Powiększą lotnisko Chopina, a potem je zamkną. Za trzy lata obsłuży 20 mln pasażerów. To - zdaniem PPL - wciąż za mało

Redakcja
Rozbudowa lotniska Chopina
Rozbudowa lotniska Chopina Dariusz Kłosiński/Lotnisko Chopina
Lotnisko Chopina ma zostać zamknięte. Podano nawet wstępny termin - 2027 rok. Wcześniej jednak konieczna jest rozbudowa. Powiększy się terminal, drogi startowe i drogi kołowania. Szczegóły w dalszej części artykułu.

Lotnisko Chopina jest na skraju wyczerpania – twierdzą zarządcy z Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze". Za dwa lata zupełnie skończy się przepustowość. Samoloty nie zmieszczą się w rozkładzie. Konieczna jest zatem szybka rozbudowa. Sęk w tym, że kilka lat po jej zakończeniu lotnisko trzeba będzie zamknąć.

Zamieszanie związane jest z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego. Za 9-10 lat w szczerym polu, w gminie Baranów, powstanie potężne lotnisko, które będzie mogło obsłużyć dziesiątki milionów pasażerów. Zdaniem PPL, a także rządu, Okęcie w dniu otwarcia CPK staje się nieużyteczne.

- Zostajemy z lotniskiem, które jest przygotowane dla samolotów szerokokadłubowych. Mniejsze samoloty [takie mogłyby tu lądować po otwarciu CPK – red.] wiążą się z koniecznością kolejnej przebudowy. To nie ma sensu ekonomicznego – twierdzi prezes PPL, Mariusz Szpikowski. Oznacza to, że mimo ostatnich spekulacji, rząd dalej chce zamknąć lotnisko Chopina.

Argumentem jest przepustowość. Według danych firmy Arup (przygotowała raport na zlecenie PPL) za 10 lat rozbudowane lotnisko Chopina przyjmie jedynie 20 mln pasażerów, a zapotrzebowanie będzie wynosić nawet 35 mln. - Przygotujemy jeszcze jedną – ostatnią - ekspertyzę dotyczącą portu lotniczego Chopina. Odpowie ona na pytanie czy lotnisko Chopina jest w interesie Warszawy oraz naszego narodowego przewoźnika [LOT – red.] - wyjaśnia Mikołaj Wild, rządowy pełnomocnik ds. CPK. Wydaje się jednak, że sprawa jest już przesądzona. - Dla mnie funkcjonowanie lotniska Chopina nie ma sensu – tłumaczy Szpikowski. Wyjaśnia jednak, że to nie on podejmuje decyzję w tej sprawie.

Na spotkaniu - mimo zaproszenia - nie było Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. Pojawili się natomiast burmistrzowie okolicznych dzielnic. - Odpowiem w imieniu mieszkańców Warszawy, lotnisko Chopina jest potrzebne - powiedział Robert Kempa, burmistrz Ursynowa. Dodał, że według niego spotkanie służyło "straszeniu" mieszkańców ewentualnym hałasem związanym z rozbudową Chopina. Burmistrz nie zgadza się na zamknięcie lotniska Chopina. Podobnego zdania jest burmistrz Woli, Krzysztof Strzałkowski.

Rozbudowa przed zamknięciem

Rozbudowę lotniska Chopina zaplanowano na lata 2019-2021. W tym czasie najpierw powiększony zostanie terminal pasażerski, a następnie drogi kołowania dla samolotów i infrastruktura dla samolotów szerokokadłubowych. Inwestycje mają pozwolić na zwiększenie liczby operacji lotniczych z 39 do 50. W sumie przez całą dobę w Warszawie będzie można wykonać 800 operacji na dobę – start/lądowanie (dziś 600).

Koncepcja rozbudowy lotniska Chopina / fot. naszemiasto.pl

Nie wiadomo ile będzie kosztowała rozbudowa. Prezes Szpikowski zapowiada, że najpierw musi powstać koncepcja przebudowy. Nie wiadomo również kiedy się ona pojawi. Do rozpoczęcia procedur przetargowych potrzebne są zgody MON, których wciąż nie ma. Znany jest tylko wstępny czas zakończenia prac - 2021 rok.

Co ciekawe, kandydat na prezydenta Warszawy, Patryk Jaki (zarazem wiceminister sprawiedliwości) twierdzi, że w rządzie zwycięża koncepcja pozostawienia lotniska Chopina jako portu lokalnego. Wiceminister Wild nie skomentował tej wypowiedzi.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antek
Lotnisko w" mieście" to ogromny atut Warszawy . Do centrum w godzinach szczytu jedzie się około 30 minut , wieczorem czy rano to 15-20 minut. Wielu turystów , czy tkz."Biznes " ceni sobie szybkie przemieszczanie się z płyty lotniska do biznesowego Zagłębia Mokotowa "Mordoru " bądź centrum miasta . Moim zdaniem , można można mieć i sedno i drugie lotnisko . CPK Baranów dla tranzytu, a Lot. Chopina dla mniejszych i mniej dystansowych tras . Dodatkowo chciałbym zaznaczyć , że istnieje także" lowcostowe" lotnisko Modlin , z którego również korzysta wielu pasażerów .
k
[email protected]
Super pomysł, powiększyć a zaraz zamknąć. A może by tak dać pasażerom wybór skąd chcą latać? Teraz się wybieram enterem z Okęcia do Grecji na urlop i mam 30 minut taksówką na lotnisko. A potem? Jakiś Baranów? Szkoda gadać
P
Pablo
Mózgi niech sobie pajace powiększą... a potem zamkną!!!
K
Kolano prezesa
Nooo to będą mogli jeszcze więcej nakraść, co dwie budowy to nie jedna
Dodaj ogłoszenie