Pozostałości po słynnym warszawskim klubie. Historia Gwardii Warszawa. Zobaczcie jak obecnie wyglądają te tereny

Kamil Jabłczyński
Kamil Jabłczyński
Warszawskie stadiony i kluby piłkarskie to wbrew pozorom temat na ogromne opracowanie. Wszyscy na myśl o miejscach sportowych spektakli myślimy o Stadionie Narodowym, Stadionie Legii czy nawet Stadionie Polonii, który służy chociażby za bazę treningową reprezentacji Polski. Na tym jednak ta opowieść się nie kończy.

Wiele stołecznych obiektów niszczeje czy to ze względu na brak zainteresowania przez miasto, czy konflikty właścicielskie albo spory o teren. Tak też jest z bardzo zasłużonym dla Warszawy klubem – Gwardią.

Pozostałości po słynnym warszawskim klubie. Historia Gwardii...

W powojennej Polsce nowa władza bardzo mocno stawiała na rozwój sportu

Pstryczkiem w nos okazało się Mistrzostwo Polski w piłce nożnej zdobyte w 1946 roku przez Polonię Warszawa. Klub skupił wokół siebie ludzi o tradycji opozycyjnej do nowej komunistycznej władzy. Wtedy postanowiono objąć patronatem wojskowym Legię (zmieniono nazwę na CWKS) oraz policyjnym nowo powstałą Gwardię.

Bogate resorty miały zapewnić rozwój, wielosekcyjność i przyciąganie czołowych zawodników do siebie. To szybko przyniosło skutki. Gwardia już w 1954 roku zdobyła Puchar Polski. Natomiast magazyn sportowy L'Equipe wytypował Gwardię jako reprezentanta Polski do pierwszej edycji Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, a więc dzisiejszej Ligi Mistrzów.

Wkrótce dołożyli do tego wicemistrzostwo Polski (1957) oraz trzecie miejsce w lidze (1959)

Z klubu piłkarze trafiali do reprezentacji Polski. Za jedną z największych legend klubu uważa się Stanisława Hachorka. Pojechał on na Igrzyska z reprezentacją do Rzymu w 1960 roku, w jednej drużynie z Brychczym, Polem czy Edwardem Szymkowiakiem. To od niego Deyna miał uczyć się strzelania słynnych „rogali” z rzutów rożnych. Bo bezpośrednio z tego stałego fragmentu gry pokonywał bramkarzy.

Najsłynniejszym z reprezentantów Polski pozostaje jednak Władysław Żmuda, który zdobył brązowy medal na mundialu w RFN w 1974 roku. Na mistrzostwa pojechał właśnie jako piłkarz Gwardii. Na krajowym podwórku doszli do finału Pucharu Polski, a rok wcześniej zajęli trzecie miejsce w lidze. Z Gwardią związani byli także Roman Kosecki i Maciej Szczęsny (wychowankowie), Andrzej Strejlau czy Joachim Marx.

Na trybuny stadionu, z którego prawie nic już nie zostało, przychodziło nawet 30 tysięcy w ludzi w czasach chwały. Więcej ludzi chodziło na Racławicką niż na Legię czy Polonię.

Gwardia to była nie tylko piłka nożna. Klub posiadał chociażby sekcję bokserską i zapasów. Wówczas niezwykle popularne w Warszawie. Sam mogę powiedzieć, że mój dziadek był pięściarzem Gwardii. Natomiast Tadeusz Trojanowski to jedyny zawodnik klubu, który przywiózł z Igrzysk Olimpijskich medal w zapasach w stylu wolnym. W Rzymie, w 1960 roku zdobył brąz. Z Igrzysk w Monachium piłkarz Jerzy Kraska przywiózł natomiast złoto.

Niewiele jednak z tych tradycji pozostało. Klub trenuje już tylko młodzież, od kilku lat nie wystawia nawet seniorskiej drużyny piłkarskiej w B klasie – najniższej klasie rozgrywkowej. Wszystko zaczęło się od decyzji sprzed prawie 15 lat o usunięciu Gwardii ze stadionu, a raczej nałożeniu ogromnych sum za jego wynajem.

Słuszne wydają się zatem obawy Stanisława Gajlewicza, prezesa klubu RKS Okęcie, który mówił o zakusach na stadion jego klubu w dzielnicy Włochy. - Dla mnie jasne jest jedno. Jeśli wykreśla się klub, klub nie ma swojego miejsca, oznacza to, że klub nie istnieje – mówił w rozmowie z nami. Przykład Gwardii pokazuje jak dużo w tym racji.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie