reklama

Proces podpalacza samochodów. Apelacja w środę

Karolina Kowalska
proces podpalacza samochodów
proces podpalacza samochodów archiwum
Proces podpalacza samochodów. W środę stołeczny sąd rozpatrzy apelację obrony Jacka T., skazanego na 5 lat więzienia za podpalenia samochodów m.in. w Warszawie. Adwokaci T. chcą jego uniewinnienia od większości zarzutów i złagodzenia kary za jedno podpalenie, do którego się przyznał.

Proces podpalacza samochodów. Apelacja w środę

Jak poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, ewentualnie obrona chce uchylenia wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Oskarżenie nie odwoływało się od wyroku.

W kwietniu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał T., syna znanego adwokata, na 5 lat więzienia - nakazał przy tym odbywanie kary w systemie terapeutycznym - oraz ok. 206 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonych. Zasądził także od niego niemal 46 tys. zł kosztów sądowych. To kara za sprowadzenie pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, podpalenie 10 aut - w styczniu 2012 r. w Ursusie oraz miesiąc później w centrum Warszawy, m.in. na ul. Oleandrów – oraz drzwi do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie w marcu 2011 r. Tylko do tego ostatniego czynu T. się przyznał.

Prokuratura żądała dla Jacka T. sześciu lat więzienia. Obrona - podobnie jak teraz w apelacji - chciała uniewinnienia, tylko w sprawie podpalenia drzwi do prokuratury wnosiła o najniższą możliwą karę w zawieszeniu.

Według sądu pierwszej instancji wina oskarżonego nie budziła wątpliwości. Uzasadniając wyrok, sędzia Piotr Ermich zwracał uwagę, że biegli ustalili, iż T. w chwili czynów był poczytalny, a jego zachowanie nie wynika z piromanii. Sędzia podkreślił też wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów oraz ich powtarzalność. - To wyróżnia tę sprawę – powiedział Ermich.

Sędzia argumentował też, że sprawy zaszły za daleko i trzeba zabezpieczyć społeczeństwo przed Jackiem T. Podkreślił, że oskarżony dokonywał podpaleń pod wpływem alkoholu. Stąd kara więzienia w systemie terapeutycznym.

Jacek T. począwszy od 2011 r. był kilkakrotnie zatrzymywany, a następnie oskarżony o serie podpaleń aut w różnych częściach Warszawy. Trafiał też do aresztu. W kwietniu 2011 r. miał podpalić w sumie 9 aut po pucharowym meczu Legii Warszawa z Lechią Gdańsk. Głośno o nim zrobiło się w 2012 r., gdy został zatrzymany w związku z podpaleniem 10 aut zaparkowanych w Śródmieściu, m.in. w okolicach placu Zbawiciela, na ulicach Oleandrów i Nowowiejskiej.

Po raz ostatni policjanci zatrzymali Jacka T. w grudniu 2013 r., tuż po tym jak podpalił auto na Gocławiu. Według śledczych T. ma na swoim koncie podpalenia kilkudziesięciu samochodów na terenie całej Warszawy. W pierwszej instancji wciąż trwa inny proces T. za podpalenia samochodów. Najbliższy termin w tej sprawie sąd wyznaczył na połowę listopada.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3