Pałac Kultury i Nauki bez psów. Miasto nie wpuści do budynku czworonogów. "Chodzi o komfort odwiedzających oraz samych psów"

Redakcja Warszawa
Redakcja Warszawa
Sylwia Dąbrowa
Pałac Kultury i Nauki pozostanie wolny od spacerów z czworonogami. Prośbą o zdjęcie zakazu wprowadzania psów do PKiN złożyli warszawscy radni. Zapytanie zostało dokładnie przeanalizowane przez stołeczny ratusz i spotkało się z odmową. Dlaczego? Urzędnicy tłumaczą, że tak będzie lepiej dla odwiedzających oraz samych psów. Szczegóły w tekście poniżej.

Pałac Kultury i Nauki bez psów

Warszawscy radni chcieli, żeby odwiedzający Pałac Kultury i Nauki mogli zabierać ze sobą psy. Zwrócili się z oficjalnym zapytaniem w tej sprawie do Rafała Trzaskowskiego.

- Europejskie stolice już jakiś czas temu zrezygnowały z tego typu zakazów i pieski mogą wchodzić razem ze swoimi właścicielami na przykład do muzeów, ale również do miejsc kultu religijnego - tłumaczyli radni - Agnieszka Janczewska-Golińska, Mariusz Frankowski i Joanna Dymowska.

Zarządca budynku przeanalizował i rozważył obowiązujące ograniczenia wprowadzania zwierząt na teren budynku PKiN. Obecnie obowiązuje zakaz wprowadzania psów na Taras Widokowy. Jest on podyktowany troską o bezpieczeństwo osób odwiedzających taras. Ratusz tłumaczy, że rocznie tę atrakcję odwiedza ponad 650 tys. osób.

Nie ma warunków do psich wycieczek

Znaczną część z nich stanowią wycieczki szkolne oraz rodziny z małymi dziećmi. Na sam taras mieszkańcy oraz turyści dostają się dwoma szybkobieżnymi windami, które w szczytowych okresach dnia zabierają komplet pasażerów. Urzędnicy tłumaczą, że wprowadzanie do wind psów w takich warunkach oraz przewóz nimi zwierząt byłyby wysoce niewskazane. Miasto wskazuje na zagrożenia dla pasażerów, jak i samych psów.

Pałac Kultury i Nauki to w skrócie PKiN. W uproszczeniu mieszkańcy często mówią po prostu ,,Pekin”. Tak samo nazywana jest wielka przedwojenna kamienica Krongolda na rogu Złotej i Żytniej w Warszawie oraz Przyczółek Grochowski - budynek mieszkalny na warszawskiej Pradze. 

Z kolei Władysław Broniewski nazwał go „Koszmarnym snem pijanego cukiernika”, a francuski aktor Gerard Philipe mów o Pałacu „Mały ale gustowny”

65. urodziny Pałacu Kultury i Nauki. Tych faktów o słynnej b...

Drugim ograniczeniem dotyczącym wprowadzania psów do PKiN jest konieczność uzyskiwania na to zgody zarządu budynku, co wynika z postanowień regulaminu najmu. Warunek ten jest podyktowany troską o komfort i bezpieczeństwo użytkowników oraz gości Pałacu. Miasto przypomina, że na terenie PKiN często odbywają się wystawy, przedstawienia teatralne, koncerty, konferencja, ale także imprezy masowe. To sprawia, że zarząd PKiN musie mieć możliwość kontroli nad odwiedzinami czworonogów.

Dodatkowym czynnikiem jest także bezpieczeństwo przeciwpożarowe i konieczność przeprowadzenia ewentualnej błyskawicznej ewakuacji, która i tak w warunkach architektonicznych Pałacu Kultury jest utrudniona.

ZOBACZ TEŻ: Warszawa przyjazna psom. Poznaj 10 nietypowych miejsc, do których wejdziesz ze swoim pupilem

Czeka Cię wizyta w banku, ale nie masz z kim zostawić psa? Nie ma problemu. BOŚ, Bank Ochrony Środowiska wyszedł naprzeciw potrzebom wszystkich właścicieli czworonogów i umożliwia swoim klientom wizyty w placówce wraz z pupilem. Co więcej, każdy klient, który zdecyduje się na „Korzystną pożyczkę SCHROnisko oprocentowaną”, będzie mógł wesprzeć jedno z 26 schronisk dla zwierząt, przekazując worek karmy dla psiaków. Koszt zakupu karmy Bank pokrywa z własnych środków.

Warszawa przyjazna psom. Poznaj 10 nietypowych miejsc, do kt...

POLECAMY TEŻ:


Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Magda.
6 października, 0:53, Gość:

Oczywiście. Z jednej strony dbajmy o pieski, nie wyrzucaj, miej serce, a z drugiej wyp...ać. smutne to, że u nas w kraju jest tak duża nienawiść do psów. We Włoszech nawet do sklepów można bez problemu wejść z psem. Kto stanowi większe zagrożenie dla zdrowia człowieka: żul chory na cholerę, czy pies na rękach właściciela. W Czechach wszędzie wejdziesz z psem - to właściciel odpowiada za szkody, to dla wszystkich jest jasne. U nas tylko pozorne lubienie psów, a właściciele psów - cóż, lepiej dla nich, żeby psa wyrzucili, bo nie jest akceptowany społecznie.

Nikt nie każe psa wyrzucać a zostawić w domu. Pracując w galerii widzę jak psy boją się tłumu. Trzesa się na rękach. Ostatnio spotkałam się z sytuacją na ogródku gdzie klienci jedzą posiłki, spod stolika pani sprzątająca musiała wziąć psią kupę.!!!

G
Gość

Oczywiście. Z jednej strony dbajmy o pieski, nie wyrzucaj, miej serce, a z drugiej wyp...ać. smutne to, że u nas w kraju jest tak duża nienawiść do psów. We Włoszech nawet do sklepów można bez problemu wejść z psem. Kto stanowi większe zagrożenie dla zdrowia człowieka: żul chory na cholerę, czy pies na rękach właściciela. W Czechach wszędzie wejdziesz z psem - to właściciel odpowiada za szkody, to dla wszystkich jest jasne. U nas tylko pozorne lubienie psów, a właściciele psów - cóż, lepiej dla nich, żeby psa wyrzucili, bo nie jest akceptowany społecznie.

G
Gość
4 października, 11:03, Gość:

psiarze mogą nawet spać i jeść z jednej miski ze swoimi pupilami, ale niech to robią w swoim domu

Zgadzam się. Dość bezczelności psiarzy.

G
Gość

psiarze mogą nawet spać i jeść z jednej miski ze swoimi pupilami, ale niech to robią w swoim domu

Dodaj ogłoszenie