Owocobranie w Sadach Żoliborskich legalne czy nie? Mieszkańcy czują się zażenowani całą sytuacją

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Krystian Dobuszyński
W tym roku jak zwykle, gdy w Sadach Żoliborskich pojawiły się dojrzewające papierówki, mieszkańcy zrywali je z drzew i zbierali z trawników. Tegoroczne zbiory były jednak nieco inne, pojawiły się informacje, że mogą być nielegalne. Czy pismo wiceburmistrza zamyka sprawę?

Jabłka i gruszki trafiają m.in. do zoo i zaprzyjaźnionych stajni, ale także do domów, gdzie robione są z nich szarlotki czy kompoty. Wkrótce po tegorocznych zbiorach pojawiła się informacja na Facebooku "Owocowe Sady Żoliborskie", że owocobrania zostały…zakazane.

Urząd Dzielnicy ZAKAZUJE telefonicznie OWOCOBRAŃ sąsiedzkich na Sadach- mamy się liczyć z interwencjami policji, a nawet prokuratury! Dlaczego? Bo są zalewani telefonami od niezadowolonych mieszkańców! Na pytanie kto to? Starsi mieszkańcy okolicznych bloków. Wg ich opinii owoce są KRADZIONE I bezprawnie WYWOŻONE... [pisownia oryginalna].

Owocobranie w Sadach Żoliborskich legalne czy nie? Mieszkańc...

Podkreślono też, że w sprawie sadów były przeprowadzane konsultacje społeczne, które teraz są ignorowane.

Próba wyjścia z twarzą z całej sytuacji

Mieszkańcy szybko zareagowali i pod pismem skierowanym do burmistrza Żoliborza, z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, podpisało się ponad stu mieszkańców. W odpowiedzi otrzymali informacje, że zrywanie owoców na własne potrzeby nie jest zabronione i nie podlega zgłoszeniom do urzędu, a każdy mieszkaniec może korzystać z darów natury. Mało tego, urząd wyraził uznanie społecznego zaangażowania w sprawę przez mieszkańców, pozostaje jedno „ale”.

W piśmie zaznaczono, że jednolite zasady organizacji wydarzeń stanowią, że konieczne jest uzyskanie zgody zarządcy terenu na każde działanie organizowane na terenie administrowanym przez urząd. Należy zatem każdorazowo uzyskać pisemną zgodę urzędu na przeprowadzenie akcji owocobrania. Urząd tłumaczy to odpowiedzialnością za dobrostan drzew i…właściwym użytkowaniem parku.

Pismo wiceburmistrz Renaty Kozłowskiej nie zostało dobrze przyjęte przez zainteresowanych

Urząd Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy, Wy tak na poważnie? Jako jeden z wielu sygnatariuszy listu czuję, że - wbrew deklarowanemu "uznaniu" - robicie wiele, żeby mieszkanki i mieszkańców zniechęcić do wspólnego działania i zaangażowania na rzecz parku – stwierdza jeden z mieszkańców. „O matko, oni nadal w to brną” czy „Trochę Paragraf 22, trzeba spełnić kryteria, ale nie wiadomo jakie…” – reagują zażenowani sytuacją zbierający owoce.

Temat skarg także jest nieco niejasny. Inicjatywa Owocowe Sady Żoliborskie poinformowała, że jedna z mieszkanek złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej w kwestii składanych skarg. Dzielnica jednak informuje, że nie prowadzi rejestru skarg, żeby w kolejnym punkcie wymienić tematy będące najczęściej przyczyną skarg.

W rzeczywistości prawdopodobnie chodzi o rejestrowanie dużych spotkań, organizowanych np. na Facebooku, a nie mniejszych sąsiedzkich owocobrań. Jednak pismo urzędu faktycznie można różnie interpretować. Możliwe też, że chodzi o ewentualne udowodnienie, że grupa osób zbierająca owoce ma zgodę „na papierze”, kiedy ktoś faktycznie przyjdzie ze skargą. Jednak sam fakt, że prosty temat zbierania owoców przez mieszkańców musi wzbudzać tyle emocji jest co najmniej niepokojący.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie