Pozew o smog nie ma sensu. Czas powiedzieć o tym głośno

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Pozew o smog nie ma sensu. Czas powiedzieć o tym głośno
Pozew o smog nie ma sensu. Czas powiedzieć o tym głośno Pixabay.com
Pozwanie miasta lub Skarbu Państwa za smog to działanie pozorne, generujące równie dużo strat, co korzyści. A cieszenie się sukcesem kolejnych znanych osób wygrywających procesy ze Skarbem Państwa zmienia niewiele w naszej obecnej sytuacji.

Media ogłosiły kolejny sukces w walce z zanieczyszczeniem powietrza. Jerzy Stuhr i Mariusz Szczygieł wygrali w Warszawie proces przeciwko skarbowi państwa w związku ze smogiem. Zyskają na tym wybrane przez nich organizacje charytatywne. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, mimo to, nie przeszkadza to mediom pisać o precedensowej decyzji sądu i przełomie. Czy aby na pewno?

Walka o czyste powietrze

Jak w rzeczywistości wygląda sądowa walka o czyste powietrze? Oczywiście, nie da się pozwać smogu, możemy co najwyżej skierować nasz pozew przeciw władzy. Prym w pozywaniu wiedzie Kancelaria Radcy Prawnego Radosława Górskiego z Warszawy, ale nie jest jedyną, która się tym zajmuje. Przyjmijmy, że sąd przychyli się do argumentacji reprezentującej nas kancelarii i państwo będzie musiało nam wypłacić pieniądze, które trafią na cele charytatywne - nie chodzi wszak o zarobek. Tym samym, państwo przeznacza nasze, czyli obywateli, pieniądze na szczytny i zupełnie niezwiązany z samym problemem smogu cel. Oczywiście, w koszty te wliczać należy opłatę sądową i koszt prowadzenia postępowania, a także honorarium dla kancelarii zajmującej się sprawą. I o ile to ostatnie w przypadku akcji #Pozywam za Smog jest symboliczne (wynosi 200 zł), o tyle koszty prowadzenia tak skomplikowanej sprawy już niekoniecznie.

Zobacz też: Warszawa walczy ze smogiem. Wymień kopciucha w zamian za 50 tys złotych. Miasto rozdaje dotacje

Pozew o smog to kilka lat pracy?

Przyjmijmy, że kancelaria również zajmie się smogiem właściwie Pro Bono. To nie oznacza jeszcze, że w przypadku wygrania sprawy, dokonuje się prosty transfer pieniędzy od państwa do wybranej organizacji charytatywnej. - Przy takiej skali postępowania konieczna jest stała dedykowana obsługa administracyjna oraz prawna (szacujemy, że w najtrudniejszych miesiącach będzie potrzeba stałej pracy co najmniej 5-7 osób). Potrzebna nam będzie również pomoc z branży IT. Należy uwzględnić również wydatki związane chociażby z kserowaniem i drukowaniem wielu tysięcy stron, wysyłaniem tysięcy listów, czy chociażby kosztem ekspertyz prawnych. W cenie pozostaje również stawiennictwo na rozprawach w trudnym, precedensowym procesie, wymagającym stałego zaangażowania prawników - czytamy na stronie pozywamsmog.eu, gdzie znajdziemy też informacje, że całe przedsięwzięcie wiążę się z “ z ogromnymi wydatkami i stałą pracą nad sprawą przez kilka lat w precedensowej i złożonej sprawie”. Co z tego mamy my wszyscy? Zdaje się, niewiele.

Maska antysmogowa: komu jest potrzebna, jaką wybrać, na co z...

Smog: Warszawa nie może wyjść na spacer

Ci, którzy zdecydowali się na podjęcie walki w sądzie argumentują, że smog uderza w ich dobra osobiste. Nie mogą otwierać okien, wychodzić na spacer z psem albo oddychać pełną piersią pośród pagórków leśnych i łąk zielonych. Taką logiką kierowała się m.in. Grażyna Wolszczak, która pozwała nie tylko skarb państwa, ale także miasto stołeczne Warszawa. -W przepisach prawa krajowego nie zapewniono skutecznej realizacji celów dyrektywy UE. Sąd nie miał wątpliwości, że brak skutecznych działań narusza dobra osobiste powódki, w szczególności prawo do korzystania z walorów nieskażonego środowiska naturalnego oraz prawo do wolności poprzez ograniczenie aktywności na świeżym powietrzu - czytamy w uzasadnieniu wyroku wydanego przez sąd w sprawie Grażyna Wolszczak vs Skarb Państwa. Pani Grażyna może już oddychać spokojnie. Podobnie, jak władze Warszawy. Aktorka wycofała swój pozew przeciw nim. Oddychać spokojnie mogą jedynie mieszkańcy stolicy.

Czyste powietrze? Pomoże lawina pozwów

Po co zatem pozywać kogokolwiek? W ten sposób, aktywiści, celebryci i prawnicy chcieli wzmóc presję na rządzących i doprowadzić do sytuacji, w której w ramach pospolitego ruszenia, obywatele zaleją sądy pozwami przeciw nieudolności rządzących. Każda z organizacji które wypowiadały się w mediach na temat zasadności tych działań mówiła, albo o “lawinie pozwów”, albo o “masowym” działaniu - To nie jest happening, to nie jest żadna akcja marketingowa. Do tej sprawy podeszliśmy bardzo poważnie. Jestem przekonany, że korzystny wyrok sądu w tej sprawie jest możliwy. A gdy już taki zapadnie, to polskie sądy na pewno zaleje prawdziwa lawina pozwów. Nie chodzi o pieniądze, tylko o zdrowie i zmuszenie państwa do działań - mówił w rozmowie z Money.pl Miłosz Jakubowski z fundacji Frank Bold, jednego z podmiotów, któremu nie obce jest uderzanie w smog paragrafami. Wypowiedź pochodzi z 2017 roku.

Uważasz, że smog w Warszawie to mit? Lepiej zobacz te zdjęci...

Warszawski slaktywizm

W teorii zbiorowa mobilizacja miałaby jeszcze sens, ale dlaczego pozywać państwo za smog, a nie, na przykład za globalne ocieplenie, albo jakość wody w kranach. Dlaczego ponadto mamy pozywać władze, a nie np. sąsiadów, którzy palą w domowych piecach kiepskiej jakości drewnem i odpadami, przyczyniając się w największym stopniu do zwiększenia poziomu szkodliwych pyłów. Zamiast tego, tracimy jako obywatele pieniądze, produkujemy sterty drukowanych na papierze dokumentów i akt, a w temacie smogu zmienia się nic lub prawie nic. Pozywanie kogokolwiek za smog to specyficzny rozdzaj slaktywizmu, czyli działania społecznego, które nie przynosi żadnego realnego skutku z wyjątkiem polepszenia naszego samopoczucia jako osób społecznie zaangażowanych (ang. slacktivism, od slack – leń, wałkoń i activism – aktywizm). Nie negujemy tutaj, broń Boże ciężkiej pracy prawników, którzy przygotowują owe pozwy, ale to nie one są tu - paradoksalnie - najważniejsze. Gdy piszemy te słowa właśnie zaczyna się sezon grzewczy i kolejne kilka miesięcy smogowych alarmów. Jeśli tej zimy nie chcemy znowu dusić się w oparach rakotwórczych pyłów, będziemy musieli wymyślić coś skuteczniejszego niż pisanie pozwów przeciwko Skarbowi Państwa.

POLECAMY TEŻ:



Wideo

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To państwo ZAWŁASZCZYŁO sobie całą strefę stosowania prawa i samoobrony. Więc państwo, udające że walczy np. z kopciuchami jest winne takiej sytuacji. Autor to socjalistyczny pismak który chroni przestępcze państwo skażone biurokratycznym nic nie robieniem. 500zł mandatu za uporczywe trucie sąsiadów to kpina z normalnych ludzi, to naplucie im w twarz !

G
Gosc

Powietrze już się robi fatalne ale jeszcze dobrej zimy nie my , możemy jeszcze coś zmienić polecam program czyste powietrze sama z niego skorzystałam i mam EEI PELLETS od kostrzewy , czesniej mogłam tylko pomarzyć a tu o ! Marzenie się spełniło ! Jeszcze fajna jest strona pelleteo paliwo przywożą pod sam dom ! Czy to nie wspaniałe ! O nic nie trzeba się martwić ! Genialnie!

G
Gość

Stuhr to ten gość, co dostał odszkodowanie za smog, a palił 2 paczki papierosów dziennie?

M
M. Szczygieł

Ale co wymyślić skuteczniejszego? Ma Pan pomysł? Bo na razie widzę same wątpliwości. Nie można pozwać sąsiadów, bo trzeba by im udowodnić, że to oni zanieczyszczają powietrze. Poza tym, którzy to sąsiedzi? W naszej argumentacji sądowej pojawiła się kwestia, że obaj jeździmy po Polsce i pracujemy w różnych miastach. Mamy pozywać mieszkańców tych miast? Rybnika, Gliwic, Zakopanego, Bytomia itp.? A co z kierowcami samochodów? Nie da się często biednej, często nieoświeconej, często lekceważącej wiedzę, często złośliwej, często oszczędnej części społeczeństwa oddolnie przymusić do lepszego, ekologicznego zachowania. Moim zdaniem - musi to zacząć robić państwo, które - jak wiemy - nie dotrzymuje w tej kwestii zobowiązań. Jeśli ja nie dotrzymam, np. nie zapłacę podatków, to państwo nie pójdzie mi na rękę, będę je musiał zapłacić. Więc chcę, aby państwo wykonywało swoje obowiązki. Pozdrawiam serdecznie, Mariusz Szczygieł

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3