Pomnik Gabriela Narutowicza nie daje spać mieszkańcom Ochoty. Oświetlenie monumentu przeszkadza w nocy

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Krystian Dobuszyński
Pomnik zamordowanego prezydenta Warszawy nie daje spać mieszkańcom. Oświetlenie monumentu Gabriela Narutowicza jest tak mocne, że burzy spokój mieszkańców przy ul. Akademickiej. Moc światła była już zmniejszana. Niestety, problem nadal pozostał. Dalsza część tekstu poniżej.

Pomnik Gabriela Narutowicza nie daje spać mieszkańcom Ochoty

Mieszkańcy ulicy Akademickiej na Ochocie narzekają na zbyt mocne światło umieszczone przy pomniku byłego prezydenta stolicy. Reflektor, który oświetla monument jest tak mocny, że burzy nocny spokój mieszkańców ochockiej ulicy.

Pierwszy o sprawie poinformował dziennik "Fakt", który zwraca uwagę, że nie jest to pierwsza interwencja w sprawie reflektora na Ochocie. Firma odpowiedzialna za uciążliwy reflektor zmieniała już jego ustawienia tak, aby zmniejszyć natężenie światła.

- Po naszej interwencji firma zmieniała ustawienie reflektora, jest nieco lepiej, ale nadal wymaga to jeszcze poprawy. Jesteśmy w kontakcie z firmą i mamy nadzieję, że wkrótce oświetlenie będzie ładnie eksponować pomnik prezydenta, nie powodując przy tym uciążliwości dla mieszkańców – mówi w rozmowie z "Faktem" Monika Beuth – Lutyk, rzecznik ochockiego ratusza.

Gabriel Narutowicz był pierwszym prezydentem II Rzeczpospolitej. Jego kandydatura, a w rezultacie także wybór na stanowisko głowy państwa, miał być kompromisem pomiędzy stronnictwami politycznymi. Niedługo po jego wyborze jednak, Narutowicz został zamordowany.

Pomnik Gabriela Narutowicza nie daje spać mieszkańcom Ochoty...

Za zamachem, do którego doszło w warszawskiej Zachęcie, stał działacz skrajnej prawicy Eligiusz Niewiadomoski. Stracono go 31 stycznia 1923 r. Został pochowany na Powązkach. W środowiskach narodowych stał się męczennikiem. W międzywojniu przy jego grobie odbywały się polityczne uroczystości. Organizowano ku jego czci nabożeństwa, przeradzające się w polityczne manifestacje.

ZOBACZ: Mordy polityczne w Warszawie. Od Narutowicza do Niedzielaka

16 grudnia 1922 r. w Zachęcie został zamordowany prezydent Gabriel Narutowicz (na zdjęciu). Zastrzelił go Eligiusz Niewiadomski, nierównoważony psychicznie 53-letni malarz i sympatyk Narodowej Demokracji (endecji). Stracono go 31 stycznia 1923 r. Został pochowany na Powązkach. W środowiskach narodowych stał się męczennikiem. W międzywojniu przy jego grobie odbywały się polityczne uroczystości. Organizowano ku jego czci nabożeństwa, przeradzające się w polityczne manifestacje.

Mordy polityczne w Warszawie. Od Narutowicza do Niedzielaka

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Narutowicz chyba nie był prezydentem Warszawy

G
Gość

a mnie przeszkadzają latarnie, bo mam w nocy za jasno w mieszkaniu

Dodaj ogłoszenie