Pałac Saski. Przed wojną był "salonem Warszawy". Rozbudował go rosyjski oligarcha. Przed nim toczyły się walki o władzę

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Zdjęcie z 1919 roku.
Zdjęcie z 1919 roku. "Światowid" 1933 / domena publiczna
Pałac Saski był rezydencją królewską. Upodobała go sobie władza polska, rosyjska i niemiecka. Dla każdego, kto rządził Warszawą, było to miejsce szczególne. Gra toczyła się również o plac Saski. Po 1918 roku zorganizowano ponad dziesięć konkursów na wygląd tego miejsca. Właśnie zapowiadany jest kolejny. Jak zmieni się to miejsce? I czy nadana zostanie mu nowa rola?

Ponad dwieście lat temu gdy Fryderyk August, książę warszawski, przesiedlił ludność żydowską z Krakowskiego Przedmieścia w rejony Marszałkowskiej i Królewskiej, był to właściwie koniec miasta. Podupadające domy oraz trzy charakterystyczne pałace: Bielińskich, Błękitny i Saski. Wszystkie graniczyły z Ogrodem Saskim, publicznym parkiem udostępnionym warszawianom w 1729 roku przez króla Augusta II.

Tak zmieniał się Pałac Saski

Zdjęcie z 1919 roku.

Pałac Saski. Przed wojną był "salonem Warszawy". Rozbudował ...

Otoczony murem ogród nazywany był „salonem Warszawy”. Dziś powiedzielibyśmy, że była to jedna z pierwszych eleganckich przestrzeni publicznych. Z czasem rozbudowana o sadzawkę (latem pływały po niej łódki, zimą przygotowywano lodowisko), Teatr Letni, Palmiarnię, sklepy i pijalnie wód. W międzywojniu było to ulubione przez mieszkańców Warszawy miejsce spacerowe. Wszystko to na tyłach Pałacu Saskiego.

Pałac Saski. Co działo się w tym miejscu?

Pierwszy pałac przy obecnym placu Piłsudskiego powstał w latach 60. XVII wieku. Zbudował go poeta, Jan Andrzej Morsztyn, który osiadł w tym miejscu i tworzył swoje najbardziej znane wiersze. W pałacu była też galeria sztuki. Później budynek trafił w ręce króla Augusta II, który postanowił przerobić go na stołeczną wersję Wersalu.

August kupił także sąsiednie działki i rozbudował pałac o dwa skrzydła, dodał zdobienia oraz elegancko urządzoną salę balową. Poza tym w pałacu znalazła się Sala Teatralna, a na zewnątrz amfiteatr – pierwsze miejsce w Warszawie do wystawiania przedstawień teatralnych dla większego grona. Gdy tylko król przebywał w Warszawie (dzielił rządzenie Polską z rządami w Saksonii), zatrzymywał się w tym miejscu. Wolał Pałac, z czasem nazwany „Saskim”, od Zamku Królewskiego.

Pałac był rezydencją królewską do 1763 roku, do śmierci Augusta III Sasa (syna Augusta II). Następnie budynek podpadł w ruinę. Na skutek zaborów i walk także na terenie Warszawy, dawna rezydencja królewska stała się niemal ruiną. Sale królewskie zamieniono na mieszkania czynszowe, w których przez pewien czas mieszkał m.in. Fryderyk Chopin wraz z rodzicami. W budynku w 1804 roku otwarto też Liceum Warszawskie.

Narodowe Archiwum Cyfrowe

Krwawe wspomnienia rosyjskiej okupacji

Wraz z powstaniem Królestwa Kongresowego, do pobliskiego Pałacu Bruhla wprowadził się namiestnik cara – książę Konstanty. Wtedy Plac Saski, a także cały pałac, zamieniono na koszary. Konstanty urządzał w tym miejscu słynne, mordercze musztry. Kazał trenować do upadłego, a za najdrobniejsze błędy brutalnie karał. Na placu Saskim dochodziło też do honorowych samobójstw polskich oficerów, którzy nie chcieli poddawać się władzy brutalnego księcia rosyjskiego.

W 1832 roku, niedługo po powstaniu listopadowym, rosyjski generał Iwan Dehn chciał wznieść w tym miejscu gigantyczną basztę z działami zwróconymi przeciw zbuntowanej Warszawie. Ostatecznie nie udało się jej zbudować, a władze sprzedały pałac wraz z placem. Kupił go, w 1837 roku, za 115 200 zł rosyjski kupiec i przedsiębiorca budowlany Jan Skwarcow. Zatrudnił polskiego architekta Adama Idzikowskiego i praktycznie od nowa zbudował cały pałac.

W 1842 roku mieszkańcy Warszawy zobaczyli nowy Pałac Saski. Na środku wybijała się ażurowa kolumnada, nawiązująca do architektury starożytnego Rzymu i Grecji. Oba skrzydła przerobiono na styl klasycystyczny. W takiej formie budynek przetrwał do 1944 roku. Z pierwotnej rezydencji królewskiej została jedynie linia zabudowy.

Narodowe Archiwum Cyfrowe

Plac Saski. Miejsce z symbolami władzy

W 1841 roku, gdy nowy pałac był już na ukończeniu, władze rosyjskie ustawiły przed nim żeliwny obelisk z rzeźbami lwów i orłów. Mieszkańcy Warszawy mówili, że to „pomnik zdrajców narodu”. Pół wieku później przeniesiono go na plac Zielony. W tym czasie na placu stanął kolejny symbol władzy – ogromny sobór Newskiego ze złoconymi kopułami i gigantyczną 70-metrową dzwonnicą, widoczną niemal z każdego miejsca w Warszawie. „Budowa cerkwi na reprezentacyjnym placu stolicy Królestwa Kongresowego była najjaskrawszym przejawem rusyfikacyjnej polityki generała-gubernatora Josifa Hurko” – pisze Grażyna Jonkajtys-Luba w książce „Historyczne place Warszawy”.

Po odzyskaniu niepodległości, postanowiono „oczyścić” plac z rosyjskich pozostałości. W 1921 roku rozebrano dzwonnicę. Pięć lat później nie było już śladu po soborze. W zamiast powrócił pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, który zabrano stamtąd po powstaniu listopadowym. W 1925 roku na środku kolumnady umieszczono symboliczny Grób Nieznanego Żołnierza z urnami z ziemią z miejsc, gdzie ginęli polscy żołnierze.

W międzywojniu w Pałacu Saskim mieścił się Sztab Generalny Wojska Polskiego (a także biuro szyfrów, w którym złamano Enigmę). Marszałek Piłsudski przyjmował tu defilady. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny ogłoszono przetarg na przebudowę placu Saskiego. Co ciekawe, pod ziemią miała znajdować się dwupoziomowa stacja metra. W tym miejscu przecinać miały się dwie linie: wschód-zachód i północ-południe. Ich budowa miała zakończyć się w 1973 roku. Stolica miała wtedy liczyć 2,5 miliona mieszkańców.

Pałac Saski wysadzony. Jaka będzie jego przyszłość?

Niemcy od 1935 fotografowali stolicę z wysokości. Ostatnie zdjęcie wykonano 28 grudnia 1944 roku, już po Powstaniu Warszawskim. Widać na nim miasto ruin. Na środku Pałac Saski. Właśnie wyburzono lewe skrzydło budynku. Następnego dnia miał runąć cały. Niemcy wysadzili nie tylko Pałac Saski, ale także Pałac Bruhla oraz pomnik Poniatowskiego. Został jedynie fragment kolumnady z Grobem Nieznanego Żołnierza. Według legendy niemiecki żołnierz celowo nie włożył w te miejsce dynamitu z szacunku dla bezimiennego polskiego żołnierza.

Muzeum Powstania Warszawskiego

W 1945 roku miejsce to nazwano placem Zwycięstwa. Usunięto resztki gmachów, a teren zazieleniono. Na środku pozostał Grób Nieznanego Żołnierza oraz urwany fragment kolumnady Pałacu Saskiego. Pamiątka po wojnie i dodatkowa warstwa symboliczna przypominająca o tych, którzy polegli na wojnie. Rosjanie nie chcieli, by Pałac Saski został odbudowany. Miejsce zaczęło tracić na znaczeniu, choć raz po raz odbywały się tu ważne wydarzenia (głównie religijne) np. msza odprawiona przez Jana Pawła II (1979) czy uroczystości pogrzebowe kard. Stefana Wyszyńskiego (1981).

„Od czasów odzyskania niepodległości w 1918 roku wciąż ponawiane są próby znalezienia najlepszego sposobu zagospodarowania przestrzeni placu, jego bezpośredniego otoczenia i funkcjonowania komunikacji” – pisze Grażyna Jonkajtys-Luba. Od 1918 roku przeprowadzono co najmniej dziesięć konkursów na zagospodarowanie tej przestrzeni. Większość z nich w czasie PRL. Żadna z tych koncepcji (po 1945 roku) nie przewidywała odbudowy pałacu. Dopiero w 1994 roku w miejskim dokumencie „Studium zagospodarowania placu Józefa Piłsudskiego w Warszawie” pojawia się wzmianka o konieczności odtworzenia brył i elewacji pałacu Saskiego. Założono, że budynek miałby funkcję muzealno-kulturalną.

Temat powrócił w 2004 roku. Ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński podpisał nawet umowę na odbudowę Pałacu Saskiego. Trzy lata później eksperci przyznali, że konstrukcja fundamentów jest zbyt słaba, by postawić na niej ponownie pałac. Następczyni Kaczyńskiego – Hanna Gronkiewicz-Waltz – zadecydowała o zaniechaniu odbudowy. Fundamenty zasypano, a pieniądze (niemal 200 mln zł) przeznaczono na budowę Mostu Północnego.

Temat wrócił kilka lat później. Stowarzyszenie Saski 2018 chciało odbudowy pałacu na stulecie odzyskania państwowości. Nie udało się. Kolejną próbę odbudowy zapowiedział Andrzej Duda w 2018 roku. Ostatecznie projekt przekazano do Sejmu w lipcu 2021 roku. Odbudowa, jeśli zostanie zaakceptowana, ma ruszyć w 2023 roku i kosztować 2,5 miliarda złotych.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie