Relax Kebab: Król Ali Baba serwuje jedzenie na metry i kilogramy. "Grzegorz" przyjechał z Iraku i podbił już polski internet

Przemysław Ziemichód
Przemysław Ziemichód
Relax Kebab i Król Ali Baba to internetowy fenomen, a zarazem nieoficjalna wizytówka Radzymina. Pojechaliśmy do podwarszawskiego lokalu, by ten fenomen zrozumieć. Dalsza część tekstu poniżej.

Król kebabowego marketingu

Choć sprzedaje kebab, to mógłby z powodzeniem prowadzić wykłady motywacyjne o tym, jak prowadzić skuteczny biznes. Mimo że pracuje w barze pod Warszawą, stał się medialnym fenomenem, a ludzie rozpoznają go na ulicy i proszą o autograf. Co sprawiło, że Ali Baba Król Kebaba i Relax Kebab stali się fenomenem? Pojechaliśmy do Radzymina, by się tego dowiedzieć.

Relax Kebab: Król Ali Baba serwuje jedzenie na metry i kilog...

Pech chciał, że opuszczamy Warszawę w pierwszy śnieżny dzień tej zimy. Do Radzymina dojeżdżamy zziębnięci i zmęczeni poranną zamiecią. Parkujemy na ubitej ziemi, która zamieniła się w bajoro. Obok zwisa drut wysokiego napięcia, pręży się niszczejąca kamienica, a za nią cel naszej podróży. Niepozorny pawilon Króla Kebaba wciśnięty jest między sklep meblowy i bar sushi. Na piętrze czeka niczym niewyróżniający się bar z kebabem. Ale to tylko pozory.

Limitem jest wyobraźnia

O, bukiet kebab. Kupię żonie na przeprosiny- żartuje kolega spoglądając na menu. "Bukiet" to jednak dopiero początek. Oprócz niego Relax serwuje:

  • kebab sushi,
  • tort kebabowy,
  • talerz kebab na kilogramy (najcięższy ma 10 kg)
  • ogromny metrowy kebab.

Czekając na sprawcę całego zamieszania, obserwujemy, jak do Relaxu powoli spływają klienci. Pierwsi z nich pojawiają się jeszcze przed godziną jedenastą. Klienci wybierają konserwatywne dania - kebab na cienkim, z baraniny, z sosem mieszanym. Albo "tradycyjny" z kurczakiem i sosem ostrym.

To biznes rodzinny. Jestem menadżerem i zajmuje się też marketingiem. Chcieliśmy wyróżnić się czymś, bo w Warszawie jest już dużo kebabów. Chcieliśmy zrobić coś nowego - mówi Ali Baba Król Kebaba, człowiek który wraz z załogą Relax Kebab zapoczątkował fenomen tego miejsca.

Wyróżnił ich najpierw metrowy kebab. Lokal urządził zawody z jedzenia tego przysmaku. Potem był jeszcze rekord Guinessa na najdłuższy kebab "na cienkim". Jego złożenie zajęło 48 godzin i nakarmiono nim ponad 70 osób. Potem było już "z górki": 10 kilogramowy kebab, pierogi z kebabem, sushi z kebabem, tort.. Limitem w tych nietypowych pomysłach jest chyba tylko wyobraźnia Alibaby i załogi Relaxu.

Prawdziwy król, prawdziwa kebaba

Do Polski przyjechał ponad dziesięć lat temu. Pochodzi z Iraku i funkcjonuje w internecie Ali Baba Król Kebaba, gdy mowa o jedzeniu oraz po prostu Król Ali Baba, gdy mowa o muzyce. Bowiem oprócz prowadzenia baru zajmuje się... rapem. Większość internautów kojarzy go z piosenki, którą otwierają słowa "Prawdziwy król, prawdziwa kebaba_”. - _Trochę mam trudności z językiem polskim, ale dam rady, znajomi mi pomagają. Dobrze mi idzie - wyznaje Ali Baba. Tak naprawdę nazywa się Ghanim Al-muttair, ale od dawna wszyscy mówią na niego Grzegorz. Powiedzmy sobie otwarcie, rapuje po polsku znacznie lepiej, niż wy rapowalibyście po arabsku. Poza tym język nie stanowi dla niego żadnej przeszkody, nawet jeśli nie zawsze przekazuje on wszystko w sposób bezbłędny.

Niemniej większość z tych informacji znajdziecie już w sieci. To, o czym być może nie wiecie, to piosenka, którą Ali Baba nagrał z okazji święta niepodległości w 2019 roku. Po żartobliwym “Kebab, moc, energia” Grzegorz zdecydował się nieco zmienić image.

- Chciałem podziękować wszystkim Polakom. Okazać nasz szacunek - mówi Król Kebaba. Gdy słucha się takich wyznań, serce samo rośnie. Po pierwsze, co oczywiste, dlatego, że są na świecie ludzie, którym życie w Polsce się podoba, dla których Polska to drugi dom. Po drugie, bo pokazuje, że nie ma takich przeszkód, których nie da się przezwyciężyć, przy odpowiedniej determinacji. Nawet prowadzenie lokalu z kebabem można zamienić w internetowy fenomen, jeśli nie brak wam odwagi i pomysłowości. Teraz przygotowuje się do kolejnych nagrań - z okazji walentynek i zapewne z okazji wakacji.

Takie rzeczy tylko w Polsce. - Byłem na wakacjach w innych krajach, ale nie mają one takiego klimatu, jak jest w Polsce. Może zarobki są lepsze, ale kasa to nie wszystko. Liczy się klimat. W Polsce jest super - podsumowuje.

Wideo

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
Slaye

Tylko pajace jedza taki syf!!!!

G
Gość

A w Wyszkowie im nie poszło...

Szybko lokal zamknęli...

G
Gość

Nie oszukujmy się. Mają bardzo słaby kebab i jadą tylko na reklamie. Ludzie z Radzymina potwierdzą moje słowa.

R
Rysiek

Aż żałuję, że nie byłem u nich na kebsie jak mieszkałem koło Radzymina i jeszcze jadłem mięso...

P.S. Poprawcie w tekście, że rekordowym kebabem najadło się 700 osób, nie 70.

G
Gość

Żałosne

P
Piter

Jadłem tam i powiem ze 1 raz widze tak dobry artykuł . Dobra robota !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3