Schronisko na Paluchu. Tu znajdziesz swojego psa

red.

Wideo

Zobacz galerię (46 zdjęć)
Kilka dni temu odwiedziliśmy ukryte za lotniskiem Chopina schronisko dla zwierząt na Paluchu. To tu trafiają zagubione i bezdomne zwierzęta z całej Warszawy. O tym, jak wygląda proces adopcji i na co zwracać uwagę, opowiedziała nam Patrycja Jarosz. Zobaczcie sami!

Schronisko funkcjonuje od 2001 r. i przykuwa uwagę rozmiarem i rozmachem. Pracuje tu niemal 200 wolontariuszy, a roczny budżet schroniska sięga ośmiu i pół miliona złotych. W schronisku jest 10 pawilonów dla psów czyli budynków (2 kwarantannowe i 8 pobytowych). Pawilony są podzielone na boksy, a każdy boks składa się z części wewnętrznej i części zewnętrznej. Taki sposób podziału zapewnia zwierzętom ciepło zimą, chłód latem, kontakt z otoczeniem środowiskiem oraz kontakt wzrokowy z sąsiadującymi osobnikami. Część wewnętrzna pawilonów to prywatne powierzchnie przebywających tam zwierząt, a każdy z nich wyposażony jest w ogrzewanie podłogowe zapewniające utrzymanie temperatury wewnątrz nie niższej niż +15 stopni.

W najbardziej intensywnym okresie (lata 2010-2011) w schronisku przebywało na co dzień 2400 zwierząt, jednak tendencja się odwraca - dziś psów jest tu niecałe 800. To tu trafiają zwierzęta z terenu m.st. Warszawy dostarczane przez eko-patrole straży miejskiej. Pamiętajcie więc, że Paluch to nie tylko schronisko dla bezdomnych psów, ale też miejsce, w które trafiają wszystkie zagubione zwierzęta. Jeśli na terenie Warszawy zaginął Wam czworonóg, który nie został wcześniej zaczipowany - sprawdźcie na Paluchu. Każde zwierzę dostarczone do Schroniska jest: opisane, sfotografowane, ma nadany nr identyfikacyjny, przechodzi badanie lekarskie, jest czipowane, oraz ewidencjonowane, dzięki czemu dużo łatwiej je odnaleźć. - Dzięki tym metodom aż 41% psów odbierają właściciele - mówi Patrycja Jarosz ze schroniska. Zagubione zwierzęta, które mają czipy, Straż Miejska zawozi bezpośrednio do właścicieli.

Zwierzęta nieodebrane w piętnastodniowym okresie kwarantanny, przenoszone są do pawilonów dla zwierząt i są przygotowywane do adopcji. W ten proces wchodzą działania medyczne, takie jak szczepienia, sterylizacja lub kastracja, niezbędne badania lekarskie i leczenie, ale też umieszczenie psa w bazie i promowanie go wśród potencjalnych nowych właścicieli. Tych wybiera się bardzo skrupulatnie i - jak podkreślają pracownicy - nie ma możliwości, by pies został adoptowany "na prezent" lub trafił w nieodpowiednie ręce. O tym, jak wygląda proces adopcji i na co zwracać uwagę, opowiedziała nam Patrycja Jarosz. Zobaczcie sami!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie