Praga znów dzielnicą drugiej kategorii? Cięcia budżetu boleśnie dotkną przede wszystkim prawobrzeżną Warszawę

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
materiały archiwalne / UM Warszawa
Znów na półkę odłożono budowę obwodnicy. Na czas nie powstanie też tramwaj, ani Trasa Świętokrzyska. Kryzys związany z koronawirusem spowodował drastyczne cięcia w miejskich inwestycjach. Po raz kolejny najbardziej "oberwało się" Pradze.

Ponurym żartem staje się już przypominanie historii obwodnicy Pragi. Obiecywała ją prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz w 2006 roku, gdy ubiegała się o pierwszą kadencję w stołecznym ratuszu. Później raz za razem budowę obiecywano w kampaniach: 2010, 2014, a nawet 2018. Za każdym razem kończyło się na obietnicach. Nowym terminem budowy miały być lata 2023-25. Teraz także ta data może okazać się nierealna, ponieważ ratusz - po kryzysie spowodowanym covid-19, zapowiedział radykalne cięcia.

Dlaczego obwodnica Pragi jest kluczowa?

Ratusz pod rządami Rafała Trzaskowskiego stawia na transport publiczny kosztem dróg. I dobrze. Komunikacja zbiorowa jest fundamentem działania nowoczesnego miasta. Problem w tym, że infrastruktura drogowa po prawej stronie Wisły jest opóźniona o kilka dekad względem drugiej części miasta.

Wspomniana Obwodnica Pragi to tak naprawdę dokończenie Obwodnicy Śródmieścia budowanej od lat 70. Na prawym brzegu od lat istnieje wygodny przejazd Trasą Łazienkowską, dalej Raszyńską, Towarową, Okopową, Słomińskiego, aż do Mostu Gdańskiego. Na Pradze droga urywa się przy Rondzie Wiatraczna. A na północy przy Rondzie Żaba. Właśnie te dwa miejsca połączyć miała obwodnica.

Obwodnica pozwoli również na uspokojenie ruchu na Pradze-Północ. Radny Grzegorz Walkiewicz od lat apeluje o zieloną Targową. Ale na razie nie jest to możliwe. Przed wojną jedna z najważniejszych ulic Pragi dziś jest "ściekiem komunikacyjnym". Łączy się tu ruch dzielnicowy z tym z całej Warszawy. To po prostu jedyna szeroka droga łącząca (na prawym brzegu Wisły) północ i południe miasta. Dopiero po jej odciążeniu można uspokoić ruch i z prowizorycznej "obwodnicy" zrobić z Targowej miejską aleję.

Koronawirus dotknął Pragę

Prawy brzeg Wisły został najbardziej dotknięty cięciami przegłosowanymi przez Radę Warszawy. Miasto opóźnia również budowę tramwaju na Gocław, do osiedla liczącego przeszło 50 tysięcy mieszkańców. Komunikacja miejska w tej części miasta jest zwyczajnie zła. Nic dziwnego, że mieszkańcy wybierają samochód. Choć i tu jest źle - bo komunikacyjnie Praga-Południe odstaje od innych dużych dzielnic: Mokotowa czy Woli.

Ułatwieniem transportowym miała być również Trasa Świętokrzyska. Od lat istnieje już most. Trzy lata temu oddano do użytku odcinek od Dworca Wschodniego do Zabranieckiej (na Targówku). Ale bez kolejnego połączenia droga nie ma większego sensu. By na nią wjechać trzeba kluczyć wąskimi uliczkami Targówka. Nie jest to realne odciążenie przepełnionej Radzymińskiej. Miasto planowało jej dokończenie, wraz z budową węzła przy Targowej, ale ten projekt też zawieszono.

Podsumowując, trzy najważniejsze inwestycje komunikacyjne Pragi i okolic są znów zawieszane. Praga-Północ doczekała się linii metra. Nitka jest też zapowiadana na Pradze-Południe. Ale, jak widać, na nowe inwestycje komunikacyjne w tym rejonie Warszawy czeka się długo.

Dotacja pomogła im w rozkręceniu lokalu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie