Prochownia Żoliborz zamknięta przez "niesprecyzowaną awarię". Radny interweniuje. "To śmianie się wszystkim prosto w oczy"

Alicja Glinianowicz
Alicja Glinianowicz
Prochownia Żoliborz została zamknięta. Na drzwiach budynku pojawiła się informacja, że chodzi o "awarię". Głos w tej sprawie zabrał warszawski radny Marek Szolc. "Myślę, że to jest śmianie się wszystkim prosto w oczy" – mówi w rozmowie z nami. Czy obiekt, w którym dawniej funkcjonował kultowy lokal, zagrożony jest degradacją?

Wraca bulwersująca sprawa Prochowni Żoliborz. Kultowy lokal dawniej – dziś świeci pustkami. I nie chodzi bynajmniej o brak zainteresowania tym miejscem ze strony mieszkańców miasta. Choć zapewne nie pozostaje to bez znaczenia. Od pewnego czasu osoby odwiedzające kawiarnię w parku Żeromskiego odbijają się od drzwi, a w sieci można zauważyć informację, że lokal jest "zamknięty na stałe".

Po kontrowersyjnym przejęciu Prochowni Żoliborz przez nowego dzierżawcę, miejsce to straciło wielu fanów, a do nas docierały sygnały, że okoliczni mieszkańcy przestali odwiedzać regularnie lokal. Pod jednym z postów na oficjalnej stronie dawnej Prochowni Żoliborz można przeczytać w komentarzach, że przychodziło tam "trzy osoby na krzyż", a kawiarnia stała się "bez klimatu".

Pojawiały się głosy o bojkocie tego miejsca, co widoczne jest w sieci i opiniach na Google. Choć wiele wypowiedzi dotyczy, budzącego wątpliwości rozstrzygnięcia konkursu, to można także przeczytać opinie na temat kiepskiej obsługi czy serwowanych dań.

Prochownia Żoliborz z "niesprecyzowaną awarią". Dzierżawca zaprzestał działalności

Obecnie kolejny tydzień lokal stoi zamknięty. Z informacji przekazanych przez mieszkańców wynika, że Prochownia Żoliborz, już 15 i 16 października miała być nieczynna. Następnie na drzwiach obiektu pojawiła się kartka, że ze względu na "niesprecyzowaną awarię", lokal nie będzie działał przez dłuższy czas.

Głos w tej sprawie zabrał jeden ze stołecznych radnych, Marek Szolc, który wystosował do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego interpelacje dotyczącą zaprzestania działalności przez dzierżawcę budynku. Jak informuje radny, przynajmniej do 6 listopada budynek stał zamknięty.

- Nie kupuję tłumaczenia miasta, że dzierżawca ma prawo zamknąć lokal, nawet jeśli będzie płacił czynsz. Nie taka jest rola tego miejsca. Lokal miał spełniać misję kulturotwórczą, przecież czynsz za Prochownię jest niższy od rynkowego – mówi w rozmowie z nami Marek Szolc. - Jaka poważna musi być ta awaria, że dzierżawca nie jest w stanie naprawić tego przez cały miesiąc. Ja myślę, że to jest śmianie się wszystkim prosto w oczy – dodaje.

Prochownia Żoliborz zamknięta. Chodzi o bezpieczeństwo i degradację i budynku

Ta sytuacja nie wpływa korzystnie zarówno na okolicznych mieszkańców, którzy zwracają uwagę na bezpieczeństwo po zmroku, jak również na sam budynek Prochowni.

"Według mieszkańców fakt zamknięcia lokalu zmniejsza bezpieczeństwo w parku i sprawia, że w sezonie zimowym i jesienno-zimowym, jest on mniej przyjazny, ponieważ nie jest odpowiednio doświetlony" – czytamy w piśmie radnego.

Jednak ogólne poczucie zmniejszenia bezpieczeństwa w tym rejonie nie jest jedynym problem, który generuje zamknięcie na dłużej budynku. W związku z panującymi coraz niższymi temperaturami, brak ogrzewania oraz wietrzenia, bardzo szybko może spowodować zagrzybienie Prochowni, co zdegraduje wydzierżawione mienie miasta.

Radny zaapelował do władz stolicy o rozwiązanie problematycznej sytuacji, pytając jednocześnie, czy w umowie zawartej z dzierżawcą widnieje obowiązek utrzymywania działalności i jeśli tak, to jak władze stolicy planują wyegzekwować wywiązanie się z tego.

- Poprzedni dzierżawca miał utrzymywać lokal otwarty i wynikało to jasno z umowy. Jestem ciekaw, co jest w nowej umowie i powiem szczerze, ze zdziwię się, jeśli takiego warunku tam nie ma. To będzie oznaczało rażącą kompromitację miasta, które nie radzi sobie z zarządzaniem lokalami – tłumaczy nam Marek Szolc.

Na razie nie ma jeszcze odpowiedzi Urzędu Miasta. Będziemy przyglądać się tej sprawie.

Przypomnijmy, że Prochownia Żoliborz pomimo licznych protestów mieszkańców Warszawy i setek podpisów pod petycją, przegrała i została zmuszona do opuszczenia lokalu, w którym przez prawie dziesięć lat funkcjonowania, przewinęło się mnóstwo warszawiaków i osób odwiedzających stolicę.

Jednak z początkiem tego roku Zarząd Zieleni ogłosił konkurs na zagospodarowanie terenu, a zabytkowy budynek Prochowni według planu miał zostać doprowadzony do stanu, w jakim znajdował się przed rozpoczęciem w nim obecnej działalności dzierżawcy.

Z końcem lutego zostały ogłoszone wyniki konkursu. Zwycięska oferta pochodziła od spółki Dapius. Sprawą przetargu i kwestią niejasne rozstrzygnięcia konkursu zainteresowała się prokuratura.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na warszawa.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie