Pijany lekarz odpowiedzialny za śmierć pacjenta w mazowieckim i wypadek samochodowy w lubuskim

Agnieszka Łochowska
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Mateusz Wróblewski/ Polskapresse
Mianem lekarza recydywisty można określić pracownika szpitala w Błoniu, odpowiedzialnego za śmierć mieszkańca Borzęcina. Wezwany do pacjenta w stanie krytycznym lekarz miał dwa promile alkoholu. Dwa lata temu ten sam mężczyzna spowodował wypadek na trasie Zielona Góra – Świdnica, w którym ucierpiały dwie osoby.

43-letni lekarz przyjeżdża do pacjenta, który jest w stanie krytycznym po kilkunastu minutach od wezwania. Dzwonią po niego z kolei ratownicy pogotowia, którzy nie potrafią pomóc mieszkańcowi Borzęcina. Gdy lekarz w końcu dociera do chorego, bełkocze i przeklina, wzbudzając podejrzenia. Rodzina postanawia zatem zawiadomić policję w celu zbadania obecności alkoholu we krwi lekarza.

Czytaj także: Chełm: Pijany lekarz w pogotowiu ratunkowym. Miał 1,4 promila

Zanim jednak radiowóz dojechał na miejsce, karetka zdążyła już odjechać do szpitala. Policjanci podążyli tym tropem. Sprytny lekarz wysiadł jednak przed placówką, a pacjenta na oddział dowieźli sami ratownicy. Gdy pijany pracownik łaskawie pojawił się w swoim miejscy pracy w Szpitalu Bielańskim, jego koledzy nie chcieli pobrać mu krwi do badania. Rany po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Lekarz miał już na swoim koncie jeden niechlubny wyczyn. Dwa lata temu spowodował pod wpływem alkoholu wypadek, w którym ranne zostały dwie osoby. Uciekając przed policją, staranował wtedy dwa samochody, raniąc dwie osoby.

Czytaj także: Potrącił dwie osoby i uciekł. Jedna z nich nie przeżyła wypadku. Trwają poszukiwania sprawcy

Wypadek poszedł jednak w niepamięć. Po początkowym zawieszeniu w czynnościach zawodowych, przywrócono mu uprawnienia i lekarz z lubuskiego przeniósł się do Warszawy. Zanim dostał pracę w Błoniach, pracował już w Szpitalu Bielańskim i Praskim. Teraz toczy się postępowanie karne, mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.

Zamiast leczyć - uśmiercał, zamiast brać za siebie odpowiedzialność – uciekał, zamiast trzeźwo oceniać sytuację - pił. Teraz być może zostanie skazany na 5 lat pozbawienia wolności.

Codziennie najświeższe informacje z Warszawy na Twoją skrzynkę. Zapisz się do newslettera!

Co zrobić kiedy zaginęło dziecko?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Błonie

szanowna pani redaktor , nauczy sie pani najpierw pisać poprawnie a później publikuje swoje teksty. Jest Błonie i co najwyżej może być szpital w Błoniu ( którego i tak nie ma, jest pogotowie ) a nie w Błoniach

Dodaj ogłoszenie