Pożar na Targowej. Jedna osoba nie żyje, ranny strażak [wideo]

Rafał Babraj
Rafał Babraj
Do pożaru doszło w poniedziałek po godz. 22.30 na ulicy ...
Do pożaru doszło w poniedziałek po godz. 22.30 na ulicy ... Andrzej Pukos
Do pożaru doszło w poniedziałek po godz. 22.30 na ulicy Targowej. Mężczyzna próbujący ratować się skokiem z wysokości zmarł po przewiezieniu do szpitala. Ranny został również biorący udział w akcji strażak.

Wypadek motocyklisty na Jana Pawła II [zdjęcia]


- Na ulicę Targową 36 wysłaliśmy łącznie 18. zastępów, które walczyły z ogniem ponad 6,5 godziny - mówi Albert Stępień z warszawskiej straży pożarnej. Ogień pojawił się na poddaszu czteropiętrowej kamienicy, powodując zawalenie się dachu.

- Zaczęło się w klatce D na 5 piętrze. To jest nie do opowiedzenia. Koleżanka dzwoniła po straż i spytali ją, czy widzi płomienie. Miała zostawić trójkę dzieci i iść zobaczyć czy są? Kazali wyjść, byłam w samym szlafroku. Podstawili autokar, dali kawę, herbatę, zaopiekowali się. Cały róg kamienicy się palił - opowiadała Jolanta Stygińska, mieszkanka Targowej.

Jeden z lokatorów, któremu płomienie odcięły drogę ucieczki wyskoczył z okna. - Ten chłopak krzyczał o pomoc, wisiał na gzymsie. Źle się odbił, spadł i nie trafił w poduszki wystawione przez strażaków - mówił Janusz Kosiarek, mieszkaniec Targowej 36.

Ciężko ranny został przewieziony do szpitala. Nie udało się go uratować. Podczas akcji ucierpiał również strażak, lecz jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kilka osób podtruło się dymem. Część budynku została zalana, a mieszkańców ewakuowano. - Dobrze, że się nie przeniosło na inne budynki. Gaz wyłączyli, wodę wyłączyli i teraz żyj człowieku - mówiła pani Bogusława.

Lokatorzy kamienicy spędzili noc w autobusach podstawionych przez Zarząd Transportu Miejskiego. Natomiast we wtorek trafili do Szkoły Podstawowej nr. 50 przy ul. Jagiellońskiej. O godz. 15.00 mają się spotkać z burmistrzem Pragi.

Jeśli byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na stołecznych drogach, możesz nas o tym poinformować pisząc na adres: [email protected] lub dzwoniąc pod numer (22) 654 76 08

Współpraca: Andrzej Pukos

500 zł podwyżki dla mundurowych.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paco (Partyzant)
.... Miałem cichą nadzieję, że to paliła się Targowa 44
L
Leszczedoroboty
Fajne He. Waracając o godzinie 22.50 do domu na brzeska .Zobaczyłem dopiero wtedy straz wyjezdzajaca z ulicy marcinkowskiego. nie wiedzac co sie dzieje poszdłem na brzeska przejsciem , 22,33chłopak ktory do mnie krzykna siedzieał na oknie a z jego i bocznych scian buchało .oczywiscie poinformowalem straz gdzie jest kontaktował sie z nami poł godziny po czym ogien wzrósł wyszedł za okno nie wytrzymał spadł .Srażacka nie zawodna ale nie dotarła. drabina sie dopiero pojawiła po 30 min akci. Staż ogólnie nie udolnie zadziałała . marcinkowskiego od targowej 100 m po lini prosej od najblizszej jednostki . Powini odpowiedziec za to co sie stało . nie bać sie ognia.
Dodaj ogłoszenie