Stara Praga się modernizuje. Historyczna dzielnica przeżywa drugą młodość

Piotr Wróblewski
Targowa w latach 70.
Targowa w latach 70. Narodowe Archiwum Cyfrowe
To tu produkowano najlepszą w stolicy wódkę. Postrachem dzielnicy był Jerzy Paramonov, a uliczni kataryniarze śpiewali o tym, że "nie ma cwaniaka nad Warszawiaka." Dzisiaj wracają dawne wspomnienia. Praga, słynna dzielnica Warszawy, jest systematycznie rewitalizowana.

"Nie zawracaj kontrafałdy, że w Warsiawie byłeś, bo na Saskie Kiempe wcale nie chodziłeś " - śpiewał Pablopavo, używając gwary regionalnej. Nie tylko on wspomina Pragę, jako miejsce do którego jeździ się w poszukiwaniu unikatowego klimatu stołecznego miasta.
- Obecnie na prawy brzeg udajemy się po autentyczność, po ślady dawnej Warszawy, a także po lokalność - tłumaczy Katarzyna Kuzko - Zwierz z Muzeum Warszawskiej Pragi. - Ta dzielnica zawsze stanowiła zaplecze. Jechało się tu po żywność, nielegalne dokumenty, płyty i ciuchy z Zachodu. Dlatego nasze muzeum stworzyło hasło: Wszystkie drogi prowadzą na Pragę - dodaje.

Co tworzy praski klimat?
Słowo "Praga" wzięło się od prażenia, czyli wypalania. Za pomocą ognia zlikwidowano puszcze, a następnie w odzyskanym miejscu powstały budynki mieszkaniowe. Pierwsze wzmianki o Pradze pochodzą z XV wieku i dotyczą słynnej karczmy oraz interesów tamtejszych handlarzy. Łatka dzielnicy zabawy i dobrych, lecz niekoniecznie legalnych interesów, pozostała do dziś.

W XVIII wieku do miasta zjeżdżają magnaci z całego kraju. Rozwijają się ich majątki, a Pragą interesuje się sam król, Stanisław August Poniatowski, który przyłącza ją do Warszawy. Już wtedy Praga stawiana jest niejako w opozycji do lewobrzeżnej części miasta. Tutaj mieszkają handlarze, osoby, które nie mają meldunku po drugiej stronie Wisły, drobni złodzieje, a wkrótce także pracownicy wielkich fabryk. W związku z tym rozwija się uliczna gwara i ludowa muzyka. Wtedy też powstaje legenda dzielnicy, która jest urokliwa, jednak często niebezpieczna.

Czytaj też: 1,4 miliarda złotych na rewitalizację Pragi Północ, Pragi Południe i Targówka [MAPA]
Zbudujmy nowe fabryki!
Entuzjazm Młodej Polski i II Rzeczpospolitej udzielił się także po prawej stronie Wisły. Varsavianista Janusz Owsiany twierdzi, że to właśnie na Starej Pradze widać, jak wyglądała Warszawa na początku XX wieku.
- Niewątpliwie ludzie, którzy tam przyjeżdżają, zaglądają na praskie podwórka trochę jak do oranżerii. Nie przychodzi im do głowy, żeby powiedzieć "dzień dobry". Jakby zapomnieli, jak się zachować w cudzym domu. Faktycznie, to jest zupełnie inny świat. Większość ludzi mieszka tam od pokoleń, żyjąc skromnie i radząc sobie dzięki wzajemnej pomocy - tłumaczy.

Do dziś uwagę przyjezdnych zajmują przede wszystkim stare kamienice, fabryki i budynki, które pamiętają czasy rosyjskiego caratu. Kilka z nich to prawdziwe perełki. Na Pradze produkowano przecież słynne wyroby czekoladowe firmy "Wedel", a w Wytwórni Wódek "Koneser" powstawały dobrej jakości trunki, które cieszyły się sporą popularnością wśród mieszkańców stolicy.

Stare czasy wspomina były pracownik fabryki, Waldemar Golik. - Praca w Warszawskiej Wytwórni Wódek Koneser to był wielki prestiż. Kiedy mówiłem, że zarabiam 50 zł na dzień, nikt nie chciał mi uwierzyć. Jednak za dobrą stawką szła także duża odpowiedzialność. Rotacja ludzi była spora, ponieważ nie każdy nadawał się do tej pracy. Należało być solidnym, bardzo dokładnym, odpowiedzialnym i odpornym na pokusy alkoholowe. Najlepiej radziły sobie z tymi oczekiwaniami kobiety, dlatego stanowiły przeważającą część pracowników - tłumaczy.

Rewitalizacja ruszyła pełną parą
Obecnie dawna fabryka wódek jest rewitalizowana. W starych, industrialnych wnętrzach pojawi się Muzeum Polskiej Wódki, a okoliczne budynki zyskają nową fasadę. Na Grochowskiej powstanie także siedziba zespołu Sinfonia Varsovia i Centrum Muzyki.

To jednak nie wszystkie zmiany. Ratusz na rewitalizację Pragi wyda 1,4 miliarda złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone zgodnie z zapotrzebowaniem warszawiaków. W kwietniu odbyły się pierwsze konsultacje społeczne w tej sprawie. Urzędnicy zapowiadają, że powstanie 1,7 tysiąca nowych mieszkań (w tym 675 zmodernizowanych w zabytkowych kamienicach), a ponad 3 tysiące lokali zostanie wyremontowanych. Drugie życie zyskają też historyczne budynki. Poza Centrum Muzyki Sinfonia Varsovie powstanie Centrum Kultury Nowa Praga-Pałacyk Konopackiego, a gruntowną modernizację przejdzie Teatr Baj. Dzięki temu teraźniejszość połączy się z przeszłością, a klimat warszawskiej Pragi pozostanie w historycznych, jednak odnowionych budynkach.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ehh
Ludzie nie zdają sobie sprawy jaki potencjał tkwi w warszawskiej Pradze... ale boje się, że do momentu rewitalizacji wyburzą wszystkie budynki, podpalą lub same się zawalą.
Dodaj ogłoszenie