deska do prasowania i żelazko. Wszystko zajmie nam około półtora godziny.

- Zdarza się też, że klienci spędzają u nas znacznie więcej czasu. Piją kawę, przeglądają magazyny lub zawierają znajomości na kolorowych sofach. Zupełnie jak na zachodzie – uśmiecha się właściciel.
 
Anna Janik
[email protected]
 

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie