Powalone drzewo blokowało chodnik przez tydzień. Kto wreszcie zrobił z nim porządek?

red
Powalone drzewo blokowało chodnik przez tydzień. Po naszej interwencji zniknęło w jeden dzień Naszemiasto.pl
Przy skrzyżowaniu ulic Domaniewskiej i Postępu od blisko tygodnia chodnik "ozdabiało" powalone drzewo. Pień i gałęzie skutecznie blokowały ruch pieszych w biznesowym zagłębiu stolicy. Nie wiadomo co było przyczyną tego, że drzewo nie stoi na swoim miejscu, bo przecież nie doświadczyliśmy silnych wichur. Szczegóły w artykule poniżej.

Jak widać na załączonych obrazkach – nie wyglądało to dobrze. W zagłębiu biurowców, gdzie tysiące osób codziennie dojeżdża do pracy, swobodne przejście chodnikiem blokowało drzewo. I nie byłoby w tym nic dziwnego, naturalne, że takie rzeczy się zdarzają. Gdyby nie fakt, że podmiot odpowiedzialny za utrzymanie drzew przy pasach drogowych potrzebował aż tygodnia, aby posprzątać jedno drzewo.

Nowy krajobraz "Mordoru" wzbudził zaciekawienie naszej redakcji. Postanowiliśmy sprawdzić, kto odpowiada za sprzątanie ulic w takich wypadkach. W większości podobnych sytuacji jest to Zarząd Zieleni. Spytaliśmy więc u źródła, czy do zarządu wpłynęło choć jedno zgłoszenie dotyczące powalonego drzewa i dlaczego nie zostało zabezpieczone przez tak długi czas. Rzecznik Zarządu Zieleni podziękował za informacje i obiecał, że oddzwoni z wiadomością zwrotną. Następnego dnia drzewo niespodziewanie zniknęło z chodnika. Czyżby Zarząd Zieleni pod naporem mediów wziął sprawy w swoje ręce? Nic bardziej mylnego.

- Przejrzeliśmy nasze zgłoszenia i nie było tego typu informacji skierowanej do nas. Byliśmy w terenie i jak się okazuje drzewo faktycznie jest, ale nie leży na drodze znajdującej się pod nasza opieką. - poinformował Mariusz Burkacki, rzecznik Zarządu Zieleni.

Sytuacja stała się więc bardzo zagadkowa. Kto jest odpowiedzialny za dany teren, no i kto wreszcie uprzątnął chodnik? Zarząd Oczyszczania Miasta oznajmił, że zbieg ulic Domaniewskiej i Postępu to droga gminna, więc logicznie rzecz biorąc, sprawą powinna zająć się dzielnica. Niestety, w mokotowskim urzędzie o problemie nie słyszano. Wszystko zaczęło się wyjaśniać dopiero, kiedy skontaktowała się z nami jedna z czytelniczek. Pani Karolina doniosła, że była świadkiem akcji straży pożarnej. Strażacy w towarzystwie policji cięli drzewo, aby wreszcie umożliwić przejście chodnikiem.

Weryfikując informacje pani Karoliny, skontaktowaliśmy się z najbliższą jednostką strażacką. Tam potwierdzono uczestnictwo w bohaterskiej operacji. Jednak najistotniejsze wciąż było niewiadomą. Czyli - dlaczego oni i na czyje zlecenie? -Najprawdopodobniej wezwała nas policja, która pracowała obok przy wypadku. - usłyszeliśmy od pierwszego rozmówcy z jednostki strażackiej przy Domaniewskiej. Szybko zostało zdementowane to przez dyżurnego, który uczestniczył w akcji. - Nie wiem kto nas wezwał. Nie potwierdzam, że zrobiła to policja. Proszę zapytać w komendzie miejskiej. - oznajmił dyżurny.

W procesie ustalania losu drzewa, słuchawka nabrała koloru wozu strażackiego, jednak nie zamierzaliśmy się poddawać. Zgodnie z zaleceniami pośpieszyliśmy do komendy miejskiej. Tam również nie było łatwo. Na pytanie, kto zlecił strażakom usunięcia drzewa, rzecznik komendy wypowiedział magiczne słowo: -RODO. Nie mogę powiedzieć.Po namowach: - Służba dyżurna miasta Warszawy. (Służba Dyżurna Centrum Zarządzania Kryzysowego przyp. red.)

Śledztwo w sprawie powalonego drzewa trwało równie długo jak jego pobyt na mokotowskim bruku. Najważniejsze jednak, że chodnik został względnie posprzątany i nic nie blokuje przejścia. Jakie wnioski można wyciągnąć z całego zajścia? Biurokracja wzięła górę. Na jedno drzewo przypadło kilku urzędników umywających ręce od problemu.

Pamiętajmy, aby wspólnie dbać o wizerunek Warszawy i każdorazowo zgłaszać podobne sytuacje odpowiednim jednostkom. Do dyspozycji warszawiaków pozostaje miejskie centrum kontaktu. Pod numerem 19115 konsultanci całodobowo czekają na zgłoszenia.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie